| |
Sweet Noise Forum www.sweetnoise.one.pl |
 |
Sweet Noise - Without
Kate - 2006-03-08, 22:23 Temat postu: Without Na myspace można posłuchać kolejnego z nowych kawałków SN.
zwierzak - 2006-03-08, 23:01
Bardzo ciekawy, ale nadal mi czegos brakuje. Jest moc i energia, ale nie ma takiego ciezaru jaki byc powinien.
dahlia - 2006-03-09, 00:53
to posłuchaj sobie Marduka, bedziesz miał rzeźnię:P ... i przestań marudzić bo psujesz atmosferę\m/
(postanowiłam przestać być grzeczną dziewczynką - będę teraz niegrzecznym chłopcem)
utwór jest świetny, mniaaaaaaaaaaaaaammm
-tylko, kurcze, dlaczego nie można go ściągnąć?
Amat3uR - 2006-03-09, 10:32
Gorszy niż Cold Days, to od razu mówię. Więcej powiem, jak się osłucham, bo póki co miałem negatywne wrażenia, a takie same miałem wobec Cold Days, które teraz baaaardzo lubię. Wadą jest monotonnia trochę tego kawałka. Zaleta to ciężar, jest mniej meolodyjne niż Cold Days.
1: Czekam na płytę a w międzyczasie:
2a: czekam na lepszej jakości kawałki, bo słaby bitrate znacznie wpływa na ocenę
2b: czekam na ripa z MySpace, bo nie rozumiem, co za różnica, czy słucham to ze stronki, czy na odtwarzaczu mp3? Rozumiem, że nie ma nic za darmo, sam przecież jestem przeciwnikiem wielkim piractwa, ale jak coś się udostępnia a następnie uniewygadnia do bólu korzystanie z tego, to ja nie rozumiem motywu.
Ks.SAPER - 2006-03-09, 13:17
To kurw** nie posłuchałem nawet do połowy tak sie gówno tnie!
Kate - 2006-03-09, 14:00
Nie przejmuj się, ja mam taki transfer, że co 7 sekund mi przerywa i się ładuje na kolejne 7. I tak w kółko
Tak pare razy posłuchałam i jak się wyłączę na ten czas co mi się ładuje, to nawet potrafię ją sobie wyobrazić w całości.
Podoba mi się.
Nacieszymy się jak będzie płytka.
mala.cl - 2006-03-09, 17:45
mam tylko jeden problem, albo z jakością kawałka albo wokal jest strasznie cicho nagrany i przytłacza go strasznie elektronika (bez znaczenia jest tu fakt ze głos jest odpowiednio zmieniony)
Pam44 - 2006-03-09, 18:18
Też bym wolała zeby było ostrzej i przesłuchać bez zacia ale ... dają rade
longas - 2006-03-09, 19:27
ja musze powiedziec ze nawet, nawet - nie jest to cos bardzo ciezkiego, ale wałek jest napewno ciezszy muzycznie od CD..........1:40 min. - koniec wieku nasunął mi sie na mysl, i jeszcze ta podwojna stopa przy koncu
...................
jesli kawałek nalezałby do najlżejszych na płycie to ok.........jest dobrze............
ale elektroniki znow za duzo
TEKST:
without
I am still incomplete
learn to live down here without you
I learn to live without my friend
learned to love you
I learned to hate you
I learn to live here on my own
head against men that I've found guilty
of taking you away from me
here I stand alone and naked
with both feet on the burning ground
got to find my way without you
I've got to live
I've got to live
got to find my way without you
oh bleeding me
oh bleeding me
bleed
bleeding me
bleed
learned to love I learned to love you
I've learned the first kiss on this earth
learned to live with and without you
l find my ways in the dark
I LOVE YOU SO
deep inside you I stand naked
the bleeding songs they let me be
/songs burn on pyre/
be someone down here without you
I learned to hate
down on my way
/come get it real/
bleed
bleeding me
bleed
bleeding me
bleed
fuckin me
as I learn my hate
fuckin learn my name
fucker what a shame
fucker fuck your fame
as I learn my hate
fuckin learn my name
'cos I spit the blame
into your
soul
POET'S WAVESHAPING HABIT
PROLONGED EXPOSURE
LEEDS TO MULFUNCTIONING OF LISTENING DEVICES
BASED ON NOISE.INC
DIGITAL. RESEARCH. TECHNOLOGY.
MOTHERFUCKER
arass - 2006-03-09, 20:12
Utwór zdecydowanie mocniejszy od "Cold days" bardzo ciekawy ...
a1ien - 2006-03-09, 20:33
ciekawy kawałek... podoba mi się moze nawet bardziej niż 'Cold days' ale też czegoś mi brakuje.. znowu troche przewidywalny momentami.. jak dla mnie jakies dziwne patenty stosuje SN.. myślę jednak, ze to bardzo dobry kierunek i z niecierpliwością czekam na całą płytę ... ile jeszcze?
PePe - 2006-03-09, 20:47
A ja powiem tak: coś czuję, że ta płyta mnie rozp...oli.
Utwór chyba rzeczywiście jest słabszy od Cold Days, ale ostatnio podobają mi się tego typu rzeczy. Zaczynam słuchać bardzo różnej muzy (kiedys myślałem, że słucham różnych gatunków, ale to co się przewija przez moje uszy w ostatnim czasie to po prostu megastore zrzucony do playera ) i takie elektroniczne rzeczy tez zaczynaja kręcić.
Nie jest ciężkie, ale ostatnimi czasy, głownie po pracy, nie jestem w stanie słuchać ciężkich rzeczy. Takie coś jest w sam raz
Nie chce tu ulegać ślepemu zachwytowi, bo to przecież SN i jak na fana trzeba kochac to co wydadzą ale zarówno Cold days, jak i Without robią na mnie duże wrażenie.
KIEDY TA PŁYTA??? grrrrr
ja-kaś - 2006-03-09, 23:01
-------------
zwierzak - 2006-03-10, 01:35
| dahlia napisał/a: | to posłuchaj sobie Marduka, bedziesz miał rzeźnię:P ... i przestań marudzić bo psujesz atmosferę\m/
|
Marduka nie slucham juz od jakis 7 lat, wlasnie dlatego, ze nie slucham rzezni (z Vadera tez zrezygnowalem). I nie marudze, tylko przedstawiam swoja opinie. Jesli o mnie chodzi to jak ta plyta bedzie taka jak Cold Days i Without, to niestety nie dorosnie do piet plycie CLC. I bedzie to MOIM zdaniem krok w tyl.
Moniczka - 2006-03-10, 09:54
a jaki jest link do tego?
Amat3uR - 2006-03-10, 10:30 Temat postu: Re: Without
| Kate napisał/a: | | Na myspace można posłuchać kolejnego z nowych kawałków SN. |
DeaDreamer - 2006-03-10, 11:53
Gorszy niż Cold Days, lecz nie dlatego, że zły. Powiem wiecej - całkiem dobry i potwierdzający ciągły progres zespołu Są w nim tak znamienne dla SN emocje i końcóweczka, kojarząca się z Mudvayne - miód
Na temat elektroniki w kawałkach, to chciałbym skomentować to tak - nie jesteśmy w latach 70-tych - mamy ten XXI wiek i chcąc nie chcąc (w moim przypadku jak najbardziej chcąc) komputery wplatają się we wszelkie dziedziny życia, wspomagając człowieka w tworzeniu całkowicie nowej jakości dźwięków. Dla mnie jest to duży plus.
zwierzak - 2006-03-10, 12:01
Dla mnie tez. Patrz np to, ze moim zdaniem najlepsza plyta SN jest CLC. I po tych dwoch kawalkach mysle, ze chyba tak zostanie.
A co do samej elektroniki to jestem za, ale bez przesady. Trzeba umiec jakos wyposrodkowac ilosc sampli w kawalku z "zywymi" instrumentami. No chyba, ze zespol w ogole chce przestac grac na gitarach i perkusji. To wtedy spoko. Tylko to juz nie bedzie TO Sweet Noise.
zwierzak - 2006-03-10, 14:43
Slysze, to co jest. Fakt, ze jakosc jest jaka jest. Ale slychac prawie wszystko. I wlasnie dlatego dyskutuje.
Kate - 2006-03-10, 14:52
| DeaDreamer napisał/a: |
Na temat elektroniki w kawałkach, to chciałbym skomentować to tak - nie jesteśmy w latach 70-tych - mamy ten XXI wiek i chcąc nie chcąc (w moim przypadku jak najbardziej chcąc) komputery wplatają się we wszelkie dziedziny życia, wspomagając człowieka w tworzeniu całkowicie nowej jakości dźwięków. Dla mnie jest to duży plus. |
Zgadzam się z Tobą. Jeśli już ktoś narzeka to tylko na to, że za mało ciężkie czy, że za dużo elektroniki a mi się wydaje, że SN już nie wróci do tego co było kiedyś bo ciągle szuka czegoś nowego, to już są inne inspiracje i w związku z tym inaczej wygląda nowa twórczość, choć nie całkiem bo jednak jest coś co łączy wszystkie płyty i w nowej też to pewnie odnajdziecie. Gdyby CLC był taki sam jak np Ghetto to nikt by go tak nie docenił. I zobaczycie, że docenicie nową plytę właśnie za to, że nie będzie taka jak CLC czy poprzednie. Bo to już widać.
Oczywiście rozumiem, że dla tych, którzy są z SN od samego początku to jest trudne, zaakceptować ten progres. Bo ciągle byście chcieli, żeby wrócili do klimatu poprzednich płyt. Ale nic dwa razy się nie zdarza i gdyby tak zrobili to pewnie nie byłaby to żadna rewelacja (spójrzcie na inne zespoły, których każda kolejna płyta brzmi tak samo, to strasznie nudneee i w zasadzie robione tylko dla kasy, kopia kopi).
Ja bardzo się cieszę, że brzmienie jest takie a nie inne, możecie mnie za to zjechać jak chcecie.
Elektronika mi wcale nie przeszkadza, a nawet uważam, że jest niezbędna.
Ten kawałek możliwe, że jeszcze ulegnie jakiejś obróbce, ale wydaje mi się, że jest naprawdę dobry.
A SN powinniśmy raczej wspierać i zachęcać niż ciągle tylko narzekać na to samo czyli za mały ciężar, za dużo elektroniki. Widać, że oni już podjęli jakieś decyzje i mało prawdopodobne by nagle zaczęli tworzyć coś innego bo przecież Glaca juz wspominał, że materiał jest gotowy.
westa - 2006-03-10, 15:29
Ja sie nie wypowiadam. Poczekam. Na calosc. Jednak przede wszystkim na jakosc przez duze J
DeaDreamer - 2006-03-10, 15:54
| Cytat: | | ak wy mozecie dyskutowac o utworze jak słyszeliście go w takiej jakości ?! przecież tam nic nie słychac ... |
Zapytaj tego, kto założył ten temat
A co do ciągłych zmian koncepcji grania, to jestem jak najbardziej za. Przynajmniej mogę odróżnić jedna płytę od drugiej i oznaczyć sobie swoją ulubioną (u Vadera nie mogłem ). W wypadku SN widać wyraźny progres - cały czas idą do przodu, sięgają po nowe koncepcje i za to im chwała. A czy w dobrą stronę? Kwestia gustu... Po tych dwóch nowych kawałkach IMHO i wg mojego gustu w jak najlepszą Ale to już kwestia lubienia i nielubienia takiego rodzaju muzy
zwierzak - 2006-03-10, 16:24
Alez ja bardzo lubie muzyke elektroniczna. I to nawet taka czysto elektroniczna, bez zadnych gitar. Ale po SN spodziewam sie pewnego rodzaju wspolgrania zywych instrumentow z rzeczona elektronika. A niestety w tych kawalkach nie bardzo to widze. I nie stosujcie tu argumentow ze powinnismy wspierac zespol. Bo dla mnie to zakrawa na fanatyzm. Jesli cos mi sie nie podoba, to mowie ze mi sie nie podoba (oczywiscie bez zadnych obelg czy wyzwisk). Na tym polega dyskusja. Na przekazaniu swojego zdania i argumentow.
I jeszcze jedno. Poprzednie plyty SN byly bardzo wyjatkowe. Kazda wnosila cos nowego. Niestety po tych dwoch kawalkach moge powiedziec to co swego czasu powiedzial Amator na temat Cold Days. Kawalki sa fajne (i od poczatku tak twierdzilem pomimo tego, ze czegos mi brakuje) ale nie wyrozniaja sie praktycznie niczym w tlumie im podobnych.
Moniczka - 2006-03-10, 16:40
okey, w końcu przesłuchałam i powiem, że trudno cokolwiek powiedzieć, bo jakość jest marna, ale ...
brak mi powera, mocniejszego grania, nie wiem w ogole tak jakos... niby fajne, ale nic wielkiego.
Kate - 2006-03-10, 16:42
Oczywiście każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii i tego nigdy tu nie zaprzeczę. I sama zresztą też to robię. Natomiast niestety nie jestem fanatyczką. Poprostu mam jakieś zaufanie do SN i wierzę, że to wszystko wyjdzie dobrze.
A co do nowych kawałków, mi się podobają, choć jakością oczywiście nie grzeszą jak narazie.
Pozdrawiam.
zwierzak - 2006-03-10, 16:52
Mnie tez sie podobaja. Sa dobre. Z tym, ze po SN spodziewalem sie czegos wiecej.
DeaDreamer - 2006-03-10, 17:20
| Cytat: | | Kawalki sa fajne (i od poczatku tak twierdzilem pomimo tego, ze czegos mi brakuje) ale nie wyrozniaja sie praktycznie niczym w tlumie im podobnych. |
Tu masz rację - słuchając Cold Days nieustannie rzuca mi sie na myśl Zeromancer.. Z drugiej strony lubię go, więc mi to akurat nie przeszkadza No, poczekamy zobaczymy
PePe - 2006-03-11, 08:00
| Kate napisał/a: | Ale nic dwa razy się nie zdarza i gdyby tak zrobili to pewnie nie byłaby to żadna rewelacja (spójrzcie na inne zespoły, których każda kolejna płyta brzmi tak samo, to strasznie nudneee i w zasadzie robione tylko dla kasy, kopia kopi).
|
Ty wiesz co piszesz? Bo po tym tekście mam wrażenie, że nie za bardzo. Dostaniesz ode mnie zadanie domowe: przejrzyj dyskografię kapeli Iron Mailden. To "dość znana" kapelka heavy metalowa, która nagrała "parę" albumów (dosłownie parę... tak z 20...). Jeśli mi powiesz, że te wszystkie kolejne płyty, to powielanie schematów z albumów "Killers" i "Number of the beast" to ja idę poprosić o strzał w potylicę, bo chyba właśnie przeszedłem pozytywnie test na głuchego dzyndzla.
Tu nikomu nie chodzi o to, by SN stało w miejscu. Ale jak ktoś się osłucha z albumami: Respect, Ghetto i Koniec wieku to po samej muzyce jest w stanie określić który to album, bo na każdym z nich jest to inny typ muzyki. Więc przytoczony argument:
| DeaDreamer napisał/a: | A co do ciągłych zmian koncepcji grania, to jestem jak najbardziej za. Przynajmniej mogę odróżnić jedna płytę od drugiej i oznaczyć sobie swoją ulubioną (u Vadera nie mogłem ). |
...wywołuje u mnie salwy śmiechu i chęć odesłania kogoś do kąta by najpierw odsłuchał albumów, a potem zabierał głos na ich temat. Do odróżnienia jednego albumu od drugiego masz okładkę (choć niektórym wcale ona nie jest potrzebna by wiedzieć co to za album i co się będzie działo po ostatnich akordach któregoś kawałka...).
Tu nie chodzi nikomu o to by zespół stał w miejscu. Podkreślę jeszcze raz to, co już zostało napisane:
"Ale po SN spodziewam sie pewnego rodzaju wspolgrania zywych instrumentow z rzeczona elektronika." by zwierzak
Ja też chciałbym słyszeć żywą gitarę, z mniejszą ilością elektroniki, bo obecnie defacto jest tak, że teraz struny gubią się... Utwory mi się podobają - uważam, że płyta będzie naładowana jak króliczki Duracell, ale wolałbym więcej żywych gitar. Solo, rif, zawodzenie gitary rozwalające bębenki - to jest moc, którą dusi duża ilość sampli.
A to, że ta elektronika to też moc, ale innego typu, to już inna bajka...
a$artana - 2006-03-11, 10:46
bardzo dobry kawalek, pelen ekspresji, mocy i krzyku
no i znow niespodzianka na dzien kobiet;)?
DeaDreamer - 2006-03-11, 12:13
| Cytat: | Tu nikomu nie chodzi o to, by SN stało w miejscu. Ale jak ktoś się osłucha z albumami: Respect, Ghetto i Koniec wieku to po samej muzyce jest w stanie określić który to album, bo na każdym z nich jest to inny typ muzyki. Więc przytoczony argument:
DeaDreamer napisał/a:
A co do ciągłych zmian koncepcji grania, to jestem jak najbardziej za. Przynajmniej mogę odróżnić jedna płytę od drugiej i oznaczyć sobie swoją ulubioną (u Vadera nie mogłem ).
...wywołuje u mnie salwy śmiechu i chęć odesłania kogoś do kąta by najpierw odsłuchał albumów, a potem zabierał głos na ich temat. Do odróżnienia jednego albumu od drugiego masz okładkę (choć niektórym wcale ona nie jest potrzebna by wiedzieć co to za album i co się będzie działo po ostatnich akordach któregoś kawałka...). |
A ja Cię proszę, czytaj ze zrozumieniem Wg mnie muzyka SN zmienia się od początku z albumu na album i nigdzie nie pisałem, że w Respect, Ghetto i KW jest zastój. Potrafię odróżnić płytki, wyobraź sobie i mogę wiedzieć, co się będzie działo po akordach któregoś kawałka Chodzi mi o to, że następuje IMHO korzystna zmiana w stylu grania(który znacznie bardziej mi się podoba, niż wcześniejszy), a nie albumu. Nie wszystkim musi się podobać droga, którą poszli SN, ale z drugiej strony gdyby grali cały czas tak jak na Respect lub Ghetto, byłoby to pożeranie własnego ogona - tak jak to od paru lat robi zespół na V. Osłuchany jestem - i widzę, że Vader z płyty na płyte łupie wciąż to samo, opierając się na kilku strunach młócka przez cały kawałek i dalej jedziemy od początku - tyle co akordy się zmieniają. W tym przypadku pozostaje jedynie odróżnianie po okładce O Ironach nie chcę się wypowiadać, bo tu musiałby sie zacząć dyskusja o gustach i posypałyby sie flame'y za offtop.
Co do połączenia elektroniki i gitar, to ja w tych nowych kawałkach nadal je słyszę i nadal czuje w tym moc
A jeśli chodzi o Twoje słowa o mocy gitar i elektroniki, to podpisuje się również pod nimi obiema kończynami
westa - 2006-03-11, 12:22
Ale dyskusja Ja bym radzil troche ostudzic zapal i poczekac na cala plyte i wtedy icenic, czy jest krok naprzod czy jednak dreptanie w miejscu Zreszta PePe, Maideni to jednak nie jest dobry przyklad na rozwojowy zespol Spojrzcie na Ulver, ten zespol to dopiero miesza i kombinuje
DeaDreamer - 2006-03-11, 12:37
W sumie moja wypowiedź opierała się jedynie na tych dwóch kawałkach - smaka mi wielkiego na tą płytkę narobiły Trochę jeszcze trza będzie poczekać... Ogólnie o skoku rozwojowym mówiąc miałem na myśli sytuację z CLC
Z Ulverem masz rację - co płyta to niespodzianka
Mi - 2006-03-11, 12:44
kużwa, nowy kawałek słyszałam raptem dwa razy bo na moim kompie myspace nie działa więc na ten temat się nie wypowiem
wiem za to jedno - kawałki z nowej płyty kopią nieźle, SN na mocy nic nie straciło, słychać to było wyraźnie w kobylnicy i lyskach :D:D
jenny89 - 2006-03-11, 15:40
Ten utwór w ogóle mnie nie ruszył, nie słychać wokalu, jakość - pomińmy;)
Czekam na płytę i kop taki jak na Revolucjach:D
Mi - 2006-03-11, 20:54
albo ja mam omamy, albo ja to już słyszałąm, i to na żywo, w Lyskach
pomijając koszmarną jakość kawałek mi się podoba , muszę jeszcze parę razy posłuchać, chociaż jakość w zasadzie zabija ten kawałek
jenny89 - 2006-03-11, 21:47
Tego nie da się słuchać:PPP Nie dość, że się ładuje 18 godzin, to...
zwierzak - 2006-03-12, 10:17
Ja nie wiem czemu narzekacie na to, ze sie laduje. Przeciez zaczyna grac prawie od razu i dziala bez zarzutu
longas - 2006-03-12, 11:33
madry bo ma łacze lepsze
PePe - 2006-03-12, 17:21
U mnie też śmiga jak w winampie
Z innej beki:
Może mi ktos przetłumaczyć końcóweczkę utworu? Bo nie łąpię sensu. Chodzi mi o to, gdzie jest kilka razy fuck i fucker umieszczone, a nawet "fucker fuck" czy jakoś tak (zgroza, co to w ogóle jest?).
Wydaje mi się, ze to może być forma... stopniowania ( ), zwiększania nacisku, ale jak to "po polskiemu" wyrazić. Próbowałem siostrze tekst tłumaczyć, ale na końcówce po prostu się zawiesiłem. Do niczego tego podpiąć nie umiałem. A po wykreśleniu "fucków" (czyli tego IMO stopniowania ) to się jakoś kupy nie trzyma i mi cos nie gra.
HEŁP, HEŁP, H E Ł P !!!
DeaDreamer - 2006-03-12, 23:26
| Cytat: | as I learn my hate
fuckin learn my name
fucker what a shame
fucker fuck your fame
as I learn my hate
fuckin learn my name
'cos I spit the blame
into your
soul |
Wg mnie odrobinkę inaczej
Tak jak ja uczę się swej nienawiści,
naucz się kur*a mego imienia.
Skurwielu, co za wstyd,
skurwielu, je*ać twoja sławę.
Tak jak ja uczę się swej nienawiści,
naucz się kur*a mojego imienia.
Bo to ja wypluwam oskarżenie/winę,
W głąb twojej duszy.
W sumie też może być coś walnięte, ale tak - jak dla mnie tak (tłumacząc z pamięci) to wygląda.
dawron - 2006-03-14, 18:54
Jesli to jest jakas nie dokonca obrobiona wersja to zapowiada sie zaje***e (a zakladam ze tak jest) bardzo fajny, bardzo fajnie brzmi
Amen[Hans eXit] - 2006-03-14, 22:16
Ogólnie utwór mi się podoba. Mogę zarzucić jedynie pewną dozę braku oryginalności, gdy pierwsza zwrotka przypomniała mi bardzo M. Mansona... Ale nie o to chodzi przecież. Świetnie wchodzi to "got to find my way without you"(!), refren zaś przypomina mi klimat z czasów starego SN (Getto). +tekst...
Zaczekam na lepszą jakość, ale bynajmniej mogę powiedzieć, że i takim kierunkiem rozwoju zespołu jestem zainteresowany.
I świetne krzyki momentami w tle, love it.
Shalafi - 2006-03-15, 16:48
Kawałek bardzo dobry, bardziej podoba mi sie od Cold Days. Lekko obrobic i będzie miodzio
Dzisiaj nie ma problemów z przesłuchiwaniem tych dwóch piosenek. Słucham już 2 h i ani myśli sie przyciąć, to sie chwali
zeti - 2006-03-17, 16:03 Temat postu: MP3 Witam czy ktos ma mp3 without?? Swoją droga utwór wymiata
servall - 2006-03-17, 19:11
Nowy utwór jest świetny, oj wysoko ustawili poprzeczkę. Super, że trochę wracają do"starych, dobrych" klimatów z mojego ulubionego Getta (bynajmniej nie jes to żaden krok w tył!!!). Czekam niecierpliwie na nową płytkę
zwierzak - 2006-03-17, 23:27
Szczerze mowiac niewiele tam slysze z klimatu Getta.
faith - 2006-03-18, 10:51
| zwierzak napisał/a: | | Szczerze mowiac niewiele tam slysze z klimatu Getta. |
ja też ...
KaSiaaaa - 2006-03-18, 15:06
Nie umiem powiedziec czy lepszy, czy gorszy od Cold Days. Inny. Przy sluchaniu Cold Days dostaje dreszczy Tu jest wiecej krzyku, utwor jest zdecydowanie ciezszy od pierwszego. Podoba mi sie poczatek. Natomiast dalej...ten krzyk...naprawde nie spodziewalam sie, ze bedzie mi sie to podobalo az tak! Im dluzej slucham tego utworu, tym wiecej mocy w nim dostrzegam.
| PePe napisał/a: | | uważam, że płyta będzie naładowana jak króliczki Duracell |
Jeee! kroliczki Duracell ruleeezzz!!!
Ps. Zapomnialam dodac, ze wczoraj wieczorem dlugo sluchalam tego jednego kawalka, czasem na przemian z Cold Days. Glosniki ustawilam bardzo glosno, a nie zauwazylam, ze jest juz po 23 i ktorys z sadsiadow stukal w kaloryfer! hehe Ciekawe czy mialam sciszyc czy tak mu sie podobalo, ze sygnalizowal, zeby glosniej zrobic hehehehehe
westa - 2006-03-18, 15:39
tez bym pukal jesli takiej slabej jakosci mptrojki ktos by mi puszczal
KaSiaaaa - 2006-03-18, 18:15
Daj Wam palec, a pociagniecie za cala reke!!! (chyba inaczej sie mowi, ale wiecie o co chodzi) !!
Cholera! Co Wy z ta jakoscia?!?! Przeciez chyba to normalne, ze nie dadza Wam kawalka o idealnej jakosci jak na plyte! Wasze zdziwienie itepe itede nudzi mnie jak czytam o tym co post...jakby to qrfa zaskoczenie bylo wielkie albo nie wiem co...!
Shadow_Vegeta - 2006-03-18, 20:36
hmmmm, jestem durny i nie sledziem, jestem durny, i odsłuchałem tej piosenki dopiero teraz a przez dziesiec dni meczyłęm sie z nieprawdopodobnym dołem a teraz no cóż, jak ręką odjął Za co SN bardzo dziekuje hehe
A tak poważnie, trudno stwierdzić która znowych kawąłku jest lepsza Cold Days czy Without, oba mi sie podobaja, ale to jakoś inny sweet noise jest, ale czekam na całą płytę, mam nadzieje ze Sn zrobi nam niespodzianke i da na płycie jakis polski kawałek w tym stylu, taki mały bonusik dla biednych ziębnietych polaczków
Amat3uR - 2006-03-19, 12:11
Jęczycie na jakość, a na MySpace wisi nowa kopia Ripperzy, do dzieła
Mi - 2006-03-19, 20:06
nooooooooooo, teraz to dopiero jest zajebisty kawałek :D:D
zwierzak - 2006-03-19, 22:24
Skasowalem posta, bo nie zalatwiamy takich spraw na forum.
Pquelim Ezzah - 2006-03-20, 19:25
mógłby ktos przetłumaczyc cały tekst?
mi jakos kiepsko idzie...
learn to live down here without you
I learn to live without my friend
learned to love you
I learned to hate you
I learn to live here on my own
head against men that I've found guilty
of taking you away from me
here I stand alone and naked
with both feet on the burning ground
uczyć sie życia na dole <dnie?> tu bez ciebie
ucze sie żyć bez moich przyjaciół
uczyłem sie kochać ciebie
uczyłem sie ciebie nienawidzić
ucze sie żyć tu sam
dalej nie wiem...
thekoral - 2006-03-23, 18:31
Boże :D:D Mnie zaskoczyło to ze nie dostałem maila o tych newsach co sie pojawiają na stronie głównej ;/ wrrrrrr :D ale kurcze jaki szok :D podoba mi sie bardzo mi sie podoba to naprawde bedzie światowa sława
Gloria - 2006-03-25, 17:53
ja sie nie bede wpowiadac dopoki nie poslucham utworu na normalnym sprzecie i bez ciaglego ciecia kawalka Wiadomo jakosc ma zawsze duze znaczenie i ciaglosc w sluchaniu utworu tak samo .
xix51 - 2006-03-27, 23:52
Ludzie no normalnie niemoge patrzyc jak sie meczycie. Nie mozecie poprostu nagrac sobie tego kawalka ? za pomoca chocby rejestratora dzwieku (najlepiej uzyc kx'ow), ja tak zrobilem i jestem bardzo zadowolony . Swoja droga kawalek jest doskonala zapowiedzia nowego stylu SN
longas - 2006-03-28, 00:40
wyobraz sobie ze ktos kto ma wolny net nie moze sobie nagrac tej piosenki.............ale my tu sobie poradzilismy z tym problemem
xix51 - 2006-03-28, 14:37
Wyobraz sobie ze ja jestem kims z wolnym netem , a jak ci przerywa w trakcie nagrywania to goldwavem mozesz sobie wszystko ladnie wyciac
longas - 2006-03-28, 15:05
i zajebisty składak wychodzi, bo zapewne nie jest to samo co w calosci.....
xix51 - 2006-03-28, 19:48
Zapewniam Cie ze to jest to samo (wystarczy umiec obslugiwac goldwave) , a pozatym lepszy dobry " skladak " niz sluchanie z myspace (przy wolnym laczu). Oczywiscie nie zmuszam Cie zebys tak robil wiec moze zostawimy ten temat
Gloria - 2006-03-28, 20:58
longas... duze Kisssssy dla Ciebie dziekuje
longas - 2006-03-28, 21:39
| xix51 napisał/a: | Oczywiscie nie zmuszam Cie zebys tak robil wiec moze zostawimy ten temat |
ja mam DSL wiec moge posłuchac wałka bez zacinania sie go...............ale ok, mniejsza o to
Guldur - 2006-04-12, 21:17
a ja dopiero wyczaiłem ze jest ten kawałek do odsłuchania nie czytałem wszystkich wypowiedzi a te co przeczytałem to tak po łebkach wiec powiem tak - sprawia wrażenie jakby tworzyła sie pewna całość i nie ma co mówić gorszy/lepszy - płyta "prawdopodobnie" będzie powalająca
[ Dodano: 2006-04-12, 21:18 ]
i nic mi sie nie tnie
zwierzak - 2006-04-13, 11:49
Nie rozumiem dlaczego nie ma co mowic ze lepszy czy gorszy. Jednemu sie podoba mniej drugiemu bardziej. Wiec jeden mowi, ze jest gorszy a drugi ze lepszy. Calkiem normalne zjawisko u ludzi.
Guldur - 2006-04-21, 18:15
mnie chodziło o mnie nie o ciebie czy kogoś
mi osobiscie podobaja sie oba - pasują do siebie
Momus - 2006-05-16, 19:21
Dobra wiadomość Without zostało udostępnione do ściągnięcia na myspace
Momus - 2006-08-03, 21:54
nie zakładam specjalnie nowego topicu bo to mija się z celem, ale troche zmienił się ostatnio myspace sweet noise'a... nie tylko pod względem graficznym... chłopaki usuneli "in the name of god"...
Amen[Hans eXit] - 2006-08-03, 23:22
Może wrzucą coś innego, byłoby miło.
PePe - 2006-08-04, 15:04
| myspace.com/sweetnoise napisał/a: | X- vocal, programming, production
X- guitars, programming, production
X- bass
X- scratch
DOC - R.I.P Brother. We miss you so much...
|
hmmm... ciekawe...
In the name of god jest z końca wieku, a koniec wieku dopiero za 90 lat z hakiem... wiec chyba nie warto mowic o czyms, czego i tak pewnie wiekszosc z nas nie dozyje?
_SaNa_ - 2006-08-24, 22:06
jedna z lepszych na nową płyte
|
|