Sweet Noise Forum Strona Główna Sweet Noise Forum
www.sweetnoise.one.pl

BaneryBanery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Koniec?
Autor Wiadomość
X 
Madman


Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 1421

Wysłany: 2009-08-27, 22:47   
ludzie małej wiary....nie od dziś z resztą :-P

nie dostaliśmy żadnej informacji o pracach na albumem ale dla mnie sam fakt tego, że G nie skreślił jeszcze projektu SN jest pozytywny. :)

uważam z resztą, że jesli SN się reaktywuje to zmiany personalne wyjdą tylko na korzyść.:) Tryptyk podniósł wysoko poprzeczkę....dlatego tym bardziej ciekaw jestem co będzie jeśli coś będzie. :)
_________________
https://www.facebook.com/madman.project
 
 
Małgosia 
Pacjentka doktora Dżi.



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Lip 2006
Posty: 3534
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2009-08-27, 23:00   
Reaktywuje? A ktoś oficjalnie powiedział: "Panie, Panowie, Sweet Noise nie istnieje"?
Zmiany personalne? Osobiście uważam, że skłonności G to eksperymentowania i tym samym do artystycznej nieobliczalności (nie jest to zarzut) sprawi, że nie zwiąże się na dłużej z żadnym składem.
Pozytywnie że nie skreślił SN? Haha, wybacz, ale gdy wracam do domu ze spaceru to nie ogarnia mnie euforia z powodu, że nie wdepnęłam w gówno! :P Optymista z Ciebie, nie chciałabym powiedzieć że naiwny, bo jakąś tam nadzieję sama też posiadam.

Na razie chyba z niczego bijemy pianę
_________________
www.facebook.com/gosiaczek8807
www.lastfm.pl/user/gosiaczek8807
 
 
X 
Madman


Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 1421

Wysłany: 2009-08-27, 23:18   
Małgosia napisał/a:
Reaktywuje? A ktoś oficjalnie powiedział: "Panie, Panowie, Sweet Noise nie istnieje"?


a po co miał mówić coś co jest oczywiste? był wpis na blogu, ktory wyraźnie sugerował ,,zawieszenie działalności" na rzecz solowych rzeczy. :) i tyle informacji w zupełności wystarczy.

Cytat:
Zmiany personalne? Osobiście uważam, że skłonności G to eksperymentowania i tym samym do artystycznej nieobliczalności (nie jest to zarzut) sprawi, że nie zwiąże się na dłużej z żadnym składem.


Glaca sam nowej płyty nie zrobi....potrzebuje ludzi. gdzieś tam przewinęło się nazwisko Steve Duda, G bardzo gościa szanuje i widziałby go na producenta. stały skład mnie tez nie obchodzi i też uważam, że taktyka częstej zmiany składu jest w efekcie pozytywna, bo mamy większą różnorodność brzmienia, przy zachowaniu tej samej mocy.


Cytat:
Pozytywnie że nie skreślił SN? Haha, wybacz, ale gdy wracam do domu ze spaceru to nie ogarnia mnie euforia z powodu, że nie wdepnęłam w gówno! :P


po pierwsze...nie wiem gdzie u mnie widzisz euforię? :> przypominam, że użyłem sformułowania typu ,,nie bardzo wiem jak to interpretować ale..."

po drugie ...wyobraź sobie, że ja wracając ze spaceru cieszę się z rzeczy, na które niektórzy ludzie nawet nie zwracają uwagi. :) może tez spróbuj?
_________________
https://www.facebook.com/madman.project
 
 
Małgosia 
Pacjentka doktora Dżi.



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Lip 2006
Posty: 3534
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2009-08-28, 00:04   
X napisał/a:

Glaca sam nowej płyty nie zrobi....potrzebuje ludzi. gdzieś tam przewinęło się nazwisko Steve Duda, G bardzo gościa szanuje i widziałby go na producenta. stały skład mnie tez nie obchodzi i też uważam, że taktyka częstej zmiany składu jest w efekcie pozytywna, bo mamy większą różnorodność brzmienia, przy zachowaniu tej samej mocy.

Niby wszystko ok, tylko zdaje się że nie zauważasz długoterminowych efektów eksperymentowania z różnymi ludźmi. Daleko nie szukaj - The Triptic :P Muza genialna, to fakt, ale koncertów brak. Myślisz, że gdyby G. siedział w studiu w PL i nagrywał z jakimiś polskimi muzykami to byłoby inaczej? Osobiście twierdzę, że tak.
A tak? G pojeździł sobie po świecie, nawdychał się inspiracji, spotkał ciekawych ludzi, całkowicie różnych, zrobili coś fajnego. I nie przez życiowy pesymizm, tylko przez realne ocenie sytuacji przeczuwałam, że sprowadzenie, a raczej zebranie tych ludzi razem, by zagrać choć jeden koncert będzie bardzo trudne.
No i co? Miał ludzi? Miał. Świetnych wręcz oceniając efekt.

Jeżeli Ciebie zadowala jedynie wydawanie krążków to ok.
Osobiście nie chodzi mi tylko o koncerty same w sobie, ale raczej o to co z nimi się wiążę, czyli: kontakt z publiką, niejako okazanie szacunku przez zagranie na żywo, no i hmm... pokazanie że skład jest, istnieje. Śmieszne, ale tego nam chyba też nam trzeba.

Może słabo się znam, ale nie mogę sobie przypomnieć nazwy ani jednej szanowanej kapeli której jedyną oznaką egzystencji jest wydawanie płyt :roll:
_________________
www.facebook.com/gosiaczek8807
www.lastfm.pl/user/gosiaczek8807
 
 
X 
Madman


Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 1421

Wysłany: 2009-08-28, 00:29   
już dawno temu zastanawiałem się czy gdybym miał wybierać to wolałbym ,,pierwotny Tryptyk" i koncerty czy ,,afrykański Tryptyk" i koncertów brak. zdecydowanie wybieram opcję drugą ale tylko dlatego, że innych opcji nie ma, a mogły być. wcale nie uważam, że współpraca z zagranicznymi ludźmi oznacza brak koncertów....to że tak wyszło to nie znaczy, że jest to regułą.:) powiem więcej....myślę, że w przypadku SN powody były bardziej skomplikowane niż nam się wszystkim wydaje.

nie wiem czemu twierdzisz, że współpraca z zagranicznymi ludźmi wyklucza granie live?...G chciał stworzyć osobny skład specjalnie na koncerty i to był dobry pomysł. :) a że plany sie zmieniły to już zupełnie inna para kaloszy....nie oznacza to, że nie było to wtedy możliwe do zrealizowania. :)

jasne, że brakuje mi koncertów....ale z drugiej strony uważam, że Glaca dobrze zrobił ruszając w świat. co prawda wolałbym, żeby zrobił to z mocnym składem w celu promocji Tryptyku ale mimo wszystko uważam, że ma prawo walczyć o swoje marzenia. nasze polskie podwórko stało się dla niego za małe, osiągnął na nim chyba wszystko co tylko zespół grający muzykę alternatywną może osiągnąć i nic dziwnego, że chce realizować się teraz za granicą, poznawać innych ciekawych muzyków itp. :) chciałbym, żeby mu się udało. a co do koncertów to wierzę, że ,,come back" nastąpi w najmniej oczekiwanym momencie. ;)
_________________
https://www.facebook.com/madman.project
 
 
Małgosia 
Pacjentka doktora Dżi.



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Lip 2006
Posty: 3534
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2009-08-28, 00:43   
X napisał/a:
nie wiem czemu twierdzisz, że współpraca z zagranicznymi ludźmi wyklucza granie live?...G chciał stworzyć osobny skład specjalnie na koncerty i to był dobry pomysł. :) a że plany sie zmieniły to już zupełnie inna para kaloszy....nie oznacza to, że nie było to wtedy możliwe do zrealizowania. :)

Nie uważam że coś się wyklucza, że nie jest możliwe itd.
Jedak tego wszystkiego nie było.
I tyle.
A gdybać sobie możemy ;)
_________________
www.facebook.com/gosiaczek8807
www.lastfm.pl/user/gosiaczek8807
 
 
Amat3uR 
Overkill.pl



Wiek: 41
Dołączył: 28 Paź 2004
Posty: 3130
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2009-08-28, 07:27   
X, musisz przestać tłumaczyć Glacę. OCZYWIŚCIE, że Piotr miał prawo zrobić to, co zrobił, "walczyć o swoje marzenia". To oczywista oczywistość. Tyle że te inne marzenia, poza Sweet Noise, zupełnie niektórych z nas nie ciekawią. Dla mnie po świetnym The Triptic nie wydarzyło się już praktycznie nic. My Riot i Serce były jak dla mnie ciekawostkami i niczym więcej. Więc....
_________________
http://www.facebook.com/GajewskiMaciek
[url]http://twitter.com/#!/gajewskimaciej[/url]
 
 
 
X 
Madman


Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 1421

Wysłany: 2009-08-28, 11:02   
Amator - ja też w pierwszej kolejności jestem fanem Sweet Noise, a dopiero potem ,,ciekawostek". :) jako fana tej kapeli chyba nic bardziej by mnie nie ucieszyło jak podróż mocnego składu z Tryptykiem za granicę....myślę, że ten album może bez żadnych kompleksów stawać w szranki z innymi zachodnimi projektami. :) tymczasem tak jak mówisz po premierze płyty dalszych kroków brak albo były znikome....ale każdy z nas ma wybór. można postawić krzyżyk albo czekać na powrót. :)

mnie sie wydaje, że te solowe projekty, poza chęcią spełnienia swoich muzycznych fascynacji, które nie do końca idą w parze z SN, są tak naprawdę sposobem na przetrwanie trudniejszego okresu, by w końcu nabrać sił i zaprezentować światu swoją najmocniejszą stronę - odnowiony SN podparty wcześniejszymi dokonaniami. :)

zobaczymy jak będzie....możemy tylko czekać. ja tam jestem dobrej myśli. :)
_________________
https://www.facebook.com/madman.project
 
 
Momus 
Idée fixe



Wiek: 37
Dołączył: 26 Kwi 2005
Posty: 1496
Skąd: POZnan*

Wysłany: 2009-08-28, 21:42   
ja SN kochałem za koncerty, a więc moja miłość nieco oziębła. cierpliwie poczekam ale cudów się nie spodziewam.
_________________
Рукописи не горят
Każda świnia trafi kiedyś na rzeźnika
 
 
 
PePe 
..PiPa..



Wiek: 40
Dołączyła: 14 Lis 2004
Posty: 3529
Skąd: Żary / Wrocław


Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2009-08-31, 11:14   
X napisał/a:
nasze polskie podwórko stało się dla niego za małe, osiągnął na nim chyba wszystko co tylko zespół grający muzykę alternatywną może osiągnąć i nic dziwnego, że chce realizować się teraz za granicą, poznawać innych ciekawych muzyków itp.

tia... opinię kapeli która zeszła na psy, wręcz się zeszmaciła, zaczęła wydawać coś zupełnie sprzecznego z początkiem swojej historii, tworząc historie bliższe dadaizmowi i jamowaniu niż regularnym albumom; tak naprawdę Tryptyk dobrze przyjęty był w bardzo małym gronie, więc czy aby na pewno uznać to za sukces? (patrz: Ghetto i jego żywot w Europie)

X, tak naprawdę tutaj mówisz o rzeczach, które są czystą abstrakcją; zmiana składu jest receptą na świeżość? przecież tor wiecznie nadawał G, to on tutaj był alfą i omegą; kiedy wybiegł w rejony, które nie pasowały drugiemu członowi SN - podziękowali sobie; sądzisz, że brak Magika, a udział ludzi zza granicy jest jedynym wyznacznikiem świeżości? kapela potrzebuje silnego fundamentu, podstawy, bazy, na której będzie działać; można jeździć po świecie, spotykać ludzi, nagrywać z nimi... ale co z tego? serce? noise.inc? my riot? co z tego mamy? 3 profile na myspce + płytkę trzasków... na tym Ci zależy? jak widać takie postawienie sprawy dla nas, słuchaczy, w ogóle nie niesie żadnego komfortu; brak regularnych albumów, brak koncertów, brak wiadomości z życia kapeli;

historia sn pomiędzy Respektem a CLC przynajmniej była w jakimś stopniu klarowna. Zadawano sobie pytania "kiedy album" a nie "czy jeszcze będzie jakiś album"; obecnie nie wiadomo nic, a jak podejście Glacy do nowego albumu SN będzie podobne jak do projektow majspejsowych i rozwinie się idea pracy ala Tryptyk to jedyne co zobaczysz to kolejne konto na wspomnianym portalu;
_________________
http://mordred-deschain.blogspot.com/

Why can we not be sober?
 
 
 
Amat3uR 
Overkill.pl



Wiek: 41
Dołączył: 28 Paź 2004
Posty: 3130
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2009-08-31, 11:21   
W jednym się mylisz: Triptic, o ile wiem, sprzedał się bardzo dobrze a i recenzje były bardzo pozytywne.
_________________
http://www.facebook.com/GajewskiMaciek
[url]http://twitter.com/#!/gajewskimaciej[/url]
 
 
 
X 
Madman


Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 1421

Wysłany: 2009-08-31, 12:26   
PePe napisał/a:

tia... opinię kapeli która zeszła na psy, wręcz się zeszmaciła, zaczęła wydawać coś zupełnie sprzecznego z początkiem swojej historii, tworząc historie bliższe dadaizmowi i jamowaniu niż regularnym albumom; tak naprawdę Tryptyk dobrze przyjęty był w bardzo małym gronie, więc czy aby na pewno uznać to za sukces? (patrz: Ghetto i jego żywot w Europie)


po pierwsze : kiedyś czytałem wywiad, w którym dziennikarz wprost spytał się Glacy dlaczego SN nie jest następnym, po Vaderze i Behemocie bandem który podbił zachód....G zrzucił winę na brak profesjonalistów od promocji za czasów Getta i KW...to tak apropo tego Twojego ,,żywiołu w Europie". ;)

po drugie : gadałem z dwoma realizatorami : pierwszy sie specjalizuje w ciężkim brzmieniu, drugi w muzyce pop. obaj byli zachwyceni Tryptykiem....jeden powiedział, że sie będzie ,,doktoryzował z tej płyty", drugi, że ,,ta płyta to wydarzenie". to są ludzie, którzy patrzą na muzykę okiem producentów, więc dla mnie bardziej wiarygodne jest zdanie kogoś kto od kilkunastu lat zajmuje się produkcją dźwięku, zna rynek, wie co graja młode zespoły, ma rozeznanie o nowych trendach itd niż wieczne pretensje ludzi, którzy nie kumają, że nie mają prawa oczekiwać, że ktoś bedzie grał tak jak im się podoba. kim był by Glaca, gdyby ciągle wbrew sobie nagrywał kolejne imitacje Getta czy KW? ile masz przykładów kapel, które popadły w rutynę i zapierdalają cały czas na tym samym farmazonie? te same patenty.... to by była dopiero komercha, bo grałby to co oczekują chlebodawcy. zawsze śmieszyli mnie ludzie, ktorym wydawąło się, że to oni wynieśli SN na szczyt więc zespół w dożywotniej wdzięczności ma obowiązek wpasowywać się w ich, co tu dużo gadać....monotonne gusta, ograniczone jedynie do dwoch gitar, perki i wokalu. zasada prosta. nie podoba sie to nie słuchaj...po co bić pianę?
jedni będą wielbić 3 płyty SN a ja będę wielbił ich 6, bo mimo, że wychwalam nowe to jednak stare też mi sie podobają. :) no więc kto na tym lepiej wychodzi? może właśnie SN to nie jest zespół dla metalowców tylko własnie dla takich ludzi, którzy jarają się energią, będącą wspólnym mianownikiem wszystkich płyt, niezależnie od gatunku. dla takich co tak samo jak ,,W imę Boga" jarają się ,,nie było" z górniak. może własnie dla takiej publiki gra Sweet Noise.

Nergal kiedyś dobrze powiedział :

,,Ha, znając tych twardogłowych black metalowców, prawdopodobnie za największe osiągnięcia mojego zespołu uznają nasze demówki albo coś jeszcze innego, co brzmi chujowo i jest nieprofesjonalnie wydane, taki to już urok tego undergroundu... "

i to ma idealne potwierdzenie w przypadku SN...ludzie zachwycają się Respectem, podczas gdy sam Magic mówił, że jest to płyta nagrana po prostu źle, nieprofesjonalnie i że teraz nagraliby ją dużo lepiej, bo nabrali doświadczenia...

Cytat:
sądzisz, że brak Magika, a udział ludzi zza granicy jest jedynym wyznacznikiem świeżości?


oczywiście, że nie jedyny....toć jednak ,,magikowy Tryptyk" był angielskim CLC, natomiast to co dostałem po współpracy z ludźmi zza granicy jest o wiele ciekawsze. moim zdaniem. :)


Cytat:
kapela potrzebuje silnego fundamentu, podstawy, bazy, na której będzie działać;


zgadzam się ale :


Cytat:
można jeździć po świecie, spotykać ludzi, nagrywać z nimi... ale co z tego? serce? noise.inc? my riot? co z tego mamy? 3 profile na myspce + płytkę trzasków... na tym Ci zależy?


mówiłem już, że to tylko ciekawostki....zależy mi na płycie SN, która MNIE ZASKOCZY! fundament o którym mówisz jest ważny i dobrze jest go mieć....można też łączyć te 2 rzeczy, czyli jeżdzić po świecie jako zespół, wtedy jest ideał i o tym pisałem wcześniej, bo można grac koncerty dla ludzi z zza granicy. jednak Tryptyk jest dowodem, że można nagrac dobry album bez kapeli....wystarczy człowiek z wizją i muzycy sesyjni. koncerty można grac z osobnym składem. :)

Cytat:
rozwinie się idea pracy ala Tryptyk


jeśli ta idea przewiduje miejsce na koncerty to jestem za. :)

dlatego trzymam kciuki za powrót bo wierzę, że jest to możliwe a to co jest to przejściowe trudności. ;)
_________________
https://www.facebook.com/madman.project
Ostatnio zmieniony przez X 2009-08-31, 12:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Amat3uR 
Overkill.pl



Wiek: 41
Dołączył: 28 Paź 2004
Posty: 3130
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2009-08-31, 12:38   
X napisał/a:

Cytat:
kapela potrzebuje silnego fundamentu, podstawy, bazy, na której będzie działać;


zgadzam się ale nie jest to warunek konieczny. :)



Jest. W przeciwnym razie masz wyłącznie sezonowe gwiazdy. Najlepszy przykład masz w The Triptic. Wyszedł, okazał się przebojem, zniknął, po wszystkim.
_________________
http://www.facebook.com/GajewskiMaciek
[url]http://twitter.com/#!/gajewskimaciej[/url]
 
 
 
X 
Madman


Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 1421

Wysłany: 2009-08-31, 12:39   
Amat3uR napisał/a:
X napisał/a:

Cytat:
kapela potrzebuje silnego fundamentu, podstawy, bazy, na której będzie działać;


zgadzam się ale nie jest to warunek konieczny. :)



Jest.


Heh....Amator mnie zacytował zanim poprawiłem posta. ;)

tam poniżej argumentuję dlaczego tak uważam. :)

EDIT :

to, że Tryptyk tak się skończył to nie znaczy, że jest to regułą....przecież dużo jest artystów solowych, którzy grają live z rozbudowanym składem koncertowym. :)

co prawda historia muzyki pokazuje, że liderzy robiące solowe kariery często nie przeskoczyli tego co robili z macierzystym zespołem....to jednak każdy sam tworzy swoją historię i każdy ma szansę na bycie wyjątkiem od reguł. :)
_________________
https://www.facebook.com/madman.project
 
 
Amat3uR 
Overkill.pl



Wiek: 41
Dołączył: 28 Paź 2004
Posty: 3130
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2009-08-31, 12:56   
X, nie mam nic przeciwko projektowi "Glaca" lub "TruHardcoreSound". Będzie śpiewał utwory Sweet Noise, własne, itd. Serio. Może mi się to spodoba (vide Triptic), może nie (vide Serce, itd.) Tyle że ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?
_________________
http://www.facebook.com/GajewskiMaciek
[url]http://twitter.com/#!/gajewskimaciej[/url]
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl by gokin. Modified by longas