Sweet Noise Forum Strona Główna Sweet Noise Forum
www.sweetnoise.one.pl

BaneryBanery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: longas
2006-02-08, 19:12
Poznań\ CK Zamek\ Koncert\ Wrażenia
Autor Wiadomość
BooBAFET 
Piękny Roman


Wiek: 39
Dołączył: 23 Sty 2005
Posty: 4
Skąd: Świebodzin

Wysłany: 2005-01-23, 14:07   
Ja uważam następującą piosenkę jako coś w stylu "ciągniecią za język" Śpiewając refren każdy człowiek "wrzeszczy" ile tylko sił ma i tak odreagowuje tą przykrość jaka go spotkała, ( wiadomo, że każdy po takim wydarzeniu ma ochotę posunąć się do jak najbardziej śmiałych czynów ) a ta piosenka pomaga w jakiś sposób to zrealizować.. takie jest moje zdanie

Tak na marginesie
Piszę po raz pierwszy na tym forum i Witam wszystkich :>

Pozdr
 
 
 
jenny89 
Chory Opętany


Dołączyła: 06 Paź 2004
Posty: 686
Skąd: Żary/Wrocław

Wysłany: 2005-01-23, 14:12   
Witamy:) Pan BooBAFET jest z forum WOŚP jak dobrze kojarzę... i podobało mu się na koncercie w Poznaniu:)
 
 
 
BooBAFET 
Piękny Roman


Wiek: 39
Dołączył: 23 Sty 2005
Posty: 4
Skąd: Świebodzin

Wysłany: 2005-01-23, 15:31   
Heh Panno Jenny, widzę że Pani śledzi ostro moje poczynania :) .. a co do koncertu, "podobało" to jest stwierdzenie bardzo, jakby to ująć ..malutkie ?:)
 
 
 
jenny89 
Chory Opętany


Dołączyła: 06 Paź 2004
Posty: 686
Skąd: Żary/Wrocław

Wysłany: 2005-01-23, 16:15   
ja przeczytałam tylko jeden post:) ale uwaga na "ot" bo ONI patrzą :twisted:
 
 
 
zwierzak 
Zły Mod



Wiek: 43
Dołączył: 06 Lis 2004
Posty: 5016
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2005-01-23, 17:47   
Wielki brat trzyma oko na wszystkim co tu robimy :)
A co do samego kawalka skur**el i tej dyskusji. To niby czesto jest tak ze wulgaryzmow sie uzywa jak brakuje slow. Niektorzy mysla, ze jak sobie poklna to beda lepsi, moze bardziej dojrzali. Ale nie zawsze tak jest. Generalnie wulgaryzmy maja na celu podkreslenie i dodanie bardzo silnych emocji do wypowiedzi. I tak jest chyba w tym przypadku. Wyraz tego kawalka jest tak silny, ze zadne inne slowo nie pasowalo w tym miejscu. Ale w jednym sie zgodze z Longasem. Moim zdaniem to jeden ze slabszych kawalkow na CLC.
_________________
http://ntn.knives.pl/wp-c...n7a-600x200.jpg
 
 
 
westa 
Chassis


Dołączył: 07 Paź 2004
Posty: 1676

Wysłany: 2005-01-23, 18:41   
Tydzień po moim pierwszym koncercie Sweet Noise, więc warto napisać parę słów. Uwaga, trochę długieee, relacja z samego koncertu gdzieś po środku. Szacuken dla tych co przeczytają w całości ;) Nie sprawdzałem błędów więc sorry za byki.

Sobota, 15.01.2005, pobudka godzina 6:50 , szybko zjeść, umyć się i na autobus. Pociąg mam o 8:15 i jestem jakieś pół godziny za szybko. Do tego zimno się, dawno nie było temperatury poniżej zera więc łażę w tę i spowrotem po peronie żeby nie zamarznąć. Wreszcze pociąg "Mieszko" (mój koleszko) przybywa, wsiadam. Już jest trochę załadownay ale znajduje w miarę pusty wagon. Ale i tak niewygodnie bo mam długie nogi i muszę je dziwnie wyginać zęby inni się pomieścili. Do tego w gdańsku Głównym wbija sie ojciec z dwójką dzieci i wagon cały zapchany, ale mały Olaf się kręcił cały czas więc się nie nudziło :) No ale wysiedli w Bydgoszczy, więc dalej czytałem gazetę i odbierałem telefony od Sweet, która tak się przejęła, że ma po mnie wyjść na dworzec, że aż mi się głupio robiło. Ale by to na pewno bardzo miłe, że ktoś się tobą przejmuję. Dzieki kochana! W końcu dojeżdzam do stolicy Pyrlandii i poszdłem się wysikać bo mi się zachciało 5 min przed przyjazdem. Ulga :D Nie znałem dworca więc lazłem za innymi ludźmi, żeby znaleźć główne wejście. Jestem w dodatku zazwyczaj ślepy i nie widzę znajomych, ale Sweet rozpoznałem od razu - stała na murku i wypatrywała. Taką ją zapamiętam. Poszliśmy w kierunku zamku, idąc mijaliśmy dom z włosami. Ja chcę takie włosy hehe! Zamek z daleka prezentował się okazale i w środku również sprawiał niesamowite wrażenie. Idąc po schodach natknęlismy się na Vahana i zaraz potem na resztę ludzi robiących wystawę. Miło byłó poznać kolejne osoby znane tylko ze zdjęć i forum. Na początku czułem się trochę zagubiony, ale po chwili przeszło :) Nawet miałem swój udział w przygotowywaniu hehe. Mam lęk wysokości, ale co tam na trzęsących się nogach wieszałem jedną z flag na dole. Dobrze że miałem dobrą asekurację na dole :D Potem oczywiście, niezdara jak zwykle musiałem się o coś potknąć i wszystkie gwoździe z pudełka poszłyyyy w Zamek :D W międzyczasie zjawiła się Mi, z nią się nie da nudzić heheh. No i udało mi się jeszcze zobaczyć kawałek próby - Jesteś grali sobie panowie akurat :)

Przeżyłem de ja vu. Śniła mi się scena w której kupuję kebaba i patrzę na Noiserów. Niezwykłe uczucie.... Po kebabie poszliśmy z Mi, Zwierzakiem i Kamilem szukać rynku i Dragona, i na piwo jakieś przy okazji. No ale nie mogliśmy znaleźć dobrego i taniego pubu więc poszliśmy do spożywczaka i nieświadomie sobie siedliśmy niedaleko Dragona :) Potem znowu na rynek spotkać się z Groszkiem i ekipą. Oni zaprowadzili nas do Dzika. Fajny pub - 3 zł za Lecha 0.5 to lubię :D No i niezła muza - pamiętam, że Staind leciało :) Gdzieś około 17 zmylismy się na Zamek. Tam spotkaliśmy Glorię i Agnieszkę, które to w ostaniej chwili się znalazły na koncercie, ale bardzo fajnie, że im sie udało. No i dostałem od Glorii to na co podobno zasłużyłem heheh a jak! :D Potem znoeu na kebaba i na piwo w bramie obok urzędu pracy. Rasowi bezrobotni z nas hehe.

Zaczęło się święto. Do kasy po bilety iii już za chwileczkę już za momencik.... Ale przed akcja kto ma identyfikator bo chcę mi się lać. Nikt nie chciał płacić 1 zł za 5 sek. sikania w końcu. Drzwi do sali w końcu sie otworzył i weszliśmy. Po paru minutach wszedł Shahid. Ich również miałem okazję widzieć po raz pierwszy i naprawdę fajnie się ich oglądało. Kompozycje rzymały pozom, ja bawiłem się fajnie pomimo stagnacji publiki. No i nie było tłóczno i mogłem w spokoju bez walczenia o miejsce pomachać łbem. Najlepiej sie machało przy Desert Crime. Fajny kozacki kawałek :D Muszę sobie w końcu kupić ich płytę, bo przekonałem się do nich tym koncertem. Szkoda jednak, że zagrali krótko. Paru ludzi ruszyło się dopiero na Świadku, szkoda jedcnak że zagrany bez Glacy i Magica, ale ma to swój urok i bez nich. Kutyna opadła, maska X wszystko zasłaniała i wiedziałem, że to już za chwilę.... Ekscytacja. Ale miałem wygodnie, bo opierałem się o jakiegoś kolesia, który chciał chyba dostać się do pierwszego rzędu, ale jak zaczął mnie łokciami przepychać to nie wytrzymałem i powiedziałem wyraźnie co o nim myślę. Był z jakąś dziewczyną, z którą natychmiast zamienił się miejscami. Zabawne, ale ona była w porządku i można było nawet normalnie pogadać bez zgrzytów ;)

Kurtyna opada, intro wchodzi, dwaja bracia X po bokach sceny, a po środku Ojciec X tworzy dzieło. Jednak zostaje zniszczone, ogarnięty furią artysta uwalnia swoje szaleństwo. Po chwili słyszę znajomy wstęp do "Jesteś" i mówię sobie tylko w duchu: teraz, pieprzone 2,5 roku czekania, marzenia jednak się spełniają. Zespół daje swoją energię, Glaca szaleje, biega po scenie w tę i spowrotem, schodzi do ludzi, wreszcie wchozi na barierki by razem śpiewać utwory. Show pierwsza klasa, gra świateł, przebieranki, tak to się powinno robić. Wreszcie "W imię Boga". Ten utwór boli za każdym razem, by to ukoić wrzesczę: ja widziałem jak otaczają słabych... jak do gardła skaczą starców.... jak zabijają w imię Boga. Po 7 latach wciąż niestety aktualne. Mamo czy mam być twardy jak bruk?.. tobie pokażę wszystkie miejsca do których uciekałem.. Przypomniało mi się że miałem zadzwonić do domu, ale zapomniałem, zawiodłem... Znowu bedą się o mnie martwić, ale dobrze że chociaż smsa dostali że jestem cały i zdrowy. Mam moje święto, moją radość, ucieczkę od parszywej rzeczywistości która boli i przeraża. Chociaż raz nie jestem samotny, opuszczony, przegrany, niezrozumiany. Jestem swój. Po koncercie jeszcze jedna niespodzianka. Fotka z Glacą. Co mnie cieszy to zapamiętał mnie: o to ty ten wysoki co go cały czas było widać. MYślałem że padnę hehe :D Zaszczyt ogromny.

Potem wyjście na Afterparty i pierwszy przykry moment, bo opuszczają nas Agnieszka i Gloria. Szkoda, że nie było czasu żeby chwilę pogadać, ale i tak się cieszę że mogliśmy razem przeżywać koncert. Na miejscu ścisk ogroomny, więc a kilka osób czekamy najpierw na zewnątrz ale się wbijamy po chwili. Ciasno ale własno bo w towarystwie innych Noiserów. Przeżywam chwilę paniki: ktoś mi zajebał kurtkę, była przed chwilą, kur*a zamarznę w drodze powrotnej. Ale zguba się znajduję - Saper szedł na Kebaba więc pożyczył moje odzienie wierzchnie. Teraz się z tego śmieję, ale miałem chwile grozy. Co za debil ze mnie heheh :) Jeszcze odśpiewanie 100 lat dla Jenny89, która miała urodziny. Najlepszego raz jeszcze o ile to czytasz i nie zasnełaś w trakcie ;) Wszystko co dobre..... i idziemy w kierunku dworca o 4 nad ranem. Niosę torbę Sweet, małe a ciężkie pioruństwo. Qrde czemu baby zawsze noszą kamienie w tych swoich torbach? Nie rozumiem tych dziwnych istot.... :P

Pod dworcem żegnamy się z Jenny89 i Sweet, które poszły na PKS. My do poczekalni. Okazuje się, że Mała.cl jedzie kawałek ze mną więc dobrze jest nie będę się nudził przez część drogi. W poczekalni Kamil i Zwierzak zastpiają a Kasiaaaa pilnuje pociągu, co jej niestety nie wyszło hehe. Idę z Małą.cl zobaczyć co z pociągiem i już nie wracamy bo maszyna stoi już na stacji. Wsiadamy do wagonu dla palących bo ona by nie wytrzymała feeeee głupi nałóg. Ja po wypaleniu pozostałóści petów z sylwestra na After mam dość na miesiąc, ale daję radę, CZa być twardym w końcu hehehe. Jedziemy pociągiem, powoli zasypiam, a tu akcja kilka przedziałó dalej, konuktorka wyrzuca jakiegoś żura, który się z sylwestra urwał. Koleś z pomarańczowym balonikiem w łapie łazi i pustym kartonem w drugiej :D To jest ten sam co się kręcił na dworcu w Poznaniu, a część podrózy w kiblu przesiedział. Kosmita jak się patrzy. Potem zasypisjąc oglądam wschód słóńca - pieeekny. Chmury wygladają jak czerwono niebieskie morze, które faluje. Widzę tylko kawałek bo w międzyczasie przysypiam i się budzę jak mi łeb opada na dół :D Zaczynam też widzieć marteych ludzi - najpierw przemykają na korytarzu, potem siedzi na przeciwko mnie w wagonie, potem obok mnie. Czuję ich, ale jak się odwracam to znikają. Na szczęście wiem, że to są dobre duchy, moje opiekuny dbające żeby nic mi się nie stało. w Inowrocławiu Mała.cl wysiada a mi w międzyczasie wyładowuje się komórka. Alurat jak odpisałem smsa Kamie, która wróciła dopiero co ze studniówki.:) Więc nudy się zaczęły, ani popisać smsów ani pograć w węża. Próbuje czytać gazetę, ale przysypiam nad nią więc się gapię przez okno. Nuuuuuuudaaaaa, myślałem że jajo zniosę. Żeby nie zasnąć zacząłem łazić po przediale a potem po korytarzu. Na przemian robiło się ciepło i zimno, chyba jakiś chochlik bawił się ogrzewaniem :D . No ale w końcu widzę wielki syf wokół, tak to musi być Gdańsk Orunia ;) Już po chwili wysiadam na pomorskiej ziemi i na szczęscie po paru minutach jest autobus do domq. Operacja Posen 2005 zakończona pełnym sukcesem. Happr End jak się patrzy :D

K O N I E C
 
 
zwierzak 
Zły Mod



Wiek: 43
Dołączył: 06 Lis 2004
Posty: 5016
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2005-01-23, 18:50   
No nic dodac nic ujac. Pod wiekszoscia tego tekstu moglbym sie podpisac.
PS. Nawet udalo mi sie nie zasnoc przed koncem czytania :lol:
_________________
http://ntn.knives.pl/wp-c...n7a-600x200.jpg
 
 
 
agNieSzka 
Chory Opętany


Wiek: 38
Dołączyła: 28 Lis 2004
Posty: 718
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2005-01-23, 18:53   
zwierzak napisał/a:
No nic dodac nic ujac. Pod wiekszoscia tego tekstu moglbym sie podpisac.
PS. Nawet udalo mi sie nie zasnoc przed koncem czytania :lol:
hahaha-ja tez nie zasnelam a tylko sie usmialam-"martwi ludzie"! :D Dobre,dobre,ale ciekawa recenzja jakby kogoś nie było to wie co stracił!
_________________
"...I'll put the noose around my neck
Will you get to me just in time?
I've got no reason left to live
But I've got a hundred to die..."
 
 
 
longas 
|admin|


Dołączył: 29 Wrz 2004
Posty: 3746

Wysłany: 2005-01-23, 18:56   
2 pytanka:
:arrow: ile ty westa masz wzrostu ze tak wystawałes ??
:arrow: czego nie grał NOMAD ??
 
 
westa 
Chassis


Dołączył: 07 Paź 2004
Posty: 1676

Wysłany: 2005-01-23, 18:58   
192 cm mam a przede mną stała tylko Mi :D
Nomad nie grał z powodów osobistych jednego z członków zespołu.
 
 
Sweet 
Dita Von Teese


Wiek: 41
Dołączyła: 01 Lis 2004
Posty: 2920
Skąd: Obecnie USA.

Wysłany: 2005-01-23, 19:29   
Westa no problem zawsze pomagam w potrzebie a pozatym mowiłam zebede w TRAMPKACH WYSOKICH hehehe :lol: :lol: :lol: ...A w torbie nie nosiłam kamieni tylko kosmetyczke :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :| :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

Pozdrawiam
 
 
 
Kama 
Typowy Średniak



Wiek: 39
Dołączyła: 29 Paź 2004
Posty: 204
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2005-01-23, 19:36   
Przeczytałam, ufff :) Musiałam nieźle ślepia wytężać, ale dobrnęłam do końca i było warto :)
No tak... nie zostałam pominięta :D
Szkoda, że mnie z Wami nie było, ale i tak muszę przyznać, że w tym samym czasie świetnie się bawiłam. Tylko nie miałam takich przygód jak Wy, czego żałuję :]
_________________
Prawa ręka B.E.T.H ;)
Gość, wejdź na www.beth.pl
A stąd możesz ściągnąć ich utworki www.3pm.pl
 
 
 
Ks.SAPER 
Uzależniony


Wiek: 38
Dołączył: 10 Paź 2004
Posty: 586

Wysłany: 2005-01-23, 19:46   
Sorry westa że się nie zapytałem o te kurtkę ale nawet nie wiedziałem czyja ona jest :D Na nastepny raz jak Ci cos zginie to pewnie będzie na mnie :roll: :hihi:
_________________
Widzieliście swoje narodziny, życie i śmierć... Nie pokażę i nie powiem wam niczeko nowego...

www.sto-1000cy.prv.pl
www.saperous.blox.pl
 
 
 
zwierzak 
Zły Mod



Wiek: 43
Dołączył: 06 Lis 2004
Posty: 5016
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2005-01-23, 19:50   
Sweet napisał/a:
.A w torbie nie nosiłam kamieni tylko kosmetyczke :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :| :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:


Na jedno wychodzi :rotfl:
_________________
http://ntn.knives.pl/wp-c...n7a-600x200.jpg
 
 
 
westa 
Chassis


Dołączył: 07 Paź 2004
Posty: 1676

Wysłany: 2005-01-23, 19:56   
Sweet niezbedne rzeczy to byly w moim plecaku, 3 razy lzejszym :P polowe Twoich rzeczy to ja bym wywalil, bo po co komu jakies odzywki i 5 rodzajow szamponow :lol:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl by gokin. Modified by longas