Sweet Noise Forum
www.sweetnoise.one.pl

Sweet Noise - Wątpliwości?

Collien - 2005-08-22, 15:35
Temat postu: Wątpliwości?
Coś co nie podoba Wam się w SN. Wątpliwości które czasem brudzą wspaniałą wizję wiary...
Szpan, przereklamowanie, komercja...? Prawda czy fałsz? Jeżeli czasem takie myśli was nachodzą, napiszcie, może zrodzi się ciekawa dyskusja.

Amat3uR - 2005-08-22, 18:21

Sweet Noise cenię przede wszystkim za muzę. Więc w zasadzie nie mam żadnych zastrzeżeń do tego. Nie obchodzi mnie to, czy są "prawdziwi", czy nie, czy naprawdę dbają o "połamane kwiaty", itp. Dla mnie to muza, teksty i świetny show na koncertach z fajną otoczką.

Natomiast gdybym miał się czepiać rzeczy spoza powyzszego, to trochę mnie irytuje bycie takimi "TRÓ" artystami, w sensie że "my się znamy na sztuce a System nas niszczy". Mają święte prawo do takich wypowiedzi a poniekąd mają racje, bo faktycznie robią coś nietypowego a ludzie SĄ zawistni, ale trochę skromności nie zawadziłoby...

anathema - 2005-08-22, 18:54

Ja SN cenie wlasnie za to ,ze probuja byc prawdziwi. To jest w nich wspaniale. Muzyka owszem ich cala aranzacja bardzo mi spasowala i uwazam ich za nowe ziarna , ktore chca przebic i rozsiac nowosc jaka jest PRAWDA.

Hm... ale czy faktycznie tacy sa jak sie wypowiadaja... nie wiem mam skryta nadzieje ,ze to w co wierze jest dobre, realne i ze sie nie myle. Hm... Ich teksty sa dobre nawet wiecej niz dobre i choc wiele sie powtarza to i tak jest swietnie.
Koncerty, ech sa naprawde rewelacyjne i kontakt z kazdym osbnikiem zespolu... i to, ze mozesz popatrzec im w oczy, a oni odwzajemnia tym samy bez obaw.

Zreszta ech... sami dobrze wiecie,ze maja moc , ktora napawa do dalszego dzialania, ktora nie pozwala sie poddac itd.
A moze nie wiecie... jak tak czuje i jest mi z tym dobrze.
Sa lekarzami na polamane kwiaty :] i tyle... nie wiem mi sie ta muzyka podoba teksty rowniez. Juz w niejdnej sytuacji mi pomagla...

Najewiekszy atutem tego zspolu jest to ,ze lamia sterotypy muzyczne i potrafia laczyc swoj gatunek z innymi.

A to co sprawia mi watpliwosci to wiara w ludzi... bo niestety nie moge pojac jak moze wierzyc w cos co ulega samodestrukcji. Watpliwosc kolejna to to ,ze wypowiedzi i dzialanie zespolu jest jak bajka... ech.. ktora czesto nie niesie w moich oczach happy end-u :] :]

faith - 2005-08-24, 20:30

wątpilwości pojawiły się w czasie akcji pt. "zamykamy oficjalne forum" - baardzo mi się to nie spodobało - cała ta afera itp. itd. byłam do niego przywiązana - dzięki niemu poznałam fantastycznych ludzi ... aż tu nagle .... no i pozostał po tym jakiś niesmak ...

poza tym ta cała otoczka wokól zespołu czasem mnie razi ... więcej pokory, skromności nie zawadzi ...

no ale pomimo tych wszystkich wątpliwości - nadal chcę im wierzyć ... chcę wierzyć, że naprawde wierzą w nas, chcę wierzyć w to, że sukcesy jakie odnoszą nie zmienią ich, chcę im wierzyć bo zmienili w moim życiu bardzo wiele ...

Ks.SAPER - 2005-08-24, 22:18

Ciągle zmiany składu chyba nic więcej. Przywiązuje sie do ludzi... Podoba mi się podejście Rammstein że gdyby jeden odszedł caly zespol rozpadlby się.
anathema - 2005-08-24, 22:23

A nie sadzicie ,ze skromnosc w ich przypadku bylaby oszustwem ??? wiedza ile sa warci i wiedza co robia... jak sie spala to sie spala i SN ch*j strzeli :| albo i nie... :]


To jest dobre,ze pokazuja swoja nieskromnosc bo robia cos co wedlug mnie jest dobere.

Amat3uR - 2005-08-24, 22:27

Nie, skromnośc i pokora to zawsze są cnoty.

Znam ludzi, co robią lepsze rzeczy niż Sweet Noise, a o wiele pokorniejsi są.

a$artana - 2005-08-25, 02:18

przesadna skromnosc i przesadna pokora to bardzo polskie cechy, zazwyczaj nie potrafimy chwalic sie tym co mamy dobrego, chorujemy na kompleks nizszosci, wszystko porównujemy z produktem ze Stanow etc tak jakby w Polsce band nie mogl miec dobrego brzmienia. Dlatego wole artyste, ktory mowi mi wlozylem w to cala swoja dusze i mase pracy- jest zajebiste, takie jak chcialem. W ogole artysta to moim zdaniem twór bardzo samolubny, egoistyczny i egocentryczny;) z zalozenia:) tworzy to co chce, jak chce i jak mu sie podoba i dobrze! Ma tez prawo byc z tego dumnym.
Zen - 2005-08-25, 02:55

Witam po takim długim czasie. Stwierdziłem ze mi was brakuje :D :D:
A co do tego Co mi sie podoba to ich teksty, sa dla mnie wszytkim. Moim zdaniem opisuja prawde ale w sposób rawdziwy. Kazdy tekst jest inny i przesyła inna czesc otaczajacej nas prawdy. Ja to odbieram w ten sposób

zwierzak - 2005-08-25, 03:08

Ale w tym temacie milismy pisac raczej to co nam sie nie podoba.

A co do tego co napisal Amator i na co odpowiedziala Asartana.
Zgodze sie z Asartana. Amator, oczywiscie skromnosc i pokora sa cnotami, ale jesli jest zachowany pewien umiar. Poza tym pomimo skromnosci i pokory trzeba znac tez swoja wartosc.

Mi - 2005-08-25, 09:51

Cytat:
W ogole artysta to moim zdaniem twór bardzo samolubny, egoistyczny i egocentryczny;) z zalozenia:)


na dodatek cholernie wrazliwy bywa :>

ech, ci artysci.... :P

Amat3uR - 2005-08-26, 10:09

Cóz, jak widać każdy ma inne potrzeby.

Ja znam wielu zachodnich artystów, którzy też potrafią być skromni, i tacy własnie na mnie największe wrażenie robią.
Linkin Park, zespół który sprzedał wchujiciutciut płyt, cały czas w wywiadach powtarza, że jeszcze mało wiedzą i mało umieją i że droga do nagrywania naprawde drogiej muzyki jeszcze przed nimi daleka. Zaręczam Ci, a$artana, że nie mają polskich korzeni :wink:

Oczywiście, że przesadna pokora i kompleksy to rzeczy...niemądre :) Bo bez przebojowości nic nigdy nie zdziałasz, nie wypromujesz "produktu". Ale w przypadku Sweet Noise odnoszę niestety wrażenie, że przesada jest raczej w drugą stronę...

Muzykę Sweet Noise OCZYWIŚCIE ŻE porównuję z muzyką ze Stanów, bo to, że jest coś polskie, nie oznacza, że ma u mnie taryfę ulgową. Dodam jeszcze, że SN z tego porównania wychodzi zwycięsko. Naprawdę porządny kawałek nu-metalu o oryginalnym brzmieniu.

Konkludując: przesada nigdzie nie jest dobra. W skromności i w przebojowości, nikt mi tego nie musi tłumaczyć. Wiedząc to, wciąż podtrzymuję poprzednie posty.

a$artana - 2005-08-26, 11:51

Ale przeciez SN tez nie mowi nigdzie, ze juz pozjadal wszystkie rozumy, wrecz przeciwnie jesli chodzi o muzyke elektroniczna to powtarzaja ze wciaz sie ucza, jaraja nowymi mozliwosciami etc etc. Duma jest raczej ze zrobionych rzeczy, wykonczonych, dopracowanych, tak jak najlepiej mogli, umieli i chcieli na dana chwile. Co do Linkin Park akurat, to pamietam jeden wywiad, w ktorym zespol zapytany o jeden z teledyskow powiedzial, ze wlasciwie to nie wie o co w nim chodzi, to byl pomysl reżysera, oni sie tym nie interesowali. To ja wole muzykow SN, ktorzy angazuja sie na maksa w to co robia, ucza potrzebnych rzeczy i ostatecznie cos co powstaje jest tak bardzo ich, ze moga sie tym chwalic i byc z tego dumni. Bardzo to rozumiem i mnie wcale to nie razi, ja to odbieram jako pewnosc i wiare w to co sie robi, a nie brak skromnosci. Ale jak mawia moj kumpel "kazdy ma swój biust" :)
Amat3uR - 2005-08-26, 12:08

Nie chodziło mi, by porównywać jakość obu zespołów, bo podobnie jak Ty, wolę SN. :)

A co do ostatniego zdania, to się zgodzę, aczkolwiek wolę cudzy biust :D

Gawith - 2005-08-28, 10:27

Kiedy byłem na koncercie SN w Warszawie 19.02.2004, to kiedy wszyscy oczekiwaliśmy na to, kiedy wyjdą na scenę, skandowaliśmy "Sweet Noise" itd. to ktoś zapewne żartem krzyknął: "na scenę gwiazdorzy!" Nieźle mnie to wtedy rozbawiło... Jednak coś w tym jest i to mnie razi: gwiazdorstwo! Jakieś świecące ubranka, sportowe autka w klipie itp. Mnie to odpycha...
Amat3uR - 2005-08-28, 10:34

No nie, akurat cuichy czy bryki to jest jakiś tam image, poniekąd całkiem fajny. Dla mnie to nie jest gwiazdorstwo. Wolałbyś w teledysku do Nie Było Poloneza zamiast Vipera? 8-)
Gawith - 2005-08-28, 10:41

Może uznacie, że sie czepiam ale viper? No zdecydowanie bardziej pasuje do wizerunku zespołu niż polonez :> Ale nie jest to klip J.Lo...
Amat3uR - 2005-08-28, 10:52

Więc jakim samochodem rozjechałbyś Glacę na klipie? ( :rotfl: )
Gawith - 2005-08-28, 11:08

Jakimś rządowym... :P
Guldur - 2005-09-07, 01:19

a mnie czasem..wydaje sie że miałem kiedyś do czynienia z pewnym przekazem z czymś co rosło i zaczeło przerastać..
..zbyt dużo ideologii..

DeaDreamer - 2006-03-06, 01:58

Mi się odrobinę nie podobało działanie SN w Bolkowie - wjechali mianowicie do Zamku na próby i podczas prób nie było tam wstępu... Dla porównania, kilka innych gwiazd(naprawdę światowego, a jeśli nie to na pewno europejskiego formatu) nie robiło problemu z próbami i kto chciał, mógł sobie posłuchać i popatrzeć...

Inna kwestia, że gdy czekało się na koncert ponad poł h przed rozwieszoną płachtą i irytacja wzrastała, totalnie zanikła gdy zaczęli grać... Jestem im wdzięczny za to, co robią - że potrafią poruszyć do głębi, pociągnąć w swoją stronę, wprowadzić w pewien trans. Reasumując - lekko gwiazdorskie postawy, lecz świetny kontakt z ludźmi, wspaniała atmosfera - to wszystko w pewien sposób (a nawet ponad to) wybija SN na piedestały mojego wyobrażenia jednego z najlepszych zespołów, jaki znam.

dF - 2006-03-07, 09:40

DD ale SN to nie tylko muzyka to tez cale przedstawienie, wiec nie koniecznie chca by ktos wszystko na prubie zobaczyl a potem sal z zalozonymi rekami i sasiadom podpowiadał co zaraz bedzie :D .
karamba - 2006-03-07, 14:30

Amat3uR napisał/a:


Ja znam wielu zachodnich artystów, którzy też potrafią być skromni, i tacy własnie na mnie największe wrażenie robią.
Linkin Park, zespół który sprzedał wchujiciutciut płyt, cały czas w wywiadach powtarza, że jeszcze mało wiedzą i mało umieją i że droga do nagrywania naprawde drogiej muzyki jeszcze przed nimi daleka.


skromność w wykonaniu LP jak najbardziej jest na miejscu, ponieważ niczego specjalnego w muzyce jak dotąd nie dokonali. sprzedali dużo płyt ale to raczej świadczy o miernym poziomie obecnego rynku muzycznego i o płytkich gustach tych, którzy te płyty kupili :rotfl:
to co mnie razi w SN to ta cała otoczka, NoiseNation, wielka ideologia i wielkie słowa - w sumie wielkie nic.
ja zasysam i konsumuję ich muzykę, niebanalne teksty i niezły show. ale bez popadania w jakiś bliski sekciarstwu obłęd. zdecydowanie razi mnie mesjanizm i samouwielbienie widoczne w niektórych tekstach Glacy. ale reszta jak najbardziej dla mnie jest cacy :hihi:

Amat3uR - 2006-03-07, 14:54

Pozdrawia Cię więc posiadający płytki gust ja.
karamba - 2006-03-07, 15:07

Amat3uR napisał/a:
Pozdrawia Cię więc posiadający płytki gust ja.


nie przejmuj się, kazdemu się może zdarzyć ;)
pozdrawiam 8)

Mi - 2006-03-09, 08:40

karamba napisał/a:

to co mnie razi w SN to ta cała otoczka, NoiseNation, wielka ideologia i wielkie słowa - w sumie wielkie nic.
:


wielkie NIC??? sorry, ale wlasnie dzieki stworzonemu przez SN NOISENATION mozesz podziwiac piekne prac nie promowanych przez nikogo innego artystow, poznac SHAHID czy SAINT INC.
kilkadziesiat wystaw i koncertow w calej polsce to wielkie nic??
ciekawe... :>

karamba - 2006-03-09, 15:01

Mi napisał/a:


wielkie NIC??? sorry, ale wlasnie dzieki stworzonemu przez SN NOISENATION mozesz podziwiac piekne prac nie promowanych przez nikogo innego artystow, poznac SHAHID czy SAINT INC.
kilkadziesiat wystaw i koncertow w calej polsce to wielkie nic??
ciekawe... :>


a kto powiedział, ze ja podziwiam Shahid ? :rotfl: i dawno już wyrosłem z "czarno-białej" perspektywy pt."my, niepromowani to jedyni wspaniali i prawdziwi artyści" nie przeczę że pewnie trafią się tu i ówdzie jakieś wartosciowe prace ale bez przesady i tych wielkich słów. tego właśnie nie lubię 8)

a$artana - 2006-03-09, 15:42

a kto tu mowi o czarno bialym swiecie, NN to miejsce dla chcacych dzialac, zdolnych, mlodych ludzi, maja tam miejsce w ktorym moga pokazac innym swoje prace, niektorzy zajmuja sie sztuka profesjonalnie, inni w NN po raz pierwszy wystawili swoje dziela. Na strone SN wchodzi wilu ludzi dzieki temu sztuka artystów z NN moze trafic do szerokiego grona, co na pewno dla wielu tworcow jest wazne. Dla mnie osobiscie NN to dobra zabawa i swiadomosc,ze mozna zorganizowac fajne imprezy jak tylko sie ruszy dupe i zacznie dzialac :rotfl: :>
DeaDreamer - 2006-03-10, 03:34

Cytat:
DD ale SN to nie tylko muzyka to tez cale przedstawienie, wiec nie koniecznie chca by ktos wszystko na prubie zobaczyl a potem sal z zalozonymi rekami i sasiadom podpowiadał co zaraz bedzie


Inne zespoły także prezentowały wtedy niezły show - vide Umbra Et Imago 8) , a nie kryły się z tym jakoś :)
Jednak jak już wspomniałem, ta łyżka dziegciu została mi zrekompensowana prrzez całą falę miodu (w której prawie utonąłem) w trakcie trwania koncertu - więc tak naprawdę ten mój zarzut nie był specjalnie "na poważnie".

Co do tej tak nielubianej przez karambę "otoczki" - artysta różni się tym od rzemieślnika, że nie robi na etat - czyli wychodzi i grzeje po kolei kawałki, żeby tak zmieścić jak najwięcej. Taki ktoś ma już obmyśloną wizję, jak ma wyglądać koncert i się jej trzyma - w tym wypadku starając się tworzyć atmosferę na koncercie przy pomocy "wstawek" pomiędzy utworami. Ja np nie odbieram tego jako napuszenia, a do szamanizmu SN mi daleko :D

Swoją drogą porównajcie sobie gadki międzykawałkowe na koncertach Manowar, to dojdziecie do wniosku, że Glaca jest lakoniczny i małomówny :D

karamba - 2006-03-12, 20:47

ludziska, nikogo nie zamierzałem urazić. jeśli ktoś się poczuł tu urażony moją wypowiedzią to informuję wszem i wobec, że nie miałem złych intencji. szczerze opisałem moje odczucia i nie muszę chyba dodawać że całkowicie subiektywne. chyba mam do nich prawo ? trochę mnie razi egocentryzm i mesjanizm Glacy i tyle :>
dawron - 2006-03-14, 19:07

Wsumie jakos nic mnie nie razi :P ogolnie jest git
Denerwuje mnie to jak ludzie mowia ze sn sie zdresilo :P kto powiedzial ze jak ciezsza muzyka to zespol musi miec odrazu glany cwieki itd itp -.^

lukaszgo - 2006-05-25, 13:28

Nie nie mam wielkich wątpliwości do SN, jak są to jakieś tam maleńkie.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group