 |
Sweet Noise Forum
www.sweetnoise.one.pl
|
|
Pomysły na teledysk :) :) :) tak dla zabawy ;) |
| Autor |
Wiadomość |
Shadow_Vegeta
Typowy Średniak

Wiek: 36 Dołączył: 11 Paź 2004 Posty: 161 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-03-18, 21:19 Pomysły na teledysk :) :) :) tak dla zabawy ;)
|
|
 |
Moim zdaniem teledysk do Cold Days powinien rozgrywać sie na cmentarzu, takim bardzo mrocznym, wokól cmentarza działa by sie wojna, lub cos podobnego. Jako taki głowny plan wyobrazam sobie ze zespol stoi na takim duzym katafalku, pod nimi odbywał by sie pogrzeb a wokól nich rozni ludzie, roznych wyznan, z maginesu, bogaci itp. to mi sie przysniło i cały zespol był ubrany na czarno.
Do Without wyobrazam sobie zwykła ciemna ulice, wokół wierzowców i powoli zpod "bruku" wychodził by zespol, i zaczeli by grać, wokól nich działo by sie zwykłe życie, i nikt by nie reagował, nie zauwazał ich. Ale nie mam do tego pomysłu na jakąs historie do tego, wiem ze powinno byc zwiazane z małym dzieckiem itp, nie wiem tak mi sie wydaje zagłebiajac sie w ten tekst |
_________________ Dwa życia, dwa światy, dwa oblicza cały Ja
Jedzie jedzie renifer, grzeje go kaloryfer |
|
|
|
 |
Amat3uR
Overkill.pl


Wiek: 41 Dołączył: 28 Paź 2004 Posty: 3130 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-03-19, 12:35
|
|
 |
Cold Days już sobie wyobrażałem, zawsze jak wychodzi jakiś singiel, to wymyślam sobie do niego teledysk poczas słuchania.
W Cold Days widzę jakąś młodą laskę, która chcąc udowodnić sobie i innym, jaka jest twarda, ściga się na motorach-ścigaczach w nocy na jakichś nielegalnych czy legalnych wyścigach na ćwierć mili. Oczywiście się rozbija (jakaś spektakularna kraksa z koziołkującym motorem kiedy jest "I feel no god and I feel no myth") a początek i koniec teledysku sugerowałby, że jego reszta, to wspomnienie jakiejś bliskiej jej osoby (narzeczonego, matki, cokolwiek) np. poprzez ujęcie jak przegląda zdjęcia albo coś z pogrzebu jakaś scenka. W samym "wspomnieniu" dominowałyby szybkie chaotyczne ujęcia i pocięty montaż.
Without dla mnie miałby prostszy wideoklip, bo...heh, nawet nie wiem, jak to opisać. Zespół grający. Mnóstwo efektów komputerowych ale nie jakichś skomplikowanych, tylko czystych transformacji obrazu, np. psychodeliczne kolory, krew spływająca z góry ekranu. Sam zespół grający w ciemności tylko rozświetlany przez efekty świetlne rodem z imprez techno (jakies lasery, stroboskopy, efekty mgielne). Taką psychodelę bym zrobił, po pasuje do nadmiaru elektroniki w tym kawałku. |
_________________ http://www.facebook.com/GajewskiMaciek
[url]http://twitter.com/#!/gajewskimaciej[/url] |
|
|
|
 |
dF
Chwaściątko

Wiek: 44 Dołączył: 10 Sie 2005 Posty: 752 Skąd: Vava
|
Wysłany: 2006-03-21, 09:54
|
|
 |
| Amator chcesz by SN mial teledysk a la liber??? rozmumiem niechec do nowego materialu ale to juz chyba przesada... pomysly dam wieczorkiem |
_________________ broken ✿ in #df0000
Śmierć kaczkom... |
|
|
|
 |
Amat3uR
Overkill.pl


Wiek: 41 Dołączył: 28 Paź 2004 Posty: 3130 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-03-21, 10:04
|
|
 |
| Ne znam klipów libera, nie jestem pewien, czy kiedykolwiek jakiś widziałem, nie czuję niechęci do nowego materiału. |
_________________ http://www.facebook.com/GajewskiMaciek
[url]http://twitter.com/#!/gajewskimaciej[/url] |
|
|
|
 |
Mi
Mi-nadżer

Dołączyła: 06 Paź 2004 Posty: 3730 Skąd: Nottingham
|
|
|
|
 |
a1ien
Wtajemniczony

Wiek: 45 Dołączył: 13 Paź 2004 Posty: 55 Skąd: Kościan
|
Wysłany: 2006-03-22, 20:01
|
|
 |
ja też nie lubię ścigaczy , a pomysł moim zdaniem jest bardzo dobry potrafię to sobie wyobrazić i myśle, że w połączeniu z muzyką mogło by to wypaść całkiem nieźle. Samochody sportowe mnie też nie kręcą, a scena z Nie było podoba mi sie.. Myślę, że do muzy SN pasują dynamiczne ujęcia więc wykorzystanie ścigaczy mogło by przyiesć fajny efekt... a klip Libera zostawcie w spokoju.. SN takiej padaki by nie zrobił...
.. no i pomyślałem, że na drugim motorze mógłby jechać Glaca... więcej przemyśleń co do klipów nie mam... |
|
|
|
 |
dF
Chwaściątko

Wiek: 44 Dołączył: 10 Sie 2005 Posty: 752 Skąd: Vava
|
Wysłany: 2006-03-23, 13:39
|
|
 |
pomysł na cold days nr1. kamera towarzyszy kolejnym osobom ktore ze soba sie spotykaja na zasadzie nieszczesliwych wypakow, taki splot zbiegow okolicznosci ktore przeskauja z jednej osoby na druga w chwili wydarzenia troche jak w Bumierze al nakrecone z dynamika requiem dla snu. nr.2 to warjacja nr1 gdzie nie kamera jest losemsprawca a rodzaj negatywnej energii (tu zobrazowany jako wizualna fantazja). towaryszymy energi ktora skadzis uwolniona zmienia zwykle zycie (kolorystyka lata reklamy itp, ale bez przegiec i przeslodzeniea) w jakies bagniste pieklo na zasadzie kontrastu zdjęc. np te same postacie w tym samym ujeciu ale podczas deszczu i slonca potem obraz tak zmontowany by granica byla pedzaca fala energii. (ewentualnie totalny odlot kontrast jeszcze por roku z letniowiosennej w listopadowa - minu ile by stworzenie tego musialo trwac???). Dochodza jeszcze jakies szcegoly ktoremi sie szfendaja po lbie. idea nr3. nadal czlowiek i jego droga, dwie osoby ktore dojzewaja w ciagujednego dnia, rankiem sa dzieckiem by wieczorem stac sie doroslymi (doslownie) w trakcie obydwieosoby wystawione na rozne proby odmienie reaguja, w trakcie gdy jedna idzie w gore druga upada w dol ale wiez pozostaje podobna jak u kieslowskiego w podwujnym zyciu weroniki. Pleta moze byc przewrotna, lub moralizatorsko/nostalgicza. W sumie zgadzam sie ze motyw muzyczny sprzyja pomysom, biegu drogi lotu ale nie kojarzymi sie z wyscigiem, a juzna pewno nie z dresarskimi wyscigami samochodowymi.
[ Dodano: 2006-03-23, 13:59 ]
pomysł na W. jest też z gatunku "czlowiek - droga", jednak tym razem skupiamy sie na nim i na tym co on ma czuc i myslec.
Zatem mamy glownego bochatera ktory jest dwuwmiarowym rysunkiem w naszym realnym swiecie, przez swa odmiennosc swiat go niszczy i wykozystuje. On za wszelka cene chce byc taki jak inni, z sztucznego uczlowieczenia w koncu udaje mu sie nabrac fizycznej formy, tu zaczyna sie druga czesc kontrastujaca, nasz bochater juz jako czlowiek odkrywa ze w zasadzie to co widzial mu sie zdawalo bo caly swiat w okolo jest dwu wymiarowy, a wszystko co go otacza znowu jest mu obce i zdaje sie wogole go (jako "troj wymiarowca", postaci fizycznej) nie zauwazac. Sfrustrowany stara sie na swiecie zemscic i ostatecznie zrywa rysunkowa rzeczywistosc. brutalnie ja gniecie by skonczyc bezradnie posrod jej strzepow albo na pustej scenie koncertowej albo w "matrixowym konstrukcie". |
_________________ broken ✿ in #df0000
Śmierć kaczkom... |
|
|
|
 |
Momus
Idée fixe


Wiek: 37 Dołączył: 26 Kwi 2005 Posty: 1496 Skąd: POZnan*
|
Wysłany: 2006-03-23, 17:44
|
|
 |
moim zdaniem w Cold days motywem przewodnim powinien być DOC przeplatany z jakimiś scenami cierpienia i oczywiście grą zespołu...
EDIT:
@down
miałem na myśli wspomnienia tj. migawki z przeróżnych zdjęć z przyjaciółmi, żadnych konkretnych informacji. wszystko w formie "hołdu" nie zawierającego terści informacyjnych... z całym szacunkiem... |
_________________ Рукописи не горят
Każda świnia trafi kiedyś na rzeźnika |
| Ostatnio zmieniony przez Momus 2006-03-24, 06:43, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Amat3uR
Overkill.pl


Wiek: 41 Dołączył: 28 Paź 2004 Posty: 3130 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-03-23, 18:15
|
|
 |
| Z całym szacunkiem, ale co wiesz o życiu Docenta i jego cierpieniu i czy i w jakiej formie ono wogóle było? |
_________________ http://www.facebook.com/GajewskiMaciek
[url]http://twitter.com/#!/gajewskimaciej[/url] |
|
|
|
 |
Amen[Hans eXit]
Uzależniony


Wiek: 38 Dołączył: 22 Lut 2005 Posty: 554
|
Wysłany: 2006-03-23, 20:29
|
|
 |
Też uważam, że nie powinno się wykorzystywać jego osoby w teledysku. Takie działanie nie jest w porządku.
Pomysły później. |
_________________ last.fm/user/amendotcom |
|
|
|
 |
HC
Piękny Roman

Wiek: 32 Dołączył: 01 Cze 2006 Posty: 6 Skąd: HUTA CZECHY
|
Wysłany: 2006-06-01, 12:47 klip
|
|
 |
| stara opuszczona fabryka, duzo żelaza, potłuczone szyby, zespół w roboczych ubraniach, mrok, częste pokazywanie twarzy chłopaków... |
_________________ JESTEM LEGIONISTĄ I JESTEM Z TEGO DUMNY, TAK JAK MOJA DRUZYNA NIE PÓJDĘ SZYBKO DO TRUMNY... |
|
|
|
 |
Amen[Hans eXit]
Uzależniony


Wiek: 38 Dołączył: 22 Lut 2005 Posty: 554
|
Wysłany: 2006-06-01, 21:21 Re: klip
|
|
 |
| HC napisał/a: | | zespół w roboczych ubraniach |
Rammstein 2? |
_________________ last.fm/user/amendotcom |
|
|
|
 |
longas
|admin|

Dołączył: 29 Wrz 2004 Posty: 3746
|
Wysłany: 2006-06-01, 22:06
|
|
 |
a mi Anal Stench |
|
|
|
 |
_SaNa_
Ziarno Chaosu


Wiek: 35 Dołączyła: 28 Maj 2006 Posty: 23
|
Wysłany: 2006-08-24, 22:11
|
|
 |
Pomysł Amat3uR jest niezły..ale ten scigacz..to tak wg. mnie nie pasuje kompletnie |
|
|
|
 |
Shade
Ziarno Chaosu

Wiek: 38 Dołączyła: 30 Cze 2007 Posty: 46
|
Wysłany: 2007-06-30, 23:25
|
|
 |
Mi się ucieszy, jak mnie tu zobaczy
Wybrałam sobie ten temat jako pierwszy, w którym się wypowiem, bo po prostu uwielbiam wymyślać scenariusze do teledysków Może się Wam któryś spodoba
"Without"
Jak sam tekst wskazuje, trapuje tutaj zarówno o miłości, jak i o samotności przemieszanej z pomieszaniem spowodowanym porzuceniem Wobec powyższego całą akcję umieściłabym w psychiatryku. Glaca w białym wdzianku z rękawami związanymi za plecami, reszta zespołu jako doktorki w fartuchach Cała akcja mogłaby się zacząć od wyciągania Glacy z karetki, ale tak, żeby najpierw było widać tylko same plecy i szarpiących się z nim ludzi w kitlach. Dopiero od 20 sekundy dałabym ujęcie na wejście do budynku (widziane ze srodka budynku) tak, żeby było widać kto i z kim się szarpie
Później taki standardzik - pusta klitka, wiązanie pasami, wyszarpywanie się, w końcu przychodzi któryś z chłopaków ze strzykawą, dwóch trzyma, on ładuje w ramię. I tam jest takie krótkie przejście (1:26). W tym miejscu mogłaby być pokazana taka zamglona postać, jakby widziana poprzez mgiełkę z otepienia po lekach. Sugerowałaby widzenie po nich tej osoby, przez którą się oszalało. No i szamotanina wynikła z tego, że się tą osobę widzi.
Następne ujęcie-Glaca na podłodze obok łóżka, już bez wiązanego na plecach wdzianka, za to rozdrapuje tatuaż przypominający czyjeś imię albo twarz. Tatuaż oczywiście fikcyjny, krew od rozdrapywania także
Od 2:16 minuty widać, że ktoś do niego podchodzi, najpierw tylko same nogi, później zniża się i widać, że to ta postać, która była przedtem zamglona. I tu może to hardcorowo wyglądać, ale wymowę moim zdaniem ma niezłą Jakby ta osoba zrobiła coś w stylu, że przejeżdża palcem po powstałej ranie i zlizuje krew z palca a później wrednie się śmieje (co oczywiście widać,nie słychać ).
Od 2:25 włanczają się stetoskopy. Raz wszystko robi się jasne i widać Glacę w szpitalnym białym kitlu na ziemi, raz robi się ciemno (jak to przy stetoskopach bywa). W pewnym momencie kiedy robi się jasno widać Glace tak, jak zwykle bywa na koncercie, z mikrofonem i resztą a za nim co kilka mignięć pojawia się reszta zespołu - także już normalnie ubrani. Na samą końcówkę pomysłu na razie nie mam. Może po prostu robi się nagle całkiem ciemno ?
[ Dodano: 2007-06-30, 23:40 ]
"Cold days"
Ponieważ pora późna a i dzień lekki nie był, nie mam jak na razie jasno zarysowanego scenariusza, ale mam główny motyw.
Otóż mamy postać małej dziewczynki albo chłopca. Góra 10-11 lat. Szpital, skomplikowana aparatura. Widać, że jest sparaliżowane do tego stopnia, że nie może nawet mówić, tylko wodzić oczami po ścianach i leżącym na przeciw łóżka oknie.
Głownym motywem byłoby przeplatanie się scen ze szpitala. Jak dziewczynka widzi przez okienko w drzwiach jak ludzie odwiedzają chorych, jak wychodzą ze zdrowymi już pacjentami do domu, jak czasami zajrzy do niej pielęgniarka sprawdzić, co u niej. Nacisk byłby tu położony na to, że jest praktycznie cały czas sama.
W pewnym momencie dziecko zamyka oczy i widać coś jakby wyszło same z siebie w postaci półprzeźroczystego ducha.
Wychodzi na ulicę i widzi ludzi, któzy są kompletnie zaślepieni ciągłą pogonią za czymś lepszym-samochodem, lepszą panienką/chłopakiem, karierą, stanowiskiem.. Trzeba by to było jakoś dobitnie zaznaczyć. Pędzący przed siebie ludzie, którzy niczego i nikogo nie zauważają i ona jedna, której tym bardziej nikt nie widzi, bo jej samej nie widać.
Później znowu przejście na szpital, jak niby wraca do siebie. Może tu być motyw dwójki wolontariuszy, którzy przyszli ją zagadać, pobawić się, coś takiego. I jeden z nich mógłby zostawić temu dziecku puszczoną płytę SN a może małego X-a ? W każdym razie kiedy wychodzi z siebie w kolejnej scenie, ląduje na koncercie SN.
Na ostatnią scenę dałabym ujęcie, gdzie dziecko leży z uśmiechem na twarzy na łóżku. Tyle że aparatura obok ma długą, cieńką linię..
Obawiam się jednak, że powyższe mogłoby się nie pokrywać z przesłaniem tekstu. |
|
|
|
 |
|
|
| |
|
| |