goat
Wtajemniczony

Dołączył: 31 Sty 2005 Posty: 53
|
Wysłany: 2009-02-01, 19:33
|
|
 |
Sainc i Tehace to zespoły, które miłośnikom metalu w Trójmieście nie trzeba długo przedstawiać. Występ obu zespołów oraz urozmaicenie w postaci Datury ściągnęło kilkadziesiąt osób do gdyńskiej świątyni koncertowej - klubu Ucho. Niestety na scenie nie zobaczyliśmy zespołu Kregi.
Skoro Kręgi odpadły pierwszym zespołem na scenie był Sainc. Tak się złożyło, że miałem okazje być na koncercie Sainc kilka dni wcześniej w malutkim klubie Orbital wiec mogłem przyjrzeć się kapeli jak sobie radzi z dużo większą sceną. Na co od razu zwróciłem uwagę to luz z jakim zespół potraktował ten występ. SVierszcz między utworami nawiązywał sympatyczne rozmowy z publicznością, która tego dnia też na luzie podchodziła do tego co się działo na scenie. Jedni pogowali, jeszcze inni tylko pili piwko, ale wszyscy ciepło przyjęli kapele namawiając zespół do bisu. Sainc zakończyli występ coverem Bloodline Slayer'a. Wsłuchując się w kolejne utwory i rozmyślając o historii tego zespołu nasuwało mi się tylko jedno pytanie... "Panowie kur*a, kiedy wreszcie ukaże się płyta Sainc?"
Jako drugi na scenie pokazał się zespół Datura - z Grudziądza o ile dobrze zapamiętałem. Wygląd gitarzysty zapowiadał dawkę naprawdę solidnego metalu. Nie mogę powiedzieć, że się zawiodłem występem tej kapeli, bo muzyka jaką prezentowali była naprawdę solidna, ale zabrakło polotu. Zabrakło pogo pod sceną i tego metalowego zacięcia. Zespół można usprawiedliwić tym, że perkusista grał z nimi dopiero od miesiąca w każdym bądź razie ucieszył mnie fakt, że będzie można zobaczyć ich u boku Sainc 13 lutego w Anawie- może wtedy dadzą więcej ognia ze sceny.
Tekst pochodzi z http://rockz.pl
 |
|