|
"Słyszałem, że niektórzy byli przeciwni występowi Sweet Noise na Castle Party. Jak to? Jeśli jakiś zespół chce zaprezentować innym swoją sztukę, to dlaczego ktoś miałby temu zespołowi przeszkadzać? To właśnie przez takich ludzi tworzą się na całym świecie... getta." Po tych słowach publiczność zebrana na dziedzińcu zamkowym została poczęstowana utworem "Ghetto"
Z całą pewnością lider Sweet Noise ma rację. Jednakże osoby przyjeżdżające do Bolkowa zazwyczaj lubią swoje getto i mają do tego prawo, aby w nim egzystować. Po to właśnie pojawiają się w małym miasteczku nieopodal Jeleniej Góry, a nie w Żarach na Przystanku Woodstock. Od festiwalu "dark independent" oczekują określonej atmosfery i specyficznej muzyki. W momencie, gdy Glaca wykrzykiwał cały czas w jednej piosence: "Spierdalaj skurwielu", mało kto czuł się jak na Castle Party. Oglądając występ tego troszkę kontrowersyjnego bandu, miało się wrażenie, że przez kilkadziesiąt minut znajdujemy się w Stanach Zjednoczonych, a szczególnie w Harlemie - ostre teksty "o realiach", hip-hopowe rytmy pomieszane z super ciężkim brzmieniem pięciu - jeśli mnie wzrok nie mylił - gitar, basu i dwóch perkusji oraz wokalista ubrany jak amerykański raper. Uważam, że Sweet Noise jest świetny w tym, co robi i warto było obejrzeć ich show, jednak, mimo wszystko fani mrocznej muzyki nie stawili się tłumnie na tym występie. Prawdą jest, że zmęczenie i późna pora - godzina druga, trzecia nad ranem - robiła swoje, ale poprzedniego dnia na koncercie Umbry Et Imago, trwającym do 3:00, było mnóstwo osób! Tak czy inaczej, gotycka społeczność wyraziła swoje zdanie poprzez nieprzyjście na show "gwiazdy" drugiego dnia Castle Party.
|
|
› Info

|
Wydarzenie: Bolków, Castle Party, 2003
Autor: Jos
Źródło: www.alternativepop.pl
<< Powrót
|
|
|
|