| |
Sweet Noise Forum www.sweetnoise.one.pl |
 |
Sweet Noise - Koniec?
longas - 2008-06-17, 12:57 Temat postu: Koniec? nie ma składu
nie ma trasy koncertowej....zadnego koncertu nawet nie było
nie ma klipu do Chaos [premiera miała byc na jesieni roku 2007]
nie ma strony www [miała być rok temu]
Glaca w USA biega po ulicach z mikrofonem
myślicie ze to koniec zespołu ?
Małgosia - 2008-06-17, 13:50
Ja bym się jeszcze wstrzymała.
Glacy znudzi się bieganie po wysypisku i może wróci.
Coś tam kiedyś mówił o jesieni 2008, zobaczymy.
Jeżeli do końca tego roku będzie nadal cisza to...
Mówi się trudno.
Momus - 2008-06-17, 14:32
będzie dobrze... a jak nie to nie będzie wszystko na ten temat
longas - 2008-06-17, 14:34
SN ma czas sie reaktywowac do grudnia tego roku...jak nie, zamykamy strone i forum ]
Momus - 2008-06-17, 14:44
sam się zamknij mi tu dobrze
Małgosia - 2008-06-17, 14:50
| Momus napisał/a: | sam się zamknij mi tu dobrze |
Dobrze gada.
Poza tym jakby co to zawsze longasa możemy wywalić.
Hmmm... Albo usuniemy dział o SN
longas - 2008-06-17, 15:08
ok.. to sie złozycie na serwer i domene
ja do trupa nie dołoze
Małgosia - 2008-06-17, 15:23
A ten znowu o pieniądzach
X - 2008-06-17, 19:18
Szkoda bedzie Hyde Parku!
Dla mnie dziwne to troche...zespół nagrywa zajebisty materiał kosztem swojego istnienia....przynajmniej ja tak to odbieram.
Przemek - 2008-06-17, 22:40
Mam nadzieję, że do końca roku wszystko się wyjaśni, co do przyszłości zespołu.
Jestem za tym, żeby forum zostało. Dużo miłych wspomnień się z nim wiążę.
longas - 2008-06-17, 22:40
| Cytat: | | Jestem za tym, żeby forum zostało. Dużo miłych wspomnień się z nim wiążę. |
to juz nadaje sie na inny temat
Przemek - 2008-06-17, 22:42
Ty zacząłeś o samorozwiązaniu forum
Co do ostatniego wpisu na blogu Glacy, to chyba celowo poumieszczał tam fragmenty rozmowy z Vahanem na obrazkach. Ciekawe co kombinują
longas - 2008-06-17, 23:26
| Przemek napisał/a: | Ty zacząłeś o samorozwiązaniu forum
|
bo to się wiąże z tym czy zespoł bedzie istniał czy nie
Amat3uR - 2008-06-17, 23:41
Jakby nie było pierdyliarda kapel, które się rozwiązały, a ich legenda i fora i strony istnieją. Nie chcesz prowadzić? Ja przejmę. Ze sponsoringiem włącznie.
A poza tym Sweet Noise jeszcze nie powiedział, że go nie ma
longas - 2008-06-17, 23:43
bo SN wiele rzeczy nie mowi.....
a wszystko wskazuje na to ze SN teraz nie ma
Momus - 2008-06-17, 23:50
co nie znaczy, że nie będzie...
Xavier - 2008-06-17, 23:50
rozszerzy sie dzialanoc o ze tak powiem cale 'Glaca.inc' i bedzie dobrze.
zreszta cale zycie na tym osiedlu rozgrywa sie raczej w 90% w hyde parku
longas - 2008-06-17, 23:53
bo SN nie daje nam powodów zeby rozgrywało sie tu
Małgosia - 2008-06-18, 01:13
Szczerze mówiąc obawiam się że The Triptic zamknął dyskografię zespołu Sweet Noise.
Chcę się mylić, ale sami wiecie jak jest...
Ciekawe co G. będzie robił jak wróci do PL, jeżeli wróci
P.S.
I ogólnie to zgadzam się z Amatorem
PePe - 2008-06-18, 01:15
sn juz od dluzszego czasu nie ma... nie bylo go juz wtedy, gdy wydawano i konczono nagrywac tryptyk... nikt tego nie przyznaje, ale zespol caly czas znajduje sobie nowych przeciwnikow i wrogow, a jakos przyjaciol im brak... wystarczy spojrzec na sprawy zwiazane ze strona internetowa... ardanet miał się tym zająć i co - strona była (link zawitał na forum) ale nie została sfinalizowana...
SN to był G i M; Magik już nie czaruje, a G za bardzo się zagalopował w tym co robi; imoho powinno się zamknąć hisotrię SN na tryptyku, skoro jzu został wydany jako dziecko SN i neich sobie Glacuś robi co chce... nawet nagrywa pierdzenie lam
Małgosia - 2008-06-18, 01:25
No dobra, ale jeszcze krótko po wydaniu TT Glaca interesował się promocją, powstały dwa teledyski, były jakieś tam wywiady, czaty itp.
Dla mnie to miało znaczenia, bo było widać że komuś zależy na muzyce (muzyce, fanach, czy dobrej sprzedaży, to już inne kwestia)
A teraz?
Jedna, druga rzecz nie wyszła, zwinął zabawki i pojechał do USA.
Pamięta ktoś bo nie chce mi się szukać, co to było w ostatnim czasie, mail czy wywiad gdzie G. mówi min. o tym że nie uda mu się skompletować składu do Wood2008.
Chciałabym sobie to jeszcze raz przeczytać
PePe - 2008-06-18, 01:32
no nie uda się, bo G ma wielkie plany rozwoju... w stanach ma pewne perspektywy i akurat praca z Toshim nie jest tu jedyna zaplanowaną rzeczą... Piotr rzucił się na to, zaniedbując swoje pierworodne dziecko... z jednej strony staram się go zrozumieć - może zrobić coś dużego z "dużymi" osobistościami - ok, jego droga i jego życia, nie wolno nam potępiać jego pragnienia osiągnięcia szczytu;
tylko tak: "im wyżej jesteś, tym więcej chcesz" i trzba jeszcze dodać, że łapanie dwóch srok za ogon nikomu się jeszcze nie opłaciło, a tu już nawet nie ma mowy o dwóch, tylko o dużo większej ilości srok
Xavier - 2008-06-18, 08:30
ciagle mozna wierzyc ze wkoncu(mowie o perspektywie najblizszych... Lat) Glaca zrobi come back w Polsce z SN i materialem w stylu CLC.szkoda ze to tylko marzenia
Garran - 2008-06-18, 18:01
Ale napłakaliście... Glaca realizuje to co go kręci, rozwija się tam gdzie ma ochotę, spełnia się, porwał się na trochę 'dla siebie' w swoim życiu.. Jest istotą wolną, nie na smyczy. Wy sobie wymyślacie koniec.. Jak będzie koniec to da nam o tym znać. Był tekst na blogu dość konkretny, zamknął parę pysków na chwilę, jednak znowu zaczęło się skomlenie i warczenie.. Komuś się gdzieś śpieszy ? Ja z chęcią poczekam, aż G zrobi co chce i tak jak napisał zbierze coś z czym można uderzyć do ludzi. 'Dzisiaj mnie kochasz jutro nienawidzisz' jest ponadczasowy...
PePe - 2008-06-18, 20:03
garran, Ty to jesteś hurraoptymista; moja klasyfikacja fan-fanatyk w Twoim wypadku chyba wskazuje an to drugie, nie pierwszy raz bowiem wszystko na różowo widzisz...
*50% energii SN odeszło w niepamięć, wraz z odejściem Magika
*nowy skład nie został powołany
*kto w ogóle porywa się na kontynuację pracy nad zespołem, będąc jego jedyną pozostałością
*to czym było SN zginęło, powstało coś zupełnie nowego, dlatago uważam, że powinno nazywać się inaczej, to coś zupełnie innego
*fakt, że G coś tam robi nie znaczy, że dla tematu SN jest to wiadomość pozytywna
*fakt, że nie zapadła decyzja o zakończeniu historii SN nie znaczy, że ta historia się toczy; wg mnie ona jest już zamknięta, a każdy kolejny twór wypuszczony pod szyldem SN to tylko użycie nieaktualnej etykiety do nowego produktu;
*SN chyba skończyło się gdzieś po CLC... już teraz nawet tryptyk przestaje traktować jako część całości SN
*z tego co wiem G pokazując czym jest SN pomija początki, czyli to, za co pokochało ten zespół najwięcej osób; wypiera się przeszłości, a gdyby nie 3 pierwsze albumy, dziś nie było by nas tutaj, a jego prawdopodobnie tam gdzie jest
mimo iż mam nadzieję, to te rzeczy które wymieniłem bardzo mocno ją podkopują...
Momus - 2008-06-18, 21:07
| PePe napisał/a: |
*to czym było SN zginęło, powstało coś zupełnie nowego, dlatago uważam, że powinno nazywać się inaczej, to coś zupełnie innego
*fakt, że G coś tam robi nie znaczy, że dla tematu SN jest to wiadomość pozytywna
*fakt, że nie zapadła decyzja o zakończeniu historii SN nie znaczy, że ta historia się toczy; wg mnie ona jest już zamknięta, a każdy kolejny twór wypuszczony pod szyldem SN to tylko użycie nieaktualnej etykiety do nowego produktu;
*SN chyba skończyło się gdzieś po CLC... już teraz nawet tryptyk przestaje traktować jako część całości SN
*z tego co wiem G pokazując czym jest SN pomija początki, czyli to, za co pokochało ten zespół najwięcej osób; wypiera się przeszłości, a gdyby nie 3 pierwsze albumy, dziś nie było by nas tutaj, a jego prawdopodobnie tam gdzie jest
|
częściowo się zgadzam lecz chciałbym podkreślić, że to jest Twoja opinia, a nie fakt.
PePe - 2008-06-18, 21:11
fakty są takie, że nie ma muzyków, koncertów, teledysków, znaków istnienia zespolu nawet najmniejszych, a managment działa tak nieporadnie, jak nigdy wcześniej; porażka na całej linii jesli chodzi o promocję plyty, zaistnienie w sieci... ciągłe boje o lepszą przestrzeń dla sn doprowadziły tę kapelę na granicę nedzy i rozpaczy... teraz pytanie, czy będzie krok wstecz, by oddalić się od tej granicy, czy jednak krok naprzód i pełen upadek...
Garran - 2008-06-18, 21:14
To nie ja siedzę na forum i płaczę o wszystkim co z zespołem związane, a bo Magic odszedł to już KONIEC!, a bo koncertów niema to już KONIEC!, to nie ja oddaje cześć 'staremu SN' bo nowe już nie jest tym samym i jest KONIEC!... Sam waszmość jesteś fanatyk, mi tam po prostu nie szkoda czekać aby znów dostać kopa od SN
Momus - 2008-06-18, 21:17
| Cytat: | Przecież jest tyle dobrych zespołów
I każdy może znaleźć coś dla siebie
Lub założyć swoją grupę |
tak mnie naszło na rozwinięcie myśli garrana w postaci powyższego cytatu
PePe - 2008-06-18, 21:26
pepe chciał grac t.love
Panie Garran, narazie nie ma komu kopać Waszmości dupe... a jak z organizacją będzie tak jak do tej pory, to już nie będzie i o to mi idzie...
olusnz - 2008-06-19, 02:37
a ja wam powiem tak: cierpliwości mój ludu
nie ukrywam, że bliżej mi do tego co pisze Garran (jeżeli ktoś pomyśli, że tylko przez to, że nie lubie PePe to jest w błędzie )
Ludzie są tylko ludźmi kłucą się godzą i robią dużo innych głupot nie jest powiedziane że Magik nigdy już nie nagra czegoś z Glacą. A koncerty napewno będą prędzej czy później ale napewno będą
X - 2008-06-19, 13:17
Ja tylko powiem, że dla mnie Triptic to jak najbardziej ,,dziecko SN", chociażby dlatego, że przez 3 lata (wg mnie dość sporo) był tworzony w starym duecie G&M. Rok w Afryce to już tylko kwestia aranżacjii tego (jeszcze sweetnoisowego) ,,dziecka". I nie ma znaczenia, że nad tym ,,czuwał" już tylko Glaca...
ja-kaś - 2008-06-19, 16:44
---------
olusnz - 2008-06-19, 19:50
mamy hejterkę na forum dla mnie Bomba
Garran - 2008-06-19, 21:27
Sama sobie fabułę piszesz czy ktoś Ci pomaga ? Moje biedne, stare i zmęczone oczy pod tym co Glaca ostatnio robi nie widzą SN (chyba, że jako źródło z którego wywodzi się G) Ślepy jakiś jestem, same Noise.inc i Project Serce widzę.. SN jakoś nie dostrzegłem nowych kawałków :F I wybacz ale jestem najwidoczniej lekkim (oby tylko) tumanem, bo nie widzę aby Glaca miał pretensje.. Widzę pretensje do niego np na tym forum Wsparcie starych wiernych fanów to jest to ;]
EDIT
Jeszcze mi się rzuca na myśl tekst z Pure Garbage (siakoś pasuje tytuł i tekst do tego topicku) 'Halo! Panie Piotrze! Halo! Panie Piotrze!' 'O co tu... kur*a chodzi?!"'
Małgosia - 2008-06-19, 22:53
| X napisał/a: | | Ja tylko powiem, że dla mnie Triptic to jak najbardziej ,,dziecko SN", chociażby dlatego, że przez 3 lata (wg mnie dość sporo) był tworzony w starym duecie G&M. Rok w Afryce to już tylko kwestia aranżacjii tego (jeszcze sweetnoisowego) ,,dziecka". I nie ma znaczenia, że nad tym ,,czuwał" już tylko Glaca... |
Jakkolwiekby to nie brzmiało, z ust mi to wyjąłeś.
PePe, Ty coś mówisz, że SN skończyło się po CLC?
Kochany, ale to może w Tobie się skończyło a nie ogólnie.
Po drugie to wg Ciebie już na Wood 2003 to już nie było SN?!
| ja-kaś napisał/a: | | Jestem za zamknięciem forum sweet noise |
Nikt nie każe tu zaglądać
Nie przesadzajcie z tym że skoro Magik odszedł to nie może być mowy o SN,
między innymi dlatego że o ile wiem Magik odszedł a nie rozwiązał razem z G Sweet Noise.
Owszem, nikt nie mówi że to nie będzie coś innego, ale np. Riedel zmarł w 1994 a Dżem gra do dziś.
No może faktycznie to już nie to samo, ale po 1994 powstało jeszcze kilka całkiem dobrych kawałków.
Są też przykłady zespołów, które faktycznie, jak pokazuje czas, powinny zakończyć działanie pod określonym szyldem po odejściu/śmierci ważnego członka .
Złym przykładem podobnej sytuacji jest Queen, którzy również po śmierci Freddiego w 1991 nagrali jakieś tam albumy i zagrali parę koncertów z różnymi wykonawcami.
Lecz myślę że się zgodzicie, iż to jest już profanacja dorobku z lat 1970-1991
Poczekamy - zobaczymy.
| Garran napisał/a: | | Wsparcie starych wiernych fanów to jest to ;] |
Moje wsparcie wciąż ma/mają
Przemek - 2008-06-19, 22:56
| Garran napisał/a: | | Jeszcze mi się rzuca na myśl tekst z Pure Garbage (siakoś pasuje tytuł i tekst do tego topicku) 'Halo! Panie Piotrze! Halo! Panie Piotrze!' 'O co tu... kur*a chodzi?!"' |
Ja po pierwszym przesłuchaniu miałem podobne skojarzenia ale nic nie chciałem pisać...
Następny przykład, gdzie fani chcą zamykać zespół...
Momus - 2008-06-19, 23:57
na wiele rzeczy fani nie mają wpływu i obiektywnie patrząc to całkiem dobrze... niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba... niech wszystko dzieje się się po swojemu tak będzie najlepiej...
PePe - 2008-06-20, 00:45
ja tu jestem znany z kąśliwych uwag i słusznie, bo nie mam w zwyczaju mówić inaczej niż myślę i sprawy staram się odzierać ze zbędnych elementów stawiając na pierwszym planie sedno sprawy; mimo wszystko, coś muszę tu skomentować, naprostować...
ad Garran (tylko tak przy okazji...) - poczatku posta ni w ząb nie rozumiem... nie mam pojęcia o czym mówisz... a tekst piosenki, chyab każdy myślał o tym samym
ad Małgosia - CLC jest OSTATNIM albumem w całości należącym do SN; G i M od początku do końca; później to już albo współpraca z innymi, albo dziecko małżeństwa w rozpadzie;
myślę, że to załatwia sprawę pytania o wood i kończenie się kapeli u mnie...
Dżem - Rysiek zmarł, ale zespół gra dalej tę samą muzykę; Magik zrezygnował z SN, a Glaca prowadzi zespół sam; ale gdzie? gdzie cel wędrówki, w jakich kręgach? czy Dżem byłby Dżemem gdyby po smierci Ryśka zamiast bluesa zaczęli grać ska? chodzi tylko i wyłącznie o to, że to co się teraz dzieje, to coś zupełnie innego niż wcześniej;
(chociaż tu sam muszę sobie wymierzyć chłostę i wytknąć błąd w rozumowaniu - Mortiis i jego I Era, II Era, III Era i powoli IV Era; doskonały przykład na to, że można zacząć od grania w palanta, przenieść się na golfa, a karierę zrobić w tenisa; metaforę zrozumieją Ci, co znają dyskografię Mortiisa; Małgosia zna, co jej się chwali; Ci co nie znają, zapraszam na http://www.pro-rock.pl/mortiis/biografia.html - aluzje do SN i mojej "metafory" powinny zostać zrozumiane...)
zamknięcie forum - no kur*a way; choć byłbym za zmianą szyldu;
odnośnie wsparcia starych fanów... ostatnimi czasy nie da się go zauważyć... wystarczy spojrzeć tutaj - największe krejzolki świata SN - Mi i Sweet - jakoś zniknęły... dlaczego? to już pytanie do nich, może zechcą Wam odpowiedzieć; i tak wytrzymały długo, bo większość ludzi ze starego forum już dawno przestało jarać się tą kapelą tak jak część osób tutaj; a stało się tak na wyraźne życzenie Sylwii i Piotra - nie ma co tego ukrywać... postarano się o to, żeby było chujowo... nie mówię, że tylko SN i SNM ma tu winę, ale ich zachowania były wysoce nieodpowiednie...
i w ramach zdefiniowania pojęcia "stary fan SN" - ja jestem z SN od 2001 roku; starym fanem nie jestem; starzy w dużej części dostali kopa od zespołu i dlatego ich tu dziś nie ma...
będzie jak będzie... czy G wyda coś pod szyldem SN czy "biała mysz" to i tak posłucham... ale SN to już niestety zamknięty rozdział; po wydaniu Tryptyku jeszcze miałem nadzieję, że nie będzie tragedii, ale obecnie nie mam złudzeń;
(chyba, że rzeczywiście zdarzy się cud i zaczniemy II Erę SN)
Momus - 2008-06-20, 00:49
a ja jestem cały czas krejzolkiem i "będę trwał"...
Małgosia - 2008-06-20, 01:00
No niby tak, każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie:
Ewolucja czy rewolucja?
Myślę że w przypadku Mortisa to ewolucja, a przynajmniej szukanie drogi i odnajdywanie jej wszędzie tam gdzie się znalazło.
A SN? Chyba jednak revolucja, a tą zawsze ocenia historia, wg mnie to wciąż za wcześnie by coś ostatecznie podsumowywać.
| PePe napisał/a: | | a stało się tak na wyraźne życzenie Sylwii i Piotra - nie ma co tego ukrywać... postarano się o to, żeby było chujowo... nie mówię, że tylko SN i SNM ma tu winę, ale ich zachowania były wysoce nieodpowiednie... |
Rozmawiałam kiedyś z Tobą o tym, zaczęło się niewinnie i wcale nie od muzyki samej w sobie, potem przeniosło się na wiele dziedzin, a w końcu skalało i sztukę, szkoda... Trudno, ja zdaję sobie sprawę że granica między aspiracjami i perfekcją a niezrozumieniem i odwróceniem może łatwo się zatrzeć.
| PePe napisał/a: | | będzie jak będzie... czy G wyda coś pod szyldem SN czy "biała mysz" to i tak posłucham... |
Ja również.
I tym optymistycznym akcentem kończę posta
King_Kschychooo - 2008-06-20, 03:06
a ja dorzuce tu jeszcze swoje trzy grosze.
po pierwsze artystycznie Glaca moze pociagnac SN (na przyklad mozna podac Iced Earth czy Nine Inch Nails ktore sa studyjnie ciagniete przez pojedyncze osoby) tyle ze skuad koncertowy potrzebuje.
i tak co do koncertow to tak myslalem sobie ze moze Glaca wcale nie zapomnial o SN. moze on sobie kombinuje jak tu wypromowac SN na swiat. moze dla tego jest wizyta w USA bo w koncu co tu wyplynie ma wieksza szanse wyplyniecia na swiecie. no i moze tak na prawde skuad koncertowy sie tu ksztaltuje. posrod przynajmniej czesciowo mozykow amerykanckich, zeby tu wieksze wziecie bylo. ot moje durnowate przemyslenia nocne. mam nadzieje ze maja jakis sens
Garran - 2008-06-20, 07:45
Chodziło mi tylko o to co ja-kaś napisała.
X - 2008-06-20, 17:38
A ja bym nie porównywał SN do innych kapel, bo uważam, że do każdej sprawy trzeba podchodzić indywidualnie i nie sugerowac sie, że jak Beatelsi zrobili to czy tamto to teraz każdy tak musi robić. Nadal uważam, że odejście Magika dużo zmienia ale przesadą jest zmieniać nazwę zespołu...to Glaca jest twarzą SN i tylko jego odejście mogłoby spowodwac zmianę nazwy. Magik nagrał gitary na Triptic....na ,,dziecko SN". Potem odszedł a gitary na materiał ostateczny nagrał m.in Theo Crous....jest różnica? Jakaś na pewno...dla mnie osobiście na plus, dla kogoś może być na minus ale to akurat nie jest istotne, bo czy gitary nagrywał Magik, Crous czy inni, to dzięki Glacy Tryptyk nadal ma klimat SN. Z kolei gdyby w SN został tylko Magic, a odszedł Glaca...wtedy, żeby nie wiem co Magik zrobił to nie stworzy klimatu SN. I wtedy można myślec o zmianie nazwy. Krótko mówiąc...dla mnie Tryptyk to najlepsza płyta SN i ....mimo, że wszystko na to wskazuje.... to i tak mam nadzieję, że nie oistatnia.
Natomiast nie ma wątpliwości, że aktualnie SN nie istnieje i nie ma co wciskac kitu, że jest inaczej. Nie istnieje, bo nie prowadzi żadnej działalności, jest cisza....z punktu marketingowego to co się dzieje jest kompletnie bez sensu, jest nieopłacalne, ale to tylko świadczy o tym jak bardzo Glaca chciał zrealizowac swoje marzenie i chociażby dlatego nie zamierzam mu podcinac skrzydeł....ja tam poczekam na reaktywację wierząc, że ona następi.
Natomiast ,,Serce" nie jest dla mnie projectem SN z prostego powodu...Glaca nigdzie nie mówił, że ,,Serce" to kolejna produkcja SN" więc nie ma sensu gadać o wspieraniu się marką SN, bo nic takiego nie ma miejsca. ,,Serce" to eksperymyment, a nie kolejna płyta. Coś mniej więcej na zasadzie ,,The clean cut blade". Jakoś nikt wtedy nie krzyczał o wspieraniu się marką SN, bo było oczywiste, że nic takiego nie ma miejsca. Nawet chciano przerzucić temat do HP, żeby ludzie niewtajemniczeni nie pomyśleli sobie, że to kolejna płyta SN. Z ,,Sercem" jest tak samo więc nie czaje o co Wam chodzi. Poczekajmy z takimi zarzutami do sytuacji kiedy Glaca ogłosi, że SN pracuje nad kolejną płytą...zobaczymy w jakich okolicznościach bedzie ona powstawała (i czy w ogóle) i na ile bedzie ona przypominała projekt solowy a na ile projekt nowego oblicza ZESPOŁU Swet Noise...i wtedy ewentualnie zabierzmy głos.
EDIT :
Aha bym zapomniał....uprzedzam, zebyście już nie musieli pisać :
to powiedzialem ja...fanatyk.
Małgosia - 2008-06-20, 19:11
| X napisał/a: | | A ja bym nie porównywał SN do innych kapel, bo uważam, że do każdej sprawy trzeba podchodzić indywidualnie i nie sugerowac sie, że jak Beatelsi zrobili to czy tamto to teraz każdy tak musi robić. Nadal uważam, że odejście Magika dużo zmienia ale przesadą jest zmieniać nazwę zespołu...to Glaca jest twarzą SN i tylko jego odejście mogłoby spowodwac zmianę nazwy. Magik nagrał gitary na Triptic....na ,,dziecko SN". Potem odszedł a gitary na materiał ostateczny nagrał m.in Theo Crous....jest różnica? Jakaś na pewno...dla mnie osobiście na plus, dla kogoś może być na minus ale to akurat nie jest istotne, bo czy gitary nagrywał Magik, Crous czy inni, to dzięki Glacy Tryptyk nadal ma klimat SN. Z kolei gdyby w SN został tylko Magic, a odszedł Glaca...wtedy, żeby nie wiem co Magik zrobił to nie stworzy klimatu SN. I wtedy można myślec o zmianie nazwy. Krótko mówiąc...dla mnie Tryptyk to najlepsza płyta SN i ....mimo, że wszystko na to wskazuje.... to i tak mam nadzieję, że nie oistatnia. |
Ze wszystkim się zgadzam. Nawet przekonałeś mnie do kilku rzeczy
| X napisał/a: | | Natomiast ,,Serce" nie jest dla mnie projectem SN z prostego powodu...Glaca nigdzie nie mówił, że ,,Serce" to kolejna produkcja SN" więc nie ma sensu gadać o wspieraniu się marką SN, bo nic takiego nie ma miejsca. ,,Serce" to eksperymyment, a nie kolejna płyta. |
To oczywista sprawa!
PePe - 2008-06-20, 19:39
| Cytat: | | A ja bym nie porównywał SN do innych kapel |
no tak - bo sn to nie jest zespół, tylko cud i nie dotyczą go zasady kierujące kapelami...
| Cytat: | | o każdej sprawy trzeba podchodzić indywidualnie i nie sugerowac sie, że jak Beatelsi zrobili to czy tamto to teraz każdy tak musi robić |
podchodzimy i opisujemy sprawę indywidualnie, wskazując na pewne analogie, do których jak się okazało akapti wyżej - praw nie mamy, bo sn to nie jakiś tam betles...
| Cytat: | | to Glaca jest twarzą SN i tylko jego odejście mogłoby spowodwac zmianę nazwy |
jak dobrze przeczytać taką bzdure, od razu człowiek weselszy... biedny Magik, jak mu ktoś to podeśle do przeczytania, to chyba chłop zejdzie, jak się dowie, że tyle lat życia i poświęcania się kapeli sprawia, że nie jest jej integralną, elementarną cząstką... rozumiem, że w każdym zespole liderem, mistrzem i panem sytuacji jest wokalista, tak? a co powiesz o panach Steve Harris i Bruce Dickinson? jakie pozycje im rozdasz? (chyba, że nie wolno mi używać analogii... a w sumie już mówiłeś... dlaczego więc wciąż to robię?)
| Kod: | | Aby móc zobaczyć zawartość umieszczoną w tagu [ CODE ] musisz się zarejestrować |
jakaś?
| Cytat: | | dla mnie osobiście na plus |
możesz rozwinąć myśl? czyżby biedny Tomek miał się dowiedzieć, że jest kiepskim wioślarzem?
| Cytat: | | dzięki Glacy Tryptyk nadal ma klimat SN |
jak posłucham SN z lat 95-98 + CLC opcjonalnie, a potem włączę tryptyk, to klimat jednego i drugiego ma się jak klimat Madrytu i Zakopanego... tu i tu bywa gorąco, ale w jednym z tych maist to... łuuuu... więc jeśli to dzięki Glacy, to...
| Cytat: | | Z kolei gdyby w SN został tylko Magic, a odszedł Glaca...wtedy, żeby nie wiem co Magik zrobił to nie stworzy klimatu SN. |
no tak, na ogół zmiana wokalisty znacznie miesza w szeregach; G jest bardzo charakterystyczną postacią; Zbyszek Hołdys fajnie to okręślił - w SN magią na scenie zajmował się G, a M trzymał w ręku wszystkie sznureczki i ciągnął za nie, by wszystko działało jak w zegarku CASIO; w kazdym razie - G nikt by nie zastąpił w 100% dając to co dawał właśnie Piotr; ale to normalne - ludzi niezastąpionych nie ma, ale i nie ma kogoś, kto zastąpi kogoś jak kameleon przejmując od poprzednia wszystko, czego oczekuje słuchacz; jednak to, że G jest nie do podrobienia, nie świadczy o tym, że należy mu się cały splendor, chwała i szaKuneC za osiągnięcia zespołu; mylisz pojęcia mój drogi; i po raz kolejny ukłonię się tu w stronę pana Steve'a Harrisa; człowiek cienia, ale tylko pozornie;
| Cytat: | | dla mnie Tryptyk to najlepsza płyta SN |
mimo iż słuchałem jak opętany przez dłuuuuuuugi czas, to i tak twierdzę, ze KW najlepsze jest i basta; ale to tak poza tokiem dyskusji
Serce, Noise.Inc, inne rzeczy które teraz G robi za granicami Polandii to oczywista - solówki. Ale już Tryptyk jest takim "półsolowym" projektem. Obawiam się, że to solo się pogłębi, bo G nie da sobie poszarpać ambicji i nie odda komuś zupełnie nowemu praw do tworzenia dalszych dzieł pod szyldem SN.
Można polemizować. SN to G lub SN to G&M. Ja jestem za drugą opcją, która jest całkowicie naturalna i niejednokrotnie potwierdzana i uznawana za prawdziwą, przez samego Glacusia. Tylko teraz jakoś tak się opinie pozmieniały... Ale jak widać po opinii Xa - niektórzy nie zauważają różnicy pomiędzy pojeciami "frontman" i "fundament zespołu" (po raz trzeci odnoszę się do relacji Harris-Dickinson i na tym zakończę).
a teraz idę coś ze sobą zrobić, bo zamiast po pracy odpoczywać w wannie, to się tu produkuję i sączę piwo... a to meczy okrutnie ;P
X - 2008-06-20, 20:58
Pepe...mniej emocjii a więcej zrozumienia dla rozmówcy a rozmowa bedzie rzeczowa i konkretna, bez tych żenujących i niepotrzebnych złosliwości.
| Cytat: | | A ja bym nie porównywał SN do innych kapel |
| Cytat: | | no tak - bo sn to nie jest zespół, tylko cud i nie dotyczą go zasady kierujące kapelami... |
Ty to powiedziałes....ja tylko mówię, że nie powinno się porównywać spraw strukturalnych czy personalnych wszystkich kapel, bo u każdej z nich są one mocno zindywidualizowane.
| Cytat: | | o każdej sprawy trzeba podchodzić indywidualnie i nie sugerowac sie, że jak Beatelsi zrobili to czy tamto to teraz każdy tak musi robić |
| Cytat: | | podchodzimy i opisujemy sprawę indywidualnie, wskazując na pewne analogie, do których jak się okazało akapti wyżej - praw nie mamy, bo sn to nie jakiś tam betles... |
Nie wiem gdzie przeczytałeś, że nie masz prawa...ja tylko mówię, że moim zdaniem takie porównywania czy analogie nie odzwierciedlają w 100% rzeczywsitości, bo życie to nie są utarte i powtarzalne schematy i każdy układ i relacje są inne nawet jesli pozornie wygląda to tak samo.
| Cytat: | | to Glaca jest twarzą SN i tylko jego odejście mogłoby spowodwac zmianę nazwy |
| Cytat: | | jak dobrze przeczytać taką bzdure, |
To akurat mogłes sobie darować.
| Cytat: | | biedny Magik, jak mu ktoś to podeśle do przeczytania, to chyba chłop zejdzie, jak się dowie, że tyle lat życia i poświęcania się kapeli sprawia, że nie jest jej integralną, elementarną cząstką |
Jakbyś przeczytał dokładnie to co napisałem to byś wiedział, że nie odbieram Magikowi roli w SN, chociazby kiedy pisałem, że jego odejście dużo zmienia....ale odejście gitarzysty to nie koniec świata, który powoduje pomysły na zmiane zespołu, niezaleznie od tego czy gra rok czy kikanaście lat.
| Cytat: | | ... rozumiem, że w każdym zespole liderem, mistrzem i panem sytuacji jest wokalista, tak? |
A czy my tu rozmawiamy o ,,każdych zespołach? czy o SN?
| Cytat: | | a co powiesz o panach Steve Harris i Bruce Dickinson? |
W tym temacie nic. Jak założysz temat o Ironach to sie wtedy wypowiem....przypominam, że ciągle rozmawiamy o SN, ktore ma (miał) swój własny indywidualny układ.
| Cytat: | | dla mnie osobiście na plus |
| Cytat: | | możesz rozwinąć myśl? czyżby biedny Tomek miał się dowiedzieć, że jest kiepskim wioślarzem? |
Mogę...i chyba muszę, bo nie dość, że nie zrozumiałeś to jeszcze wmawiasz mi coś czego nie powiedziałem. Wolę gitary Crousa niż Magika tylko i wyłącznie z powodów gustu muzycznego....,,Victims of War" w wersjii pierwotnej mi się podobał ale w wersjii ostatecznej mnie rozjebał jak nic dotąd w muzyce. I nie chodzi tu o umiejętności tylko o charakter brzmienia.
| Cytat: | | dzięki Glacy Tryptyk nadal ma klimat SN |
| Cytat: | jak posłucham SN z lat 95-98 + CLC opcjonalnie, a potem włączę tryptyk, to klimat jednego i drugiego ma się jak klimat Madrytu i Zakopanego... tu i tu bywa gorąco, ale w jednym z tych maist to... łuuuu... więc jeśli to dzięki Glacy, to... |
Zgadzam sie, tylko podjerzewam, że inne miasta mamy na myśli....
I w tym momencie kończą się uszczypliwe uwagi a zaczynają konkrety :
| Cytat: | | Z kolei gdyby w SN został tylko Magic, a odszedł Glaca...wtedy, żeby nie wiem co Magik zrobił to nie stworzy klimatu SN. |
| Cytat: | | no tak, na ogół zmiana wokalisty znacznie miesza w szeregach; G jest bardzo charakterystyczną postacią; Zbyszek Hołdys fajnie to okręślił - w SN magią na scenie zajmował się G, a M trzymał w ręku wszystkie sznureczki i ciągnął za nie, by wszystko działało jak w zegarku CASIO; w kazdym razie - G nikt by nie zastąpił w 100% dając to co dawał właśnie Piotr; ale to normalne - ludzi niezastąpionych nie ma, ale i nie ma kogoś, kto zastąpi kogoś jak kameleon przejmując od poprzednia wszystko, czego oczekuje słuchacz; jednak to, że G jest nie do podrobienia, nie świadczy o tym, że należy mu się cały splendor, chwała i szaKuneC za osiągnięcia zespołu; mylisz pojęcia mój drogi; |
Częściowo sie zgadzam i też pamiętam tą wypowiedź Hołdysa. Ale nie mówię, że Glacy nalezy się cały szacunek, tylko chodzi mi o to, że istotą SN jest przekaz i to włąśnie na poczatku wyróżniało ten zespół. Gazety nie pisały o gitarach Magika tylko najczęściej o żywiołowym, nieobliczalnym wokaliście, o wartościowym przekazie tekstów, energetycznych koncertach, gitary były dośc przeciętne, dopiero Koniec Wieku był wielkim krokiem w przód pod względem kreatywności. Najwięszką swoją rolę Magik miał w moim przekonaniu przy produkcjii CLC ale tam też mimo wszystko istotą była ideologia, teksty, przekaz. W poprzednim poście npisałem po prostu, że różnica między Glacą a Magikiem jest taka, że wyobrażam sobie SN bez Magika ale bez Glacy już nie. I to nie kwetia zasłóg tylko roli w zespole.
| Cytat: | | Serce, Noise.Inc, inne rzeczy które teraz G robi za granicami Polandii to oczywista - solówki. Ale już Tryptyk jest takim "półsolowym" projektem. Obawiam się, że to solo się pogłębi, bo G nie da sobie poszarpać ambicji i nie odda komuś zupełnie nowemu praw do tworzenia dalszych dzieł pod szyldem SN. |
,,Człowiekiem orkiestrą" nie jest więc jeśli dalej chce aby muzyka Sweet Noise była na poziomie to będzie musiał z kimś współpracować....ale nie ma co ,,gdybać" na zapas, kiedy nic takiego jeszcze nie miało miejsca...poczekamy, zobaczymy.
| Cytat: | | Ale jak widać po opinii Xa - niektórzy nie zauważają różnicy pomiędzy pojeciami "frontman" i "fundament zespołu" (po raz trzeci odnoszę się do relacji Harris-Dickinson i na tym zakończę). |
Zauważają....tylko, że fundamenty nie zawsze są sobie równe i na tym z kolei ja zakończe...na dalszą dyskusje jestem otwarty pod warunkiem, że obejdzie się bez zbędnych złośliwości.
PePe - 2008-06-20, 22:04
złośliwości i kąsanie są u mnie całkowicie naturalne... już niejednego tu pokąsałem, ale chyba nigdy nie obrażałem, więc nie powiem "przepraszam" a zwykłe "mam nadzieję, że nie bierzesz tego zbyt do siebie"
(rozmawiam bez emocji... ja po prostu tak mówię, w ten sposób... pomyśl co mają ze mną moi najbliżsi )
| Cytat: | | Ty to powiedziałes....ja tylko mówię, że nie powinno się porównywać spraw strukturalnych czy personalnych wszystkich kapel, bo u każdej z nich są one mocno zindywidualizowane. |
| Cytat: | | Nie wiem gdzie przeczytałeś, że nie masz prawa...ja tylko mówię, że moim zdaniem takie porównywania czy analogie nie odzwierciedlają w 100% rzeczywsitości, bo życie to nie są utarte i powtarzalne schematy i każdy układ i relacje są inne nawet jesli pozornie wygląda to tak samo. |
psychologia opiera się na schematach... logistyka opiera się na schematach... pisanie powieści opiera się na schematach... plan dnia każdego człowika opiera się na schematach... ziemia jest zbudowana na tych samych schematach co inne planety... detale, to one powodują, że tutaj tętni życie, a na plutonie piździ jak w kieleckiem na stacji... podważając te "schematy" i mówiąc, że są błędne, podważasz tak naprawdę wszystkie zasady i prawa, którymi się kierujemy i na których stoi ten śwat...
| Cytat: | | Jakbyś przeczytał dokładnie to co napisałem to byś wiedział, że nie odbieram Magikowi roli w SN, chociazby kiedy pisałem, że jego odejście dużo zmienia....ale odejście gitarzysty to nie koniec świata, który powoduje pomysły na zmiane zespołu, niezaleznie od tego czy gra rok czy kikanaście lat. |
Ty nadal nie rozumiesz, że M jest jednym z rodziców SN... Nie rozróżniasz frontmanów od sprawców całego zamieszania, zwanego "zespół muzyczny"
| Cytat: | | A czy my tu rozmawiamy o ,,każdych zespołach? czy o SN? |
no i właśnie z tego się śmieję; i to chyba po raz drugi, bo już kiedyś podniosłeś ten argument; a jak mam traktować SN? to zespół; nie mniej, nie więcej...
| Cytat: | | W tym temacie nic. Jak założysz temat o Ironach to sie wtedy wypowiem....przypominam, że ciągle rozmawiamy o SN, ktore ma (miał) swój własny indywidualny układ. |
raz jeszcze - schematy się powtarzają, detale nas rozróżniają...
| Cytat: | | Wolę gitary Crousa niż Magika tylko i wyłącznie z powodów gustu muzycznego....,,Victims of War" w wersjii pierwotnej mi się podobał ale w wersjii ostatecznej mnie rozjebał jak nic dotąd w muzyce. |
wersja pierwotna to wersja pierwotna, a wersja ostateczna to ostateczna... jeśli masz z tym problem proponuję mały test: przesłuchać bootleg droga do CLC a potem CLC; to co, teraz porozmawiamy o wyższości Magika nad Magikiem? sorry - bzdury opowiadasz, aż Madziorowi cycki opadają (sorry )
| Cytat: | | I w tym momencie kończą się uszczypliwe uwagi a zaczynają konkrety : |
no tak - to co mówiłem wcześniej to same złośliwości, a jak już przyznałem Ci rację, to wreszcie gadam z sensem... to jest dobry kompan do rozmowy
| Cytat: | | Gazety nie pisały o gitarach Magika tylko najczęściej o żywiołowym, nieobliczalnym wokaliście, o wartościowym przekazie tekstów, energetycznych koncertach, gitary były dośc przeciętne, dopiero Koniec Wieku był wielkim krokiem w przód pod względem kreatywności. |
frontman to jedno; filar to coś innego... velvet revolver - nowa kapela Slasha z GNR... tu nie wokalista jest bossem, choć jest frontmanem... Slash też daje do pieca, oj jest osobowością, ale wokal to wokal... w GNR frontmanem i szefem był Axl... on miał te charyzme, którą zdobyli fanów... ale bez Slasha GNR już tak nie smakuje... i tu tez powinien byc wg mnei koniec - Slash gra sobie a Axl sobie, np jako Bazookas'n'lilly
porównaj sobie z SN
X - 2008-06-20, 22:27
Odwołam się tylko do kilku rzeczy, bo pozostałych tu nie roztrwonimy, bo nie sądzę bym Cię przekonał z resztą vice versa....
| PePe napisał/a: | złośliwości i kąsanie są u mnie całkowicie naturalne... już niejednego tu pokąsałem, ale chyba nigdy nie obrażałem, więc nie powiem "przepraszam" a zwykłe "mam nadzieję, że nie bierzesz tego zbyt do siebie"
(rozmawiam bez emocji... ja po prostu tak mówię, w ten sposób... pomyśl co mają ze mną moi najbliżsi ) |
skoro tak to luz....
| Cytat: | | A czy my tu rozmawiamy o ,,każdych zespołach? czy o SN? |
| Cytat: | | no i właśnie z tego się śmieję; i to chyba po raz drugi, bo już kiedyś podniosłeś ten argument; a jak mam traktować SN? to zespół; nie mniej, nie więcej... |
Nie zrozumiałeś co miałem na myśli...nie chodziło mi o SN jako zespół wyjatkowy (chociaż całkiem prywatnie powiem, że dla mnie osobiście taki jest), bo gdybyśmy rozmawiali o przecietnej kapeli z prowincjii to powiedziałbym to samo. Spytałbym czy rozmwiamy o ,,każdych zespołach" czy o tej jednej konkretnej kapeli?
| Cytat: | | Wolę gitary Crousa niż Magika tylko i wyłącznie z powodów gustu muzycznego....,,Victims of War" w wersjii pierwotnej mi się podobał ale w wersjii ostatecznej mnie rozjebał jak nic dotąd w muzyce. |
| Cytat: | wersja pierwotna to wersja pierwotna, a wersja ostateczna to ostateczna... jeśli masz z tym problem proponuję mały test: przesłuchać bootleg droga do CLC a potem CLC; to co, teraz porozmawiamy o wyższości Magika nad Magikiem? sorry - bzdury opowiadasz, aż Madziorowi cycki opadają (sorry ) |
Niestey nie mam tego bootlegu ...ale mimo to uważam, że sytuacja z Tryptykiem jest troche inna i bynajmniej nie jest to detal, który troche sie różni tylko zasadnicza różnica, polegająca na tym, że wersja pierwotna Tryptyku tak naprawdę była już gotową płytą, zmixowaną,zmasterowanąi mało brakowało a wydaną na rynek. I gdyby nie propozycja z RPA to taki właśnie byłby Victims of War. Niezły...ale to nie to co mamy przyjemność słuchac teraz.
| Cytat: | | I w tym momencie kończą się uszczypliwe uwagi a zaczynają konkrety : |
| Cytat: | no tak - to co mówiłem wcześniej to same złośliwości, a jak już przyznałem Ci rację, to wreszcie gadam z sensem... to jest dobry kompan do rozmowy |
Nie zauważyłem, żebyśmy się tak zupełnie zgadzali w dalszej części mojej wypowiedzi....
kanapony - 2008-06-21, 00:47
"Magic i ja tworzymy Sweet Noise od 10 lat. Napisaliśmy razem dużo dobrej muzy i sądzę, że jeszcze więcej przed nami. Kocham granie z nim. Każda wizja może być zrealizowana. Pokonujemy przeszkody, które wydają się być nie do przejścia i szukamy tak długo aż znajdziemy. Nasza sztuka ma coś z malowania obrazów. Tym malarzem jest Magic. Nikt nie ubiera moich słów i wizji w dźwięki tak wiernie i perfekcyjnie. Zawsze mam pewność, że najmniejszy szczegół będzie przemyślany i dopracowany. Obydwaj jesteśmy totalnymi maniakami dźwięku, potrafimy pracować do upadłego nad tym co stanowi sedno SN."
"Chciałem zebrać taką ekipę zatraceńców i świrów jak ja, która doprowadzi w Polskim showbusinessie do rewolucji, będąc ludźmi z nikąd. Czułem, że mam w sobie moc aby to zrobić. Zaraziłem nią Magika, który jest ze Sweet Noise od samego początku. Poczułem, że ten facet ma w sobie totalną dzikość. Ma jaja aby wyjść na scenę przed nieznany tłum i zagrać na gitarze akustycznej tak, że wszyscy gubią szczęki. To jest czysty geniusz gitary. Tu nie ma miejsca na kompromis."
"Glaca jest kolesiem, który może uargumentować każdy swój ruch., który wszystko co robi planuje bardzo skrupulatnie do spółki z Magikiem. I to daje absolutną wiarygodność tego, co robimy."
"Stworzyliśmy 5 odmiennie stylistycznie albumów, zawierają bardzo różne dźwięki, a postawa Sweet Noise i teksty spinają to jedna wielką klamrą. Magik - twórca większości muzy, harmonii i melodii jest rozkochany w Crimson i w Pink Floyd i dlatego Glaca jest Jednym z instrumentów w jego orkiestrze - bardzo ważnym, ale takim, który musi pasować do reszty. On nagrywa wokale, obrabia je, miksuje i bez jego akceptacji żadna z jego linii nie przechodzi na płytę. Natomiast teksty i koncepcje są w całości moją sprawą."
"Pracując wiele lat z takim muzykiem jak Magic, byłbym ignorantem, twierdząc, że jestem liderem absolutnym."
"Ale z Magikiem byliście jak bracia...szkoda ale najważniejsze ze pojawi się jeszcze nowsza jakość w waszej (twojej) twórczości...
ok, przez Sweet Noise przewinęło się bardzo wielu muzyków. Jedynym i najważniejszym warunkiem tego ze grali w tym zespole była twórczość, muzyka, pasja i konkretna życiowa postawa. Dalej chcę iść tym tropem."
zielony - 2008-06-22, 16:01
temat powinien byc zamkniety tuz po poscie Pepe z drugiej strony, tak juz bez postu X z trzeciej;/
"jest róznica...tryptyk..klimat SN...nie chce mi sie cytowac
łapie sie za głowę!!
PePe - 2008-06-22, 17:11
post który nie mówi nic... jak Ci się nie chce pisać i cytować, to nie zabeiraj głosu, bo napisanie posta, który nic nie mówi mija się z celem...
nie chodzi tu o jakiś atak z mojej strony :p jeśli uwarzasz, że powinno być zamknięte, to napsiz dlaczego, a nie że Ci się nie chce pisać...
zielony - 2008-06-22, 19:06
spoko
| PePe napisał/a: | garran, Ty to jesteś hurraoptymista; moja klasyfikacja fan-fanatyk w Twoim wypadku chyba wskazuje an to drugie, nie pierwszy raz bowiem wszystko na różowo widzisz...
*50% energii SN odeszło w niepamięć, wraz z odejściem Magika
*nowy skład nie został powołany
*kto w ogóle porywa się na kontynuację pracy nad zespołem, będąc jego jedyną pozostałością
*to czym było SN zginęło, powstało coś zupełnie nowego, dlatago uważam, że powinno nazywać się inaczej, to coś zupełnie innego
*fakt, że G coś tam robi nie znaczy, że dla tematu SN jest to wiadomość pozytywna
*fakt, że nie zapadła decyzja o zakończeniu historii SN nie znaczy, że ta historia się toczy; wg mnie ona jest już zamknięta, a każdy kolejny twór wypuszczony pod szyldem SN to tylko użycie nieaktualnej etykiety do nowego produktu;
*SN chyba skończyło się gdzieś po CLC... już teraz nawet tryptyk przestaje traktować jako część całości SN
*z tego co wiem G pokazując czym jest SN pomija początki, czyli to, za co pokochało ten zespół najwięcej osób; wypiera się przeszłości, a gdyby nie 3 pierwsze albumy, dziś nie było by nas tutaj, a jego prawdopodobnie tam gdzie jest
mimo iż mam nadzieję, to te rzeczy które wymieniłem bardzo mocno ją podkopują... |
wg mnie tymi słowami całkowicie wyczerpałes temat, i gdzies tam powinien sie udzielic pan Glaca, lub ktos z jego bliskiego otoczenia, poinformawany, który rzuciłby troche swiatła na cała sytuacje, bo w tej chwili, to nasze przypuszczenia... propozycje jak powinno byc z SN, bo dobrze nie jest.
PePe - 2008-06-22, 19:17
NO... i to juz jest wypowiedź
moszna - 2008-07-17, 13:26
Jak ktoś jest prawdziwym fanem,to zrozumie to co zespół robi
PePe - 2008-07-17, 13:36
rozumiem, że Ty nim jesteś i rozumiesz...
czy w takim razie my, "niefani" niegodni samodzielnego objęcia myślą natury rzeczy możemy prosić o tłumaczenie, na nieco bardziej przystępny dla nas język?
Momus - 2008-07-17, 13:38
cóż za sarkazm! prowokator wrócił
PePe - 2008-07-17, 13:48
gdzie? wrócił i się ze mną nie przywitał? ja rozumiem z goblinami... ale ze mną?
anonim - 2008-07-21, 15:31
Niewiele osob zna prawde dotyczaca SN, ale widze, ze kazdy tutaj jest najmadrzejszy i wie wszystko na temat nie tylko tego co kto zrobil, jak sie zachowal, ale tez co pomyslal i jakie beda jego nastepne kroki. Matrix wysiada. Nie bede tutaj podawal swojej wersji ani przekonywal nikogo ze jest sluszna. Napisze tylko, ze apeluje o zdrowy rozsadek do kazdego fana muzyki. Kochajcie muzyke. Niech Was inspiruje w dowolnym kierunku. Ale nie angazujcie sie emocjonalnie w ludzi, ktorzy ja nagrywaja. Jest wiele rzeczy na swiecie, ktore mozna zrobic pod wplywem muzyki. Niech najwazniejsza z nich nie bedzie ekscytowanie sie sprawami zwiazanymi z artystami. Oni tez sa ludzmi. Cokolwiek chcialbym przez to powiedziec.
Przemek - 2008-07-21, 15:39
Stary, nie bredź, tylko pisz co masz pisać. Krytykować każdy może. Mam rozumieć, ze Ty znasz prawdę, więc może wszystkich oświecisz i zmienisz nasz tok myślenia.
Sorry za ostry post, ale za dużo ostatnio słyszę podobnych wypowiedzi. Witamy na forum
Małgosia - 2008-07-21, 16:01
| anonim napisał/a: | | Kochajcie muzyke. Niech Was inspiruje w dowolnym kierunku. Ale nie angazujcie sie emocjonalnie w ludzi, ktorzy ja nagrywaja. Jest wiele rzeczy na swiecie, ktore mozna zrobic pod wplywem muzyki. Niech najwazniejsza z nich nie bedzie ekscytowanie sie sprawami zwiazanymi z artystami. Oni tez sa ludzmi. Cokolwiek chcialbym przez to powiedziec. |
To też już przerabialiśmy
| Przemek napisał/a: | Stary, nie bredź, tylko pisz co masz pisać. Krytykować każdy może. Mam rozumieć, ze Ty znasz prawdę, więc może wszystkich oświecisz i zmienisz nasz tok myślenia.
Sorry za ostry post, ale za dużo ostatnio słyszę podobnych wypowiedzi. |
Dokładnie tak!
| Przemek napisał/a: | Witamy na forum |
WITAMY i zapraszamy do dzielenia się swoim zdaniem w każdej sprawie
PePe - 2008-07-21, 16:05
wlasnie posta w tym tonie spodziewałem się, jak zobaczyłem rano, że na forum właśnie 'zainstalował się' anonim; tylko dlugo kazałeś na siebie czekać Galu...
angażowanie się w ludzi nagrywających muzykę? jak to odbierać? jakoś nie mogę sensu wychwycić...
jeśli chodzi Ci o angażowanie się emocjonalne względem artystów, to właśnie SN nauczyło mnie, że nie należy tego robić. Nigdy wcześniej, ani nigdy później nie byłem tak wkręcony w żadnego artystę jak w sn w czasach liceum.
A to, że czasem ktoś pisze niepochlebne opinie? People talks - taka stara dewiza sprawdza się tutaj doskonale. I mówić będą... Zwłaszcza, gdy im się coś nie podoba. A tutaj jest pare rzeczy, które mogą się nie podobać.
Za wszystkich wypowiadac się nie będę, ale jako posiadacz jednego z najbardziej zjadliwych języków na forum zabiorę głos w sprawie tego angażowania się i wpieprzania w sprawy "tfórcóf". SN się skończyło, zaprzepaszczono to co było rewelacyjne. Teraz kapela nie istnieje, jeśli wróci, to wróci coś zupełnie nowego (w zasadzie tryptyk jest już czymś zupełnie nowym, nienoisowym, ale o tym już pisałem), a to nowe to już nie SN, tylko inna historia, choć na siłę ciągnięta pod tym samym szyldem...
Kiedyś SN to była muzyka i dobry kontakt na linii zespół-fani. Kiedy stało się jasne ile ci wspaniali fani znaczą dla SN wszystko się skończyło.
I niech już ludzie przestaną traktować słowa krytyki i zniesmaczenia dla pewnych działań, jako otwartą wrogość. G właśnie wiele traci w moich oczach przez to, że nie toleruje krytyki i tych opinii, które są dla niego nieprzychylne, bądź niezgodne z jego zdaniem.
A przecież to, że coś się krytykuje, nie znaczy, że chcemy to dojechać... Ja cały czas obserwuje jego działania i np. przedwczoraj dla ukojenia słuchałem takiego Sky crack open czy Hirayoshi...
X - 2008-07-26, 10:47
Miałem napisać to wczoraj ale po przeczytaniu posta PePe pomyslałem, że doskonale on zamyka i podsumowuje tą dyskusję, w której niestety nie miałem przyjemności brak udziału.
Ale dzisiaj pomyślałem sobie, że ważniejsze od przejrzystości forum jest to, żeby każdy mógł sie wypowiedzieć.Wiele już zostało powiedziane....(wcześniej nie miałem dostępu do neta więc nie miałem przyjemności sie wypowiedzieć w tym wątku).
Co do posta Anonima to powiem krótko : ,,uwielbiam" posty w stylu ,,wiem ale nie powiem". Żenua....jak coś wiesz to mów, jak nie chcesz to nie mów....bez zbędnego pierdolenia....
Jaks sie zaczyna to sie kończy albo sie nie zaczyna w ogóle....to tyle ode mnie.
Natomiast chciałbym jeszcze coś powiedzieć odnośnie ciagłego gadania o zmianie nazwy zespołu...
Coś Wam powiem...odkąd zacząłem czytać komentarze na temat SN od wyjścia CLC, zawsze pojawiali się ludzie, którym nie podobały się wszelkie zmieny stylistyczne....nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że byli to po prostu fani metalu, jednej z wielu twarzy SN a nie SN samego w sobie. Dlatego jak patrzę na wypowiedzi odnośnie, że coś się skończyło, że zmiana nazwy, bo coś tam....gdyby G miał się tym sugerować to musiałby zmieniać nazwę zespołu z każdą następną płytą....jest to moje lekkie i celowe wyolbrzymienie ale doskonale oddaje to co mam na myśli. Mówiąc serio....gdyby przyjąć taki tok myślenia to zmiana nazwy powinna być przy wyjściu CLC, bo przecież odeszła stara ekipa. Jest sens? Moim zdaniem nie! Bo co ma jedno z drugim wspólnego? Zgadzam się, że coś się zaczyna a coś kończy. Ale po ch*j sie bawic w zmiany nazwy, skoro po prostu otwiera się nowy etap? Jest stary SN i jest nowy SN. Tyle....
Natomiast patrząc na sytuację jaka ma miejsce teraz jestem skłonny oddać częściowo rację....SN się skończył. Mówienie o Tripticu jako czymś innym niż płyta SN też jest dla mnie niezrozumiałe....muze skomponował Magic (dla wielu tutaj wyznacznik granicy między nową stylistyką a powstaniem zupełnie innego bandu). Dokończył je Theo Crous. Normalne. Tak samo jak kiedyś Henry Tod i spółka zastąpili dawną ekipę. Różnica jest tylko taka, że Crous nie jest w SN na stałe...ale póki co nikt nie gra w SN na stałe, więc ja po prostu uznaję, że SN zawiesił działalność....i kropka. Co prawda wkur**a mnie to niesamowicie, że tyle było gadki o zrobieniu materiału, z którym uderzy się w świat i ja osobiście średnio wierzyłem, że jest to możliwe, a kiedy rzeczywiście mamy taki materiał to nie robi się absolutnien nic, żeby go zaprezentowac w Polsce, że o Świecie nie wspomnę.....nie mam nic przeciwko wyjazdu do USA, ale z Triptickiem do chuja a nie z jakiś Sercem, które jest tylko jakąś tam ciekawostką, eksperymentem. Ja wiem...wolny wybór, jego prawo.... dlatego niczego nie potępiam ani nie podcinam skrzydeł...jestem tylko trochę rozczarowany i tylko dlatego napisałem co napisałem. Do tego z kolei ja mam prawo....
Kończąć odniosę się jeszcze do stwierdzenia, że SN jeśli się reaktywuje to powinien zmienić nazwę. A niby dlaczego? Zgadzam się, że to będzie coś nowego. NOWY SN. I tylko tyle/aż tyle. Dla mnie to, że M już nie gra nie jest problemem pod warunkiem, że na jego miejsce przyjdzie ktos równie dobry, a może nawet lepszy. Jak Tod przyszedł w zastępstwie to jakoś nie było (chyba) tego całego lamentu o zmianie nazwy....dlaczego zapowiadacie, że bedzie to teraz? Przecież sytuacja jest niemal identyczna. Odchodzi Magic, przychodzi ktoś inny....w czym problem? W tym, że M grał od początku? Nie on jeden z pośród muzyków, którzy odeszli i po których nikt nie płakał....Że już o względności tego ile to jest grać długo a ile krótko nie wspomnę....no bo niby jakimi kryteriami to zmierzyć? Że przykąłdowo 10 lat to jest długo a 9 lat i 6 miesięcy to już nie? Bo właśnie do takich ,,dylematów" zaprowadzi nas taki tok rozumowania....
Póki co SN umarło...gdybym był złośliwy to bym zacytował ,,hardcore, upadłe ideały, gdzie to wszystko jest?". Ale narazie pozwalam tej kapeli spoczywac w spokoju i do czasu reaktywacjii nie bede sobie zawracał głowy ,,gdybaniem" Jak (jesli) dojdzie do reaktywacjii to wtedy zobaczymy jaka jest sytuacja, kto przyjdzie w zastępstwie i co sobą reprezentuje. Wtedy ocenimy, ale i tak trudno mi sobie wyobrazić, że nagle z Sweet Noise robi się jakaś nowa ,,Krwawa Siekiera" i zaczynanie wszystkiego od początku....po co? Skoro po prostu otworzy się nowy etap w historii SN...z resztą nie poraz pierwszy.
PePe - 2008-07-26, 19:19
| Cytat: | | Jak Tod przyszedł w zastępstwie to jakoś nie było (chyba) tego całego lamentu o zmianie nazwy....dlaczego zapowiadacie, że bedzie to teraz? Przecież sytuacja jest niemal identyczna. Odchodzi Magic, przychodzi ktoś inny....w czym problem? W tym, że M grał od początku? Nie on jeden z pośród muzyków, którzy odeszli i po których nikt nie płakał....Że już o względności tego ile to jest grać długo a ile krótko nie wspomnę.... |
Jak przyszedł Tod, to był chyba trzecim basistą z kolei... Tod dawał inspirację (tak twierdził G), ale muzyka leżała po stronie Magika, to on tu rzeźbił najwięcej.
Odejście kogoś kto tworzył zespół to nie problem? OK, już nie będę się zgłębiał w temat... widzę, że niektórym ni chu ja się nie wytłumaczy, że woda mokra, a niebo niebieskie...
No on jeden co odszedł i nikt nie płakał? Z dupy wzięte zdanie... Ja "płaczę" cały czas za Magikiem i nie dalej jak dziś w nocy w rozmowie mówiłem, że mam nadzieję, że jeszcze coś nagra i wyda na świat. Zawsze gdy z kapeli odchodzi jeden z fundamentów jest wiele głosów mówiących o tym, że źle się stało, więc nie pieprz od rzeczy...
Krótko, to od niedawna, długo to od dawna... Względność? W przypadku Magika nie ma mowy o względnnym znaczeniu słowa długo - od początku = długo.
Tak jeszcze coś dołożę...
Jest wiele kapel, które zmieniało styl i mi pasuje bardziej obecny styl (Samael, w którego dopiero co się wkręciłem; stare albumy leżą mi jako "klasyka" gatunku - choć wiadomo, że muzyka Samaela od początku była bardzo radosna jak na te stylistyke - jednak to nowe brzmienie sprawia, że nosi mnie i zapierdalam jak Speedy Gonzales), a w przypadku SN jakoś to do mnie nie przemawia. Tryptyk mi się podoba, ma naprawdę miażdżące fragmenty, słucha się tego z rozdziawioną kapelą, ale to już nie ma tego powera dla mnie co kawałki z pierwszych płyt. Tam była moc, która rozerwała mnie na strzępy, gdy pierwszy raz usłyszałem to na żywo ze sceny.
Trochę to dziwne, bo jednym pozwalam na zmianę stylistyki, a gdzie indziej ten zabieg mnie rozwala. Jednak tutaj niektórzy właśnie nie kumają pewnej rzeczy.
Było sobie SN, które nagrywało R, G, KW, CLC... tworzyli wokół siebie pewien klimat, na który złapało się wiele osób. Nagrano R i wszystko się spierdoliło... wyszło szydło z worka i ludzie pozdejmowali maski. Wtedy stracili w moich oczach. Z czasem tylko się to pogłębiło, bo tylko dowiedziałem się o kolejnych niefajnych rzeczach.
Tęskno za tym SN, które było kiedyś. Choć może nie powinno być tęskno, bo czas pokazał, że był to twór bardziej sztuczny niż kawałek plastyku, który wyjechał właśnie z fabryki... Tęskno za darciem mordy i solidnym łupaniem instrumentów. To co jest teraz to po prostu dla mnie już coś absolutnie innego.
A stare czasy? No cóż... to se ne wrati...
Małgosia - 2008-07-28, 15:36
| X napisał/a: | | Ale dzisiaj pomyślałem sobie, że ważniejsze od przejrzystości forum jest to, żeby każdy mógł sie wypowiedzieć. |
Właśnie o to chodzi
| X napisał/a: | Natomiast chciałbym jeszcze coś powiedzieć odnośnie ciagłego gadania o zmianie nazwy zespołu...
Coś Wam powiem...odkąd zacząłem czytać komentarze na temat SN od wyjścia CLC, zawsze pojawiali się ludzie, którym nie podobały się wszelkie zmieny stylistyczne....nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że byli to po prostu fani metalu, jednej z wielu twarzy SN a nie SN samego w sobie. Dlatego jak patrzę na wypowiedzi odnośnie, że coś się skończyło, że zmiana nazwy, bo coś tam....gdyby G miał się tym sugerować to musiałby zmieniać nazwę zespołu z każdą następną płytą....jest to moje lekkie i celowe wyolbrzymienie ale doskonale oddaje to co mam na myśli. Mówiąc serio....gdyby przyjąć taki tok myślenia to zmiana nazwy powinna być przy wyjściu CLC, bo przecież odeszła stara ekipa. Jest sens? Moim zdaniem nie! Bo co ma jedno z drugim wspólnego? Zgadzam się, że coś się zaczyna a coś kończy. Ale po ch*j sie bawic w zmiany nazwy, skoro po prostu otwiera się nowy etap? Jest stary SN i jest nowy SN. Tyle.... | Tutaj absolutnie się zgadzam!
| X napisał/a: | | Co prawda wkur**a mnie to niesamowicie, że tyle było gadki o zrobieniu materiału, z którym uderzy się w świat i ja osobiście średnio wierzyłem, że jest to możliwe, a kiedy rzeczywiście mamy taki materiał to nie robi się absolutnien nic, żeby go zaprezentowac w Polsce, że o Świecie nie wspomnę.....nie mam nic przeciwko wyjazdu do USA, ale z Triptickiem do chuja a nie z jakiś Sercem, które jest tylko jakąś tam ciekawostką, eksperymentem. |
Myślę że to co napisałeś jest bardzo ważne!
Ciekawa rzecz, przed wydaniem płyty przez ok. 1,5 roku G. trąbił na prawo i lewo o genialności tego materiału, chciałam wierzyć, choć trąciło to przesadną autopromocją i samozachwytem, ale faktycznie, wg mnie Triptic jest wspaniałą płytą. Słuchając jej po raz pierwszy myślałam o tym że mogłaby się przyjąć na zagranicznym rynku, już nawet pomijam to że miałam nadzieję, iż po wielu słowach G. na ten temat, tak się właśnie stanie, w końcu zachwalanie materiału nie było zbytnio przesadzone.
No i tak dmuchał balonik do sierpnia zeszłego roku, do momentu wyjścia The Triptic i w momencie gdy owy balonik powinien eksplodować nastąpiło niezrozumiałe zaskoczenie, z balonika zaczęło uchodzić powietrze, na początku powoli, tak przez miesiąc, może dwa, a później z balonika został flaczek, którego nikt nie chce dodmuchać.
Zastanawiam się czy G. miał jakąś konkretną koncepcję promocji TT i organizacji koncertów, czy może miał nadzieję że jakoś to będzie, ludzie z RPA wsiądą w samolot i przyjadą do PL grać koncerty.
Legły w gruzach jego plany, czy konkretnych planów był krytyczny brak?
Tak czy inaczej, szkoda.
W tej chwili biorę to wszystko na chłodno i tylko ogromna ciekawość mnie przesiąka. Czy ktoś będzie to jeszcze kiedyś reanimował.
eN - 2008-07-28, 22:45
Zastanawiam się ciągle co mam napisać w tym temacie...i nie wiem. Wiele zostało już powiedziane, a SN poza muzyką nie jest mnie w stanie niczym zaskoczyć. I to całe gdybanie męczy mnie cholernie. SN "znam" od 2002 roku, forum czytam też od baaaardzo dawna i cokolwiek by nie zostało powiedziane to i tak uważam, że nic nie jesteśmy w stanie zmienić. A dalsze losy tego zespołu wiadome (?) są tylko G.
King_Kschychooo - 2008-07-28, 23:43
oki postaram sie tu cos wrzucic jeszcze z sensem. jedyna rzecz zebysta dzieci czytaly uwazbie, dokladnie i ze zrozumieniem bo inaczej mecze swoje palce nadaremnie.
1. co do konca sn jak dla mnie w chwili obecnej moge urzyc okreslenia Franka Zappy o Jazzie (jak dobrze pamietam to on to powiedzial) zamienajac Jazz na SN a brzmi to tak: "SN ain't dead, it just smells funny." oczywiscie chcialbym wiedziec oficjalnie czy sn dziala, jest w zawieszeniu czy po prostu jest to juz przeszlosc.
2. sa zespoly w ktorych od powstania zostal jeden oryginalny czlonek (In Flames, Soilwork) a i takie gdzie jedynie ten czlonek tworzy calosc albo wiekszosc plyt (Nine Inch Nails, Iced Earth). oczywiscie w porownywaniu ich z SN chodzi mi o sam fakt ilosci oryginalnych czlonkow bo stylistycznie kazdy z tych zespolw jest przynajmniej z lekka inny. (i tu przydalo by sie czytanie ze zrozumieniem)
3. wkorza mnie gadanie ze po odejsciu M ze skladu zniknelo 50% energii. gowno prawda. takie cos mozecie mi wcisnac po koncertach oraz/albo po wydaniu nastepnego krazka (o ile te rzeczy kiedykolwiek nastapia.) dla mnie albo nic na chwile obecna sie nie zmienilo i czekamy na wieksza aktywnos/ogloszenie oficjalne konca albo padlo o 100% bo nie ma aktywnosci zespolu. ja tam obstaje przy chwilowym braku zmian z energia.
a tak propo czy ktos sie z was zastanowil czy przypadkiem odejscie M ze skladu nie bylo dobrym ruchem? jesli M i G miely by sie pochlastac na naszych oczach o jakies gowno to juz lepiej zeby ktorys z nich odszedl, a dla M jako gitarzyst bylo latwiej niz dla G jako wokalisty i glownej twarzy zespolu (jednak M mam wrazenie ze byl kawalek z tylu.) przynajmniej zespol nie stoczy sie na totalne dno (osobista opinia.)
4. uznaje ze stylistycznie nie ma co porownywac sn, noise inc., ani serca. dla mnie kazdy z tych projektow to obecnie solowo-muzyczne zainteresowania G. i tu znowu zbeszczeszcz i podam przyklad innego zespolu a konkretnie Bathory i jego zalozyciela/lidera Quorthon'a. gosciu w Bathorym wykonywal muzyke w okolicach Death i Black Metalu gdzie solowe prace byly na znacznie lzejszym poziomie. tak samo moze byc z G ktory bedzie trzymal kazdy z projektow dla specyficznego gatunku muzycznego.
5. wkurza mnie promocja nowej plyty ale jak sie tak zastanowic ma jakis drobny sens. to prawda ze jest wolna i to bardzo z powodu braku trasy i ogolnego skladu zespolu tak jak i przeciagajace sie wydanie teledysku do Chaos. ale popatrzcie na zachowanie G. przyjezdza nie gdzie indziej niz do stanow.
A. przeciez mogl zostac w polsce i tam cos skompletowac albo wziac szarze na europe. ale jakie mial by szanse na podbuj swiata z nowym materialem? minimalne. bo znajac realia jak cos sie przyjmie w stanach to jednak ma wieksza szanse sie przyjac gdzie indziej. wiec probujac sie wybic tu ma wieksza szanse niz wybijajac sie z polski czy z europy.
B.mogl poszukac ludzi gdziekolwiek w stanach. jesli w philadelphii jest zespol rockowy bazowany wylacznie na polakach to w chicago czy nyc tez znajdzie swoich. ale w chicago zostal na chwile i polecial do la. stolicy muzyczno/filmowej usa. zaczal wspolprace z tym japoncem (nie pamietam nazwiska wiec nie bede przytaczal zeby nie pokrencic) i zaczal serce. i to prawda ze sn to sn a serce to serce i nie ma co ich porownywac (czytac punkty 2 a w szczegolnosci 4 jak chodzi o detale.) no ale jednak serce dodatkowo moze byc wyrzutnia dla sn a konkretnie znalezienia skladu. w koncu gostek z ktorym G nawiazal wspolprace jak dobze rozumiem ma wypracowana reputacje przynajmniej w niektorych kregach muzycznych. no wiec jesli on zaczal wspolprace z G to od muzyka do muzyka kto jest wolny w obcnym czasie moze dolaczyc do SN i w ten sposob zostanie skompletowany sklad. a jak bedzie sklad na bazie muzykow o ktorych amerykance slyszeli to amerykance sie zainteresuja i zespol zaistnieje w stanach, a jak zaistnieje w stanach to i po swiecie sie moze rozejsc.
ot na razie tyle moich wypocin. mam nadzieje ze zrozumiecie to dzieci w jakims stopniu a jak cos sobie przypomne a o czym zapomnialem to dorzuce.
Momus - 2008-07-28, 23:48
| eN napisał/a: | | Zastanawiam się ciągle co mam napisać w tym temacie...i nie wiem. Wiele zostało już powiedziane, a SN poza muzyką nie jest mnie w stanie niczym zaskoczyć. I to całe gdybanie męczy mnie cholernie. SN "znam" od 2002 roku, forum czytam też od baaaardzo dawna i cokolwiek by nie zostało powiedziane to i tak uważam, że nic nie jesteśmy w stanie zmienić. A dalsze losy tego zespołu wiadome (?) są tylko G. |
jak na moje skromne zdanie to nie są one wiadome nawet mu... wydaje mi się, że wszystko mu się posypało i on sam nie wie jak to pozbierać do kupy...
@King_Kschychooo
generalnie niewiele osób tu zagląda i generalnie nikt nie ma poniżej 18 lat więc jeżeli uważasz nas za dzieci to dzięki odrazu poczułem się młodziej!
King_Kschychooo - 2008-07-28, 23:52
| Momus napisał/a: | | ... wydaje mi się, że wszystko mu się posypało i on sam nie wie jak to pozbierać do kupy... |
cikawe podejscie ktore moze miec w sobie troche prawdy a nie bralem go pod uwage.
| Momus napisał/a: | @King_Kschychooo
generalnie niewiele osób tu zagląda i generalnie nikt nie ma poniżej 18 lat więc jeżeli uważasz nas za dzieci to dzięki odrazu poczułem się młodziej! |
sorry takie zboczenie z mojej strony (i hej jestes mlodszy odemnie wiec cichaj tam )
Momus - 2008-07-29, 00:02
już dobrze staruszku
zaraz pepe solenizant się oburzy i napisze że pieprzymy głupoty heh
ja już gdzieś pisałem, że glaca czekał na wypuszczenie teledysku do "chaos", aż do koncertów żeby promocja TT była skuteczniejsza, ale podejrzewam, że wszystko mu się posypało w tej kwestii więc mamy obecny stan rzeczy. Tak mi się wydaje i PePe to jest moja opinia, którą poraz kolejny możesz podważyć mimo wszystko wydaje mi się, że w tejże chwili taka sytuacja jest najbardziej prawdopodobna. Szkoda, że G milczy w tej sprawie ale ten temat już był poruszany i nie ma go co roztrząsać. Jego zespół, jego "biznes"...
longas - 2008-07-29, 00:10
| King_Kschychooo napisał/a: | (i hej jestes mlodszy odemnie wiec cichaj tam ) |
a ty młodszy od zwierzaka.....zreszta na tym forum kazdy jest młodszy od zwierzaka....staruch jeden z niego ]]
Małgosia - 2008-07-29, 00:11
| King_Kschychooo napisał/a: | | 4. uznaje ze stylistycznie nie ma co porownywac sn, noise inc., ani serca. dla mnie kazdy z tych projektow to obecnie solowo-muzyczne zainteresowania G. i tu znowu zbeszczeszcz i podam przyklad innego zespolu a konkretnie Bathory i jego zalozyciela/lidera Quorthon'a. gosciu w Bathorym wykonywal muzyke w okolicach Death i Black Metalu gdzie solowe prace byly na znacznie lzejszym poziomie. tak samo moze byc z G ktory bedzie trzymal kazdy z projektow dla specyficznego gatunku muzycznego. |
Oczywiście że nie można porównywać, każdy ma inną historię i nie bez przyczyny oddzielne nazwy (banalne, prawda? ).
Generalnie projekt Serce nie ma nic do rzeczy w dyskusji w tym temacie, ale tylko jeśli chodzi o muzykę, bo mi i wielu osobom chodzi o to co G robi obecnie, a nie są to bynajmniej prace mające na celu promocję Tripticu, przynajmniej ja tak sądzę.
Więc nie rozmawiamy o muzyce tylko o wykorzystywaniu czasu (czasu wolnego, jak to nazwałeś niżej)
| King_Kschychooo napisał/a: | | 5. wkurza mnie promocja nowej plyty ale jak sie tak zastanowic ma jakis drobny sens. |
Optymista, jak to przeczytałam przyszedł mi na myśl ten kawał/sentencja "- Gdzieś tu musi być kucyk!"
| King_Kschychooo napisał/a: | | to prawda ze jest wolna i to bardzo z powodu braku trasy i ogolnego skladu zespolu tak jak i przeciagajace sie wydanie teledysku do Chaos. |
| King_Kschychooo napisał/a: | | a jak bedzie sklad na bazie muzykow o ktorych amerykance slyszeli to amerykance sie zainteresuja i zespol zaistnieje w stanach, a jak zaistnieje w stanach to i po swiecie sie moze rozejsc. |
No nie, on naprawdę nosi różowe okulary!
A swoją drogą ciekawe czy kiedykolwiek zobaczymy Chaos...
longas - 2008-07-29, 00:18
| Małgosia napisał/a: | | Gdzieś tu musi być kucyk!" |
dzisiaj na tvn24 pokazywali jak gosc wiozł kuca w mercedesie....polewa
jak ktos nie wie jak kuc wyglada, to napisze ze jest on jak kon.....i siedział na tylnim siedzeniu....łep mu za okno wystawał
Małgosia - 2008-07-29, 00:21
Longas, czy y coś piłeś?
longas - 2008-07-29, 00:27
no cos ty....jam jest sxe ]]
King_Kschychooo - 2008-07-29, 02:44
| longas napisał/a: | | King_Kschychooo napisał/a: | (i hej jestes mlodszy odemnie wiec cichaj tam ) |
a ty młodszy od zwierzaka.....zreszta na tym forum kazdy jest młodszy od zwierzaka....staruch jeden z niego ]] |
to Zwierzaka przechrzci sie na dziadek i rente mozna bedzie mu krasc (nie pytajcie z kad mi to do lba wpadlo nie mam zielonego pojecia )
| Małgosia napisał/a: | No nie, on naprawdę nosi różowe okulary! |
bo szklanka jest piekniejsza na wpol pelna niz na wpol pusta
longas - 2008-07-29, 10:23
kto jest za zmiana rangi zwierzowi na 'dziadek forumowy' ?:>>
Momus - 2008-07-29, 10:41
wszyscy ;>
zwierzak - 2008-07-29, 12:22
Sobie zmień rangę na złośliwy troll
X - 2008-07-29, 14:05
| PePe napisał/a: | | Odejście kogoś kto tworzył zespół to nie problem? |
Na pewno nie aż taki problem, żeby zmieniać nazwę...po prostu otwiera się (otworzy się) nowy etap i tyle...aczkolwiek przyznaję...szkoda...
| PePe napisał/a: | | widzę, że niektórym ni chu ja się nie wytłumaczy, że woda mokra, a nieboniebieskie... |
Po tym zdaniu mam rozumieć, że tylko Twoje zdanie jest jedynym słusznym? To, że mamy inne spojrzenie na sprawy SN to już wiadomo nie od dziś ale to są wszystko subiektywne opinie, więc takie teksty rodem z jedynej słusznej partii w naszym kraju, moim skromnym daniem tu nie pasują. To co dla Ciebie jest oczywiste jak 2+2=4 to wcale nie znaczy, że takie same musi być dla kogoś innego, i wcale nie znaczy też, że ten ktoś mija się z prawdą, tym bardziej, że rozmawiamy o rzeczach dosyć niejednoznacznych.
| King_Kschychooo napisał/a: | | oczywiscie chcialbym wiedziec oficjalnie czy sn dziala, jest w zawieszeniu czy po prostu jest to juz przeszlosc. |
Myślę, że informację na blogu Glacy o tym, że SN jest ,,w zawieszeniu" można uznać za oficjalne potwierdzenie tego, że SN w chwili obecnej nie prowadzi działalności...
| King_Kschychooo napisał/a: | 3. wkorza mnie gadanie ze po odejsciu M ze skladu zniknelo 50% energii. gowno prawda. takie cos mozecie mi wcisnac po koncertach oraz/albo po wydaniu nastepnego krazka (o ile te rzeczy kiedykolwiek nastapia.) dla mnie albo nic na chwile obecna sie nie zmienilo i czekamy na wieksza aktywnos/ogloszenie oficjalne konca albo padlo o 100% bo nie ma aktywnosci zespolu. ja tam obstaje przy chwilowym braku zmian z energia.
a tak propo czy ktos sie z was zastanowil czy przypadkiem odejscie M ze skladu nie bylo dobrym ruchem? jesli M i G miely by sie pochlastac na naszych oczach o jakies gowno to juz lepiej zeby ktorys z nich odszedl, a dla M jako gitarzyst bylo latwiej niz dla G jako wokalisty i glownej twarzy zespolu (jednak M mam wrazenie ze byl kawalek z tylu.) przynajmniej zespol nie stoczy sie na totalne dno (osobista opinia.) |
W zasadzie się zgadzam. Od siebie dodam tylko, że stawiam dychę, że gdybyśmy dostali do rąk Triptic taki jaki jest, bez informacji o tym, że Magic odszedł z zespołu, to nikt by się nie zorientował, że to ,,Triptic bez Magica". Prawda jest taka, że Magic nie miał jakiegoś szczególnego, charakterystycznego stylu gry, bez którego to już nie bedzie SN....był dobry i tyle...nie widzę powodu, dla którego nie ciągnąć nowych produckji pod szyldem SN z nowym równie dobrym lub (kto wie) lepszym gitarzystą...
longas - 2008-07-29, 14:12
| X napisał/a: |
Myślę, że informację na blogu Glacy o tym, że SN jest ,,w zawieszeniu" można uznać za oficjalne potwierdzenie tego, że SN w chwili obecnej nie prowadzi działalności...
|
wiesz....Glaca juz rozne rzeczy mowił/pisał, wiec ja bym sie jakos zbytnio nie sugerował tym co napisał na swoim blogu..
kanapony - 2008-07-29, 17:39
moim subiektywnym zdaniem:
nie ma H - nie ma natchnienia
nie ma M - nie ma SN
| King_Kschychooo napisał/a: | | jednak M mam wrazenie ze byl kawalek z tylu |
a ja to właśnie (m.in.) ceniłam bardzo w M
jego zwykłe "dziękuję" więcej mi mówiło niż pół kartki podziękowań glacowych w książeczkach w CD
wywiady z nim - rzadkie, ale zawsze jego słowa wydawały mi się szczere, prawdziwe
na jakieś pytanie odpowiadał zawsze tak samo, choc różnymi słowami
a to dla mnie był dowód, że pamięta co mówił do fanów i nie koloryzuje - szanuje ich
i nie musiał kląc, by do mnie dotarło, co chciał powiedziec
nie musiał tworzyc koło siebie niewiadomo jakiej tajemiczej otoczki
nie musiał kreowac się na wielkiego artystę
i mam nadzieję, że ten wkurzający mnie czas przeszły
wkrótce zmieni sie w czas teraźniejszy
PePe - 2008-08-08, 20:16
kanapko, piękne słowa, zgadzam się z Tobą w 101%
nie róbcie tu ze mnie demona - żę się pepe obrazi albo będzie krzyczał... moje zdanie lubie powiedzieć głośno, jak mi się nie podoba to co ktoś mówi to mówię w twarz, o czym ostatnio boleśnie przekonała się hybryda... ale ja potem lekcję dobrego i grzecznego zachowania odebrałem od swojej dziewczyny....
każy ma swoją prawdę i wiele w niej racji. ale jak je tak rozłożyć po okręgu, to prawdziwy sens tego wszystkiego znajdzie się dopiero gdzieś w środku...
ja muszę się do czegoś przyznać i potraktujcie to jako posypanie głowy popiołem na znak pokuty...
to, że jadę tak ostro w komentarzach wynika tylko i wyłącznie z rozżalenia faktem, że taki power został zmarnowany - to moja opinia i tego nie zmianiam. zmarnowano coś fantastycznego; nie chcę nikomu odbierać praw do samdzielnego tworzenia muzyki, bez udziału dodatkowych osób; nie chcę nikomu odbierać możliwości zmiany stylu; jednym wychodzi to na dobre, innym nie... w przypadku SN uważam że wyszło na złe, choć są kapele, które z brudnej muzyki przeszły na bardziej miekkie tereny i wychodzi im to zajebiście; niech przykładem będzie Samael, w którym się ostatnio rozmiłowałem; wspaniałe płyty na początku kariery, ale tak jak mnie poruszyła i dała mi kopa płyta "Reign of Light" idąca w stronę metalu industrialnego, to nie poruszyła mnie żadna inna z dyskografii Vorpha i spółki;
sam widze w sobie ten dysonans pomiedzy tym co mowie, a tym co czasem robie i czuje... moze to wynik indywidualnego podejscia do kazdej sprawy, mimo iz schemat jest ten sam? nie wiem, może... niech sobie G robi co chce... jego małpy, jego cyrk; a mi niezmiernie żal tego, że tak się to potoczyło...
Guldur - 2008-08-09, 21:17
zacznę tak dla rozluźnienia atmosfery jak ja sie w przedszkolu całowałem z dziewczynkami to zwierzak kręcił jeszcze ósemki w nocniku
Odnośnie rozpadów reaktywacji i innych rozważań zawartych w tym temacie:
weźmy takie The Doors - umarł Jim umarł zespół - sama muzyka nie tworzy całości. Do tego potrzebne są słowa, a do słów można dopasować muzykę. Do tej pory spinał to Magic i chwała mu za to - jest wielki jednak nie nie zastąpiony. W SN w moim przypadku zawsze najażniejsza była treść a muzyka to dodatek niosący pieśń. Równie dobrze mogę czytać teksty z kartki ( tylko zeby ktoś je mógł wydać w formie książki ). Zespół? Czego wy żądacie? żeby ludzie grali ze soba do końca świata i o jeden dzień dłużej? Opamietajcie się.
Żałość mnie ogarniała jak czytałem to co pisze PePe. Jaki koniec? Gdzie? Przy CLC? hahahahaha Jeśli nie potrafisz ewoluować lub zdjąć klapek z oczu to wybacz ale to Twój problem i nie wciskaj żenady ludziom. Zajmij się swoim życiem bo chyba nie jest uzależnione od istnienia zespołu. Jeśli tak to masz 4 płyty których możesz słuchać do swojego smutnego końca. Ja mam ich wiecej i liczę na wiecej więc jestem w dużo lepszej sytuacji
Sweet Noise żyje w sercach, w moim na pewno i tam pozostanie.
Małgosia - 2008-08-09, 21:31
| Guldur napisał/a: | | W SN w moim przypadku zawsze najażniejsza była treść a muzyka to dodatek niosący pieśń. Równie dobrze mogę czytać teksty z kartki ( tylko zeby ktoś je mógł wydać w formie książki ). |
W moim przypadku również, ale gdybym ja to powiedziała...
| Guldur napisał/a: | | Zespół? Czego wy żądacie? żeby ludzie grali ze soba do końca świata i o jeden dzień dłużej? Opamietajcie się. |
Myślę że każdy teoretycznie to rozumie, tyle że jeżeli przychodzi do praktyki to granie do końca.... byłby idealnym rozwiązaniem
Trudno się pogodzić z pewnymi sprawami, to też w sumie normalne
| Guldur napisał/a: | Jeśli tak to masz 4 płyty których możesz słuchać do swojego smutnego końca. Ja mam ich wiecej i liczę na wiecej więc jestem w dużo lepszej sytuacji |
Biedny PePe A myślałam że to ja mam skłonności masochistyczne
| Guldur napisał/a: | | Sweet Noise żyje w sercach, w moim na pewno i tam pozostanie. |
Piękna puenta.
PePe mówi że ceni za to co było, a tego nic nie zmieni, a skoro to co jest teraz mu się nie podoba więc krytykuje, ale ja czasem też mam wrażenie że chce wyskrobać z serca to co miał, obrazy, przeżycia z dobrych czasów.
Jasne że będzie zaprzeczał
(Wielkie sorry Bracie, ale tu muszę się zgodzić z Guldurem)
kanapony - 2008-08-10, 15:37
a ja uważam, że nie ma o co się spierac, bo ludzie dzilą się na ~dwie kategorie:
- słowo
- muzyka
ktoś, dla kogo ważniejsze jest słowo będzie pasjami słuchał Grechuty, Kaczmarskiego, Nohawicy czy Turnaua, itp,,, a SN bez Glacy nie istnieje już dla niego
a ci od muzyki będą płakac po M i T
tak jest i nie rozstrzygniemy nigdy czy SN jest czy go nie ma, bo mając różne założenia dochodzi się do innych wniosków - a każdy słuszny (wg pierwotnych założeń)
dla mnie osobiście słowa nie są ważne, czasem nawet wolę jak woalista ryczy, wyje i charczy, i nie jestem w stanie zrozumiec słów - bo wokal to jeden z instrumentów
ponadto słowa często są fałszywe, naciągane - a robi się wszystko, by wyglądały na płynące z serca i mające przekaz... i to nie dotyczy tylko słów w muzyce, dookoła nas jest wiele fałszu dla różnego zysku czy poklasku
a dźwięki są piękne, melodia z nich zrozumiała dla każdego (na różne sposoby - wzrusza, wkurza...), niezależnie od światopoglądu czy języka
Guldur - 2008-08-10, 19:24
mylisz się co do sensu moich słów
słowo i muzyka tworzą harmonijną całość tyle, że nie zastąpisz poety gitarzystą, a gitarzystę innym tak.
I nie chodziło mi również o wskazanie podziału ludzi na takich i owakich.
Cały sens polega na tym, że doputy dopuki jest chociaż jedna osoba działajaca jako Sweet Noise to nic się nie skończyło.
Przytoczyłem przykład The Doors nie bez powodu. Kiedy umarł Jim Morrison zespół nagrał jeszcze 2 płyty jednak zdali sobie sprawę z tego, że bez Jima nie ma The Doors i wtedy zespół zakończył istnienie - nikt już nie działał pod tym szyldem. SN jak narazie nie zakończyło działalności a jeśli tak sie stanie fani pozostaną. Niektórzy beda mieli 4 płyty, inni 6 lub wiecej, jeszcze inni bedą nadal słuchać muzyki tworzonej przez Glacę lub jakiegoś zespołu, w którym na gitarze będzie grał Magic.
Jedyne co mi sie nie podoba to obrażanie ludzi za to, że nie spełnili czyichś niskich oczekiwań.
kanapony - 2008-08-10, 23:37
| Cytat: | | Kiedy umarł Jim Morrison zespół nagrał jeszcze 2 płyty jednak zdali sobie sprawę z tego, że bez Jima nie ma The Doors i wtedy zespół zakończył istnienie - nikt już nie działał pod tym szyldem |
obstawiamy, ile płyt G wyda pod szyldem SN zanim stanie się jasne, że to był koniec?
| Cytat: | | że nie zastąpisz poety gitarzystą, a gitarzystę innym tak. |
albo mówimy o wokaliście i gitarzyście
albo o poecie i kompozytorze
zdecyduj się, bo jednego pana gloryfikujesz a drugiego sprowadzasz do roli brukowego grajka
a to dowód:
| Cytat: | | słuchać muzyki tworzonej przez Glacę lub jakiegoś zespołu, w którym na gitarze będzie grał Magic. |
Amat3uR - 2008-08-11, 00:32
Pierdolenie. Iron Maiden, Slayer, Faith no More, masa zespołów potrafiła przetrwać zmianę głównych kompozytorów. Pewno, są i przypadki, gdzie eksperyment się nie powiódł, ale to,że Magica nie ma nie oznacza końca SN. Za to, jak dla mnie, marketingowo uśmierca tę kapelę sam G. Jego wybór.
Guldur - 2008-08-11, 00:44
| Cytat: | | Cytat: | | że nie zastąpisz poety gitarzystą, a gitarzystę innym tak. |
albo mówimy o wokaliście i gitarzyście
albo o poecie i kompozytorze
zdecyduj się, bo jednego pana gloryfikujesz a drugiego sprowadzasz do roli brukowego grajka
a to dowód:
| Cytat: | | słuchać muzyki tworzonej przez Glacę lub jakiegoś zespołu, w którym na gitarze będzie grał Magic. |
|
kompozytorem to kochana Chopin był i Mozart
Jak Magica będa inni gitarzyści grać to go nazwę kompozytorem
i nikogo nie sprowadzam na bruk - nadal nic nie rozumiesz tylko przelewasz z próżnego w puste
Amator dobrze napisał
kanapony - 2008-08-11, 01:14
=================================
===========================
poniosło mnie
nie mnie oceniac talent
Guldur - 2008-08-11, 01:19
hahaha
kto kogo na bruk sprowadził?
Xavier - 2008-08-11, 01:33
coz Glaca napisal na blogu ze wroci z SN jesli ze tak powiem zywiol go nie zmiecie.
trzeba byc dobrej mysli i pier**lic ten polski nalog skutecznego narzekania
eN - 2008-08-11, 16:01
| Xavier napisał/a: | coz Glaca napisal na blogu ze wroci z SN jesli ze tak powiem zywiol go nie zmiecie.
trzeba byc dobrej mysli i pier**lic ten polski nalog skutecznego narzekania |
wódki mu dać !
wreszcie ktoś myśli jak ja
Xavier - 2008-08-11, 16:36
| eN napisał/a: |
wódki mu dać !
|
a poprosze.browar sie konczy
Małgosia - 2008-08-11, 16:51
| Amat3uR napisał/a: | | Pierdolenie. Iron Maiden, Slayer, Faith no More, masa zespołów potrafiła przetrwać zmianę głównych kompozytorów. Pewno, są i przypadki, gdzie eksperyment się nie powiódł, ale to,że Magica nie ma nie oznacza końca SN. Za to, jak dla mnie, marketingowo uśmierca tę kapelę sam G. Jego wybór. |
A ja się zgadzam z tym Panem!
Tyle że i trochę z Xavieram, bo narzekać strasznie nie będę, bo cały czas mam jeszcze nadzieję
Xavier - 2008-08-11, 17:00
napisal ze bedzie? napisal.
pytanie tylko w jakim skladzie i czy napewno pod dokladnie tym samym szyldem.
narzekac bysmy mogli gdyby ciagnal to tak jak teraz od czasow CLC.obiecal, zobaczymy
w skrocie bedzie to bedzie, nie to nie.
osobiscie rzecz jasna wolalbym zeby bylo
Guldur - 2008-08-11, 18:41
| kanapony napisał/a: | =================================
===========================
poniosło mnie
nie mnie oceniac talent |
nie ładnie tak zmieniać posta żeby nie było wiadomo o co chodzi w nastepnym hehe ale tak poniosło cie trochę i ważne że o tym wiesz
kanapony - 2008-08-11, 21:11
| Guldur napisał/a: | nie ładnie tak zmieniać posta żeby nie było wiadomo o co chodzi w nastepnym hehe ale tak poniosło cie trochę i ważne że o tym wiesz |
ponieśc może każdego, ale nie każdemu dana cnota zauważania tego
zresztą Twój wpis "kto kogo..." nijak miał się do mojego wpisu, który wymazałam
a była to czysta złośliwośc pod adresem G
a facet nic mi złego nie zrobił, wręcz przeciwnie - kilka miłych chwil z piosenkami jego współautorstwa przeżyłam
a nawet, ktoś kto by mnie przeczytał a potem Ciebie - chyba by żadnego związku pomniędzy naszymi wpisami nie widział
moim zdaniem Twoje słowa odnoszą się do mojego wcześniejszego postu, tak?
Xavier - 2008-08-12, 02:21
dlugo czytalem ten temat nie odzywajac sie praktycznie wcale.
ludzie czekacie na plyte SN czy Glacy ?
przy okazji mowie ze jak dla mnie SN nie istenieje bez charyzmy glacy.tego musi sie gosc nauczyc na nowo jesli chce nas zafascynowac.
ciagle sie klocicie jak jest jak moze byc co ktos spierdolil co mozna spierdolic.typowa polska natura.ponarzekac.na cokolwiek
Triptic to niedokonca SN w glebi chyba kazdy sie zgodzi.nie ta muzyka nie ten styl(wiem Glaca lubi eksperymenty) glaca nagral cos innego.
nie wiem jak wszystkim ale jak dla mnie Sweet Noise to zawsze bedzie CLC i utwor Patrz.to jest wyznacznik
i starsze plyty jak i Revolta sie do tego w jakis sposob stosuja.Triptic ? nie. moze tylko Chaos.poza tym to zupelnie cos innego.wola Glacy
czekam na maly powrot.caly projekt polsko-japonski 'Serce' daje mi troche nadzieji.coniektore momenty coponiektorych kawalkow maja cos z SN.moze to tylko moje odczucie moze fakt.w takiej nadzieji sie utrzymuje
ludzie nie narzekajcie.blagam was.
teraz jedyna osoba chyba ktora ma najwiecej wspolnego z SN to wlasnie Glaca.bo kto inny
facet chcial se odetchnac moze troche, chociaz sam nie wiem od czego.moze mial dosc Polski na jakis czas.
tyle wywodow.
calm down.
Guldur - 2008-08-12, 13:16
| kanapony napisał/a: | | Guldur napisał/a: | nie ładnie tak zmieniać posta żeby nie było wiadomo o co chodzi w nastepnym hehe ale tak poniosło cie trochę i ważne że o tym wiesz |
ponieśc może każdego, ale nie każdemu dana cnota zauważania tego
zresztą Twój wpis "kto kogo..." nijak miał się do mojego wpisu, który wymazałam
a była to czysta złośliwośc pod adresem G
a facet nic mi złego nie zrobił, wręcz przeciwnie - kilka miłych chwil z piosenkami jego współautorstwa przeżyłam
a nawet, ktoś kto by mnie przeczytał a potem Ciebie - chyba by żadnego związku pomniędzy naszymi wpisami nie widział
moim zdaniem Twoje słowa odnoszą się do mojego wcześniejszego postu, tak? |
nie jednak jeśli wolisz tak myslec to masz do tego pełne prawo
Małgosia - 2008-08-12, 17:34
| Xavier napisał/a: | | Triptic to niedokonca SN w glebi chyba kazdy sie zgodzi. |
Nie
| Xavier napisał/a: | Sweet Noise to zawsze bedzie CLC i utwor Patrz.to jest wyznacznik
i starsze plyty jak i Revolta sie do tego w jakis sposob stosuja.Triptic ? nie. moze tylko Chaos.poza tym to zupelnie cos innego.wola Glacy |
Oczywiście możesz uważać Patrz za wyznacznik, ja również kocham ten kawałek, ale ludzie...
Jak pofarbuję włosy na zielono, to dalej będę ja! Jednym się spodobam, pewnie większości nie, ale to będę ja!
Zmiana nie oznacza końca! (przynajmniej nie musi)
Xavier - 2008-08-12, 17:38
zle to zinterpretowalas.
ja nie mowie ze to koniec SN.mowie tylko ze ta plyta ma w sobie najmniej SN ze wszystkich plyt.
poza tym to tylko moje nic nie znaczace opinie i nikt nie musi ich popierac
Małgosia - 2008-08-12, 17:41
No jasne że każdy może, ale jeżeli piszesz: "w glebi chyba kazdy sie zgodzi" to się burzę
Xavier - 2008-08-12, 19:17
| Małgosia napisał/a: | No jasne że każdy może, ale jeżeli piszesz: "w glebi chyba kazdy sie zgodzi" to się burzę | my bad
Guldur - 2008-08-12, 19:53
| Xavier napisał/a: |
Triptic to niedokonca SN w glebi chyba kazdy sie zgodzi.nie ta muzyka nie ten styl(wiem Glaca lubi eksperymenty) glaca nagral cos innego.
nie wiem jak wszystkim ale jak dla mnie Sweet Noise to zawsze bedzie CLC i utwor Patrz.to jest wyznacznik
i starsze plyty jak i Revolta sie do tego w jakis sposob stosuja.Triptic ? nie. moze tylko Chaos.poza tym to zupelnie cos innego.wola Glacy
|
moim zdaniem TheTriptic jest jak najbardziej SN a od Respect dzieli go droga ewolucji - piękna, burzliwa, chaotyczna, pełna uniesień, smutku, gniewu, marzeń, potęgi, dumy, harmonii..
która z płyt była taka sama jak poprzednia, która była inna?
kawłki udostępniane na MySpace - My Codename moge słuchać godzinami tak jak Godność, Gniew, Bruk, Ilu jeszcze, W imie Boga, Będę trwał, Patrz, Manipulacja, Revolta, Patch, Without, In the name, czy pozostałe utwory
Wszystko to Sweet Noise
Mi - 2008-08-12, 22:21
omg przeczytalam wszystko
za duzo napisaliscie
a i tak podpisze sie na razie pod postem amatora...
ja czekam
cierpliwa jestem^^
i wierze ze jeszcze bede sie wydzierac na koncertach SN niezaleznie od skladu, najwyzej bede klac i plakac ze to co bylo juz nie wroci...
PePe - 2008-08-12, 23:37
wróciła córa marnotrawna...
znów zostałem tym złym i niedobrym, który jest generalnie uosobieniem wszelkiego; proszę uprzejmie szanownych adminów o zmianę rangi z pipy na skur**ela nadwornego...
ktoś tu chyba nie zatrybił co autor miał na myśli; tryptyk to dobry album, podoba mi się, a po premierze długo nie potrafiłem się znim rozstać; jednak dla mnie faktem niezaprzeczalnym jest to, że SN takim jakim było już nie ma (co więcej całkiem możliwe nigdy go nie było, a obraz który znamy to tylko... właśnie... obraz...) a to co jest to coś zupełnie innego;
nie dalej jak w sobote miałem ciekawą dyskusję na temat Slipknota; jeśli ktoś nie wie, to na dniach wychodzi nowy album chłopaków z Iowy; po przesłuchaniu próbek materiału z tego albumu już wiem, że niewiele ma to wspólnego z klasycznym Slipknotem; czy teraz naturalnym jest, że kapele odwracają się plecami od tego co grały i zaczynają iść w inną stronę? no nie wiem...
w tym wypadku Slipknot idzie bardziej wstronę coreyowego Stone Sour i mimo, że jeszcze w tych kawałkach jest mnóstwo typowo slipknotowych zagranek (pewne charakterystyczne zawodzenia gitar czy praca perkusji) to jest już to ewidentnie kapela grająca lżejszą i bardziej melodyjną muzykę; za każdym razem widząc coś takiego zadaję sobie pytanie - czy to jest to samo? czy ten twór jest kontynuacją czy nową postacią?
i tutaj jeszcze chyba nie zaszła taka poważna zmiana, by mówić o końcu Slipknota jakiego znamy, ale na pewno jest to już duże odstępsto od tego co mieliśmy;
jednak nawet gdybym gdzieś tam sobie uznał, że to coś zupełnie nowego i w sumie wolalłbym tego słuchać jako nowego projektu, a nie czegoś łączonego z tym co było, to jeszcze nie znaczy, że będę pluł na to co nowe; nie pluję i nigdy nie plułem; nie jestem smutnym masochistą mającym 4 albumy; jak mnie najdzie to puszcze sobie tryptyk, odgrzebie niepublikowane utwory, a czasem nawet revolte przetłukę po odtwarzaczu; to moje gusta, moje guściki; ten nowy slipknot na pewno będzie w moim odtwarzaczu mocno gwałcony, bo dobrze się tego słucha; a że to już inna bajka od Slipknota którego polubiłem, to już właśnie inna historia;
kur*a... "tak bardzo czuję, że odstaję, że nie pasuję"
hehehe ;/
longas - 2008-08-12, 23:48
| PePe napisał/a: | | odgrzebie niepublikowane utwory, |
np. ?
kanapony - 2008-08-13, 00:04
| Małgosia napisał/a: | Jak pofarbuję włosy na zielono, to dalej będę ja! Jednym się spodobam, pewnie większości nie, ale to będę ja!
Zmiana nie oznacza końca! (przynajmniej nie musi) |
nie chciałam dalej tego ciągnąc... ale taka mnie naszła myśl:
bo zmiana koloru włosów to powierzchowna zmiana
a jakby Ci Małgosiu przeszczepili mózg - to czy Twoje ciało z innym nadal będzie Tobą? a może będziesz w tamtym drugim ciele?
a może będą dwie Małgosie wtedy??
więcej nie będę, obiecuję
Małgosia - 2008-08-13, 00:12
PePe.
Nie wiem czy dobrze rozumiem Twoje słowa, bo z nich wynika że niemal każda kapela na przestrzeni wielu lat grania, musiałaby kilkakrotnie zmieniać nazwę.
"Strary jak to, nie pamiętasz Więdnących Goździków, wcześniej znanych jako Krejzolów, a w latach 90. jako Kurze Mózgi, zaczynali pod nazwą Gumka Do Gaci"
Kanapony
Fakt, nie warto tego ciągnąć, bo tak naprawdę, wszystko opiera się na tym za jaką część ciała uznać wyżej wymieniony problem, dla jednych to serce, mózg dla innych nerka a może dla kogoś mały palec u nogi.
the end
PePe - 2008-08-13, 18:54
hehe... nie w tym rzecz... moze ja sie niejasno wyrazilem; tu zaznaczylem, ze np nowa plyta slipknot mocno odstaje od tego co bylo na poczatku ich kariery, jednak nadal jest mnostwo charakterystycznych cech dla tej kapeli; przede wszystkim sklad nie ulegl deformacji; a co zostalo z SN poza tekstami Glacusia?
boruta - 2008-10-29, 10:25
Zajrzałem tu po dłuższej przerwie ....by zobaczyć , przeczytać, czy mój ukochany band żyje i jak czytam co piszecie stwierdzam, że umarł. Jak zwykle polskie klimaty ... są tu ludzie którzy którzy mają prawo być mądrzejsi od innych ich prawda jest prawdą ostateczną i jedynie słuszną.... Jak ja słuchałem to Ty na nocniku siedziałeś , he he człowieku to słuchaj Kiepury bo go słuchało wielu starszych. Odbieranie muzyki to przeżycie osobiste i każdy ma prawo odbierać inaczej i myśleć inaczej o odejściu Magica - HT ..... Ludzie dajcie sobie na luz ....Jakby nie było totrzy postacie które kształtowały ten zespół i stanowiły o jego sile , odejście dwóch osób o czymś świadczy..... Możecie mnie teraz zbutować , zglanować jeb*** mnie to bo tu juz nie musze zaglądać ale szanujcie ludzi którzy chcą tu być i też mają prawo do swoich wypowiedzi i nikt nie ma prawo mówić że jego prawda jest ostateczna i jedynie słuszna ...dla mnie SN to Glaca , Magic , Henry i X z CLC - ta płyta mnie poraziła i ją kocham i tego mi nikt nie zabierze .... no to pa i szanujcie społeczność która tu zagląda i wyrosła ....są bandy których fora nie żyją ....a SN ma specyficzną grupe różnych fanów już byłem świadkiem upadku jednego forum SN .....
ja-kaś - 2008-10-30, 20:16
------------
KaSiaaaa - 2009-01-06, 17:19
Jaki koniec? Ja się pytam jaki koniec?!
Cierpliwie czekałam tyle czasu, poczekam drugie tyle
Pozdrawiam!
Przemek - 2009-01-06, 17:30
Widzę, że prawie na bieżąco
PePe - 2009-01-06, 18:08
Niektórzy tak już się przyzwyczaili, że uważają, że "fanostwo" polega na czekaniu... ktoś ją oświeci?
Małgosia - 2009-01-06, 18:50
A co masz lepszego do roboty? Z resztą i tak nie masz wpływu, jesteś skazany na czekanie!
KaSiaaaa - 2009-01-06, 21:00
A przepraszam, co mi szkodzi poczekać? Mam co robić, nie narzekam, a jak wyjdzie coś nowego ze strony SN, to będzie tylko dodatkowa niespodzianka...
PePe - 2009-01-07, 19:00
właśnie rzecz w tym, że cały czas mamy niespodzianki...
niespodzianka w postaci braku strony
niespodzianka w postaci braku teledysków
niespodzianka w postaci braku koncertów
niespodzianka w postaci braku sensownej promocji
niespodzianka w postaci braku podstawowego gracza w kapeli
niespodzianka w postaci braku składu zespołu
niespodzianka w postaci braku informacji czy SN zajmie się teraz electro, house'm czy disco polo
sporo niespodzianek jak na jedną kapelę
Momus - 2009-01-08, 17:58
narzekasz jak kaczyński na tuska... każdy już to słyszał ale ty dalej swoje. Będzie to będzie, nie to nie. proste jak wiązanie butów.
PePe - 2009-01-08, 18:05
kazdy slyszal, nie kazdy rozumie
KaSiaaaa - 2009-01-08, 18:29
Pojawiłam się i jakie poruszenie wywołałam
X - 2009-01-08, 18:45
Do czasu reaktywacjii ja sie przerzucam na ,,fanostwo" Acid Drinkers....
gochahh - 2009-02-24, 07:37
| X napisał/a: | Do czasu reaktywacjii ja sie przerzucam na ,,fanostwo" Acid Drinkers.... |
ja też
QunZ - 2009-05-30, 21:36
Tylko czy reaktywacja jest realnym marzeniem...
morfix - 2009-05-31, 20:19
Oczywiście, że jest to realne.
Nawet taki ekscentryk jak Glaca musi z czegoś żyć, a jakoś nie widzę G w normalnej, schematycznej pracy. On ma swój świat i kocha muzykę. To ona pozwala mu się wyrazić, wykrzyczeć swoje frustracje i określić siebie. Dzięki niej zachowuje równowagę... i ma na chleb.
Tak więc prędzej czy później spodziewam się zobaczyć/ usłyszeć go w jakimś nie wątpliwie ciekawym muzycznie przedsięwzięciu.
X - 2009-08-27, 01:25
słuchajcie....nie wiem jak interpretować opis SN z myspace ale chyba sie cos kur*a zaczyna dziać dobrego!
Amat3uR - 2009-08-27, 08:23
Chciałbym mieć Twój entuzjazm, serio Niestety, zapowiedzi i opisów itd. to już trochę było, poczekam na konkrety
Małgosia - 2009-08-27, 11:13
Nie bardzo rozumiem, o to zdanie z workingiem chodzi?
Amat3uR - 2009-08-27, 11:24
Tudzież get up, stand up, sam nie wiem. No cóż, zobaczymy Ja oczywiście życzę jak najlepiej SN a płytkę pewno i w ciemno bym kupił
Małgosia - 2009-08-27, 12:43
No ja też, ale generalnie to co widziałam na MS to trochę mało żebym się od razu podnieciła
PePe - 2009-08-27, 22:36
| Małgosia napisał/a: | No ja też, ale generalnie to co widziałam na MS to trochę mało żebym się od razu podnieciła |
potwierdzam... erekcji u siebie również nie zauważyłem; kciuki trzymam, ale jakoś w konkretne zmiany nie wierzę;
X - 2009-08-27, 23:47
ludzie małej wiary....nie od dziś z resztą
nie dostaliśmy żadnej informacji o pracach na albumem ale dla mnie sam fakt tego, że G nie skreślił jeszcze projektu SN jest pozytywny.
uważam z resztą, że jesli SN się reaktywuje to zmiany personalne wyjdą tylko na korzyść.:) Tryptyk podniósł wysoko poprzeczkę....dlatego tym bardziej ciekaw jestem co będzie jeśli coś będzie.
Małgosia - 2009-08-28, 00:00
Reaktywuje? A ktoś oficjalnie powiedział: "Panie, Panowie, Sweet Noise nie istnieje"?
Zmiany personalne? Osobiście uważam, że skłonności G to eksperymentowania i tym samym do artystycznej nieobliczalności (nie jest to zarzut) sprawi, że nie zwiąże się na dłużej z żadnym składem.
Pozytywnie że nie skreślił SN? Haha, wybacz, ale gdy wracam do domu ze spaceru to nie ogarnia mnie euforia z powodu, że nie wdepnęłam w gówno! Optymista z Ciebie, nie chciałabym powiedzieć że naiwny, bo jakąś tam nadzieję sama też posiadam.
Na razie chyba z niczego bijemy pianę
X - 2009-08-28, 00:18
| Małgosia napisał/a: | | Reaktywuje? A ktoś oficjalnie powiedział: "Panie, Panowie, Sweet Noise nie istnieje"? |
a po co miał mówić coś co jest oczywiste? był wpis na blogu, ktory wyraźnie sugerował ,,zawieszenie działalności" na rzecz solowych rzeczy. i tyle informacji w zupełności wystarczy.
| Cytat: | | Zmiany personalne? Osobiście uważam, że skłonności G to eksperymentowania i tym samym do artystycznej nieobliczalności (nie jest to zarzut) sprawi, że nie zwiąże się na dłużej z żadnym składem. |
Glaca sam nowej płyty nie zrobi....potrzebuje ludzi. gdzieś tam przewinęło się nazwisko Steve Duda, G bardzo gościa szanuje i widziałby go na producenta. stały skład mnie tez nie obchodzi i też uważam, że taktyka częstej zmiany składu jest w efekcie pozytywna, bo mamy większą różnorodność brzmienia, przy zachowaniu tej samej mocy.
| Cytat: | Pozytywnie że nie skreślił SN? Haha, wybacz, ale gdy wracam do domu ze spaceru to nie ogarnia mnie euforia z powodu, że nie wdepnęłam w gówno! |
po pierwsze...nie wiem gdzie u mnie widzisz euforię? przypominam, że użyłem sformułowania typu ,,nie bardzo wiem jak to interpretować ale..."
po drugie ...wyobraź sobie, że ja wracając ze spaceru cieszę się z rzeczy, na które niektórzy ludzie nawet nie zwracają uwagi. może tez spróbuj?
Małgosia - 2009-08-28, 01:04
| X napisał/a: |
Glaca sam nowej płyty nie zrobi....potrzebuje ludzi. gdzieś tam przewinęło się nazwisko Steve Duda, G bardzo gościa szanuje i widziałby go na producenta. stały skład mnie tez nie obchodzi i też uważam, że taktyka częstej zmiany składu jest w efekcie pozytywna, bo mamy większą różnorodność brzmienia, przy zachowaniu tej samej mocy. |
Niby wszystko ok, tylko zdaje się że nie zauważasz długoterminowych efektów eksperymentowania z różnymi ludźmi. Daleko nie szukaj - The Triptic Muza genialna, to fakt, ale koncertów brak. Myślisz, że gdyby G. siedział w studiu w PL i nagrywał z jakimiś polskimi muzykami to byłoby inaczej? Osobiście twierdzę, że tak.
A tak? G pojeździł sobie po świecie, nawdychał się inspiracji, spotkał ciekawych ludzi, całkowicie różnych, zrobili coś fajnego. I nie przez życiowy pesymizm, tylko przez realne ocenie sytuacji przeczuwałam, że sprowadzenie, a raczej zebranie tych ludzi razem, by zagrać choć jeden koncert będzie bardzo trudne.
No i co? Miał ludzi? Miał. Świetnych wręcz oceniając efekt.
Jeżeli Ciebie zadowala jedynie wydawanie krążków to ok.
Osobiście nie chodzi mi tylko o koncerty same w sobie, ale raczej o to co z nimi się wiążę, czyli: kontakt z publiką, niejako okazanie szacunku przez zagranie na żywo, no i hmm... pokazanie że skład jest, istnieje. Śmieszne, ale tego nam chyba też nam trzeba.
Może słabo się znam, ale nie mogę sobie przypomnieć nazwy ani jednej szanowanej kapeli której jedyną oznaką egzystencji jest wydawanie płyt
X - 2009-08-28, 01:29
już dawno temu zastanawiałem się czy gdybym miał wybierać to wolałbym ,,pierwotny Tryptyk" i koncerty czy ,,afrykański Tryptyk" i koncertów brak. zdecydowanie wybieram opcję drugą ale tylko dlatego, że innych opcji nie ma, a mogły być. wcale nie uważam, że współpraca z zagranicznymi ludźmi oznacza brak koncertów....to że tak wyszło to nie znaczy, że jest to regułą.:) powiem więcej....myślę, że w przypadku SN powody były bardziej skomplikowane niż nam się wszystkim wydaje.
nie wiem czemu twierdzisz, że współpraca z zagranicznymi ludźmi wyklucza granie live?...G chciał stworzyć osobny skład specjalnie na koncerty i to był dobry pomysł. a że plany sie zmieniły to już zupełnie inna para kaloszy....nie oznacza to, że nie było to wtedy możliwe do zrealizowania.
jasne, że brakuje mi koncertów....ale z drugiej strony uważam, że Glaca dobrze zrobił ruszając w świat. co prawda wolałbym, żeby zrobił to z mocnym składem w celu promocji Tryptyku ale mimo wszystko uważam, że ma prawo walczyć o swoje marzenia. nasze polskie podwórko stało się dla niego za małe, osiągnął na nim chyba wszystko co tylko zespół grający muzykę alternatywną może osiągnąć i nic dziwnego, że chce realizować się teraz za granicą, poznawać innych ciekawych muzyków itp. chciałbym, żeby mu się udało. a co do koncertów to wierzę, że ,,come back" nastąpi w najmniej oczekiwanym momencie.
Małgosia - 2009-08-28, 01:43
| X napisał/a: | nie wiem czemu twierdzisz, że współpraca z zagranicznymi ludźmi wyklucza granie live?...G chciał stworzyć osobny skład specjalnie na koncerty i to był dobry pomysł. a że plany sie zmieniły to już zupełnie inna para kaloszy....nie oznacza to, że nie było to wtedy możliwe do zrealizowania. |
Nie uważam że coś się wyklucza, że nie jest możliwe itd.
Jedak tego wszystkiego nie było.
I tyle.
A gdybać sobie możemy
Amat3uR - 2009-08-28, 08:27
X, musisz przestać tłumaczyć Glacę. OCZYWIŚCIE, że Piotr miał prawo zrobić to, co zrobił, "walczyć o swoje marzenia". To oczywista oczywistość. Tyle że te inne marzenia, poza Sweet Noise, zupełnie niektórych z nas nie ciekawią. Dla mnie po świetnym The Triptic nie wydarzyło się już praktycznie nic. My Riot i Serce były jak dla mnie ciekawostkami i niczym więcej. Więc....
X - 2009-08-28, 12:02
Amator - ja też w pierwszej kolejności jestem fanem Sweet Noise, a dopiero potem ,,ciekawostek". jako fana tej kapeli chyba nic bardziej by mnie nie ucieszyło jak podróż mocnego składu z Tryptykiem za granicę....myślę, że ten album może bez żadnych kompleksów stawać w szranki z innymi zachodnimi projektami. tymczasem tak jak mówisz po premierze płyty dalszych kroków brak albo były znikome....ale każdy z nas ma wybór. można postawić krzyżyk albo czekać na powrót.
mnie sie wydaje, że te solowe projekty, poza chęcią spełnienia swoich muzycznych fascynacji, które nie do końca idą w parze z SN, są tak naprawdę sposobem na przetrwanie trudniejszego okresu, by w końcu nabrać sił i zaprezentować światu swoją najmocniejszą stronę - odnowiony SN podparty wcześniejszymi dokonaniami.
zobaczymy jak będzie....możemy tylko czekać. ja tam jestem dobrej myśli.
Momus - 2009-08-28, 22:42
ja SN kochałem za koncerty, a więc moja miłość nieco oziębła. cierpliwie poczekam ale cudów się nie spodziewam.
PePe - 2009-08-31, 12:14
| X napisał/a: | | nasze polskie podwórko stało się dla niego za małe, osiągnął na nim chyba wszystko co tylko zespół grający muzykę alternatywną może osiągnąć i nic dziwnego, że chce realizować się teraz za granicą, poznawać innych ciekawych muzyków itp. |
tia... opinię kapeli która zeszła na psy, wręcz się zeszmaciła, zaczęła wydawać coś zupełnie sprzecznego z początkiem swojej historii, tworząc historie bliższe dadaizmowi i jamowaniu niż regularnym albumom; tak naprawdę Tryptyk dobrze przyjęty był w bardzo małym gronie, więc czy aby na pewno uznać to za sukces? (patrz: Ghetto i jego żywot w Europie)
X, tak naprawdę tutaj mówisz o rzeczach, które są czystą abstrakcją; zmiana składu jest receptą na świeżość? przecież tor wiecznie nadawał G, to on tutaj był alfą i omegą; kiedy wybiegł w rejony, które nie pasowały drugiemu członowi SN - podziękowali sobie; sądzisz, że brak Magika, a udział ludzi zza granicy jest jedynym wyznacznikiem świeżości? kapela potrzebuje silnego fundamentu, podstawy, bazy, na której będzie działać; można jeździć po świecie, spotykać ludzi, nagrywać z nimi... ale co z tego? serce? noise.inc? my riot? co z tego mamy? 3 profile na myspce + płytkę trzasków... na tym Ci zależy? jak widać takie postawienie sprawy dla nas, słuchaczy, w ogóle nie niesie żadnego komfortu; brak regularnych albumów, brak koncertów, brak wiadomości z życia kapeli;
historia sn pomiędzy Respektem a CLC przynajmniej była w jakimś stopniu klarowna. Zadawano sobie pytania "kiedy album" a nie "czy jeszcze będzie jakiś album"; obecnie nie wiadomo nic, a jak podejście Glacy do nowego albumu SN będzie podobne jak do projektow majspejsowych i rozwinie się idea pracy ala Tryptyk to jedyne co zobaczysz to kolejne konto na wspomnianym portalu;
Amat3uR - 2009-08-31, 12:21
W jednym się mylisz: Triptic, o ile wiem, sprzedał się bardzo dobrze a i recenzje były bardzo pozytywne.
X - 2009-08-31, 13:26
| PePe napisał/a: |
tia... opinię kapeli która zeszła na psy, wręcz się zeszmaciła, zaczęła wydawać coś zupełnie sprzecznego z początkiem swojej historii, tworząc historie bliższe dadaizmowi i jamowaniu niż regularnym albumom; tak naprawdę Tryptyk dobrze przyjęty był w bardzo małym gronie, więc czy aby na pewno uznać to za sukces? (patrz: Ghetto i jego żywot w Europie) |
po pierwsze : kiedyś czytałem wywiad, w którym dziennikarz wprost spytał się Glacy dlaczego SN nie jest następnym, po Vaderze i Behemocie bandem który podbił zachód....G zrzucił winę na brak profesjonalistów od promocji za czasów Getta i KW...to tak apropo tego Twojego ,,żywiołu w Europie".
po drugie : gadałem z dwoma realizatorami : pierwszy sie specjalizuje w ciężkim brzmieniu, drugi w muzyce pop. obaj byli zachwyceni Tryptykiem....jeden powiedział, że sie będzie ,,doktoryzował z tej płyty", drugi, że ,,ta płyta to wydarzenie". to są ludzie, którzy patrzą na muzykę okiem producentów, więc dla mnie bardziej wiarygodne jest zdanie kogoś kto od kilkunastu lat zajmuje się produkcją dźwięku, zna rynek, wie co graja młode zespoły, ma rozeznanie o nowych trendach itd niż wieczne pretensje ludzi, którzy nie kumają, że nie mają prawa oczekiwać, że ktoś bedzie grał tak jak im się podoba. kim był by Glaca, gdyby ciągle wbrew sobie nagrywał kolejne imitacje Getta czy KW? ile masz przykładów kapel, które popadły w rutynę i zapierdalają cały czas na tym samym farmazonie? te same patenty.... to by była dopiero komercha, bo grałby to co oczekują chlebodawcy. zawsze śmieszyli mnie ludzie, ktorym wydawąło się, że to oni wynieśli SN na szczyt więc zespół w dożywotniej wdzięczności ma obowiązek wpasowywać się w ich, co tu dużo gadać....monotonne gusta, ograniczone jedynie do dwoch gitar, perki i wokalu. zasada prosta. nie podoba sie to nie słuchaj...po co bić pianę?
jedni będą wielbić 3 płyty SN a ja będę wielbił ich 6, bo mimo, że wychwalam nowe to jednak stare też mi sie podobają. no więc kto na tym lepiej wychodzi? może właśnie SN to nie jest zespół dla metalowców tylko własnie dla takich ludzi, którzy jarają się energią, będącą wspólnym mianownikiem wszystkich płyt, niezależnie od gatunku. dla takich co tak samo jak ,,W imę Boga" jarają się ,,nie było" z górniak. może własnie dla takiej publiki gra Sweet Noise.
Nergal kiedyś dobrze powiedział :
,,Ha, znając tych twardogłowych black metalowców, prawdopodobnie za największe osiągnięcia mojego zespołu uznają nasze demówki albo coś jeszcze innego, co brzmi chujowo i jest nieprofesjonalnie wydane, taki to już urok tego undergroundu... "
i to ma idealne potwierdzenie w przypadku SN...ludzie zachwycają się Respectem, podczas gdy sam Magic mówił, że jest to płyta nagrana po prostu źle, nieprofesjonalnie i że teraz nagraliby ją dużo lepiej, bo nabrali doświadczenia...
| Cytat: | | sądzisz, że brak Magika, a udział ludzi zza granicy jest jedynym wyznacznikiem świeżości? |
oczywiście, że nie jedyny....toć jednak ,,magikowy Tryptyk" był angielskim CLC, natomiast to co dostałem po współpracy z ludźmi zza granicy jest o wiele ciekawsze. moim zdaniem.
| Cytat: | | kapela potrzebuje silnego fundamentu, podstawy, bazy, na której będzie działać; |
zgadzam się ale :
| Cytat: | | można jeździć po świecie, spotykać ludzi, nagrywać z nimi... ale co z tego? serce? noise.inc? my riot? co z tego mamy? 3 profile na myspce + płytkę trzasków... na tym Ci zależy? |
mówiłem już, że to tylko ciekawostki....zależy mi na płycie SN, która MNIE ZASKOCZY! fundament o którym mówisz jest ważny i dobrze jest go mieć....można też łączyć te 2 rzeczy, czyli jeżdzić po świecie jako zespół, wtedy jest ideał i o tym pisałem wcześniej, bo można grac koncerty dla ludzi z zza granicy. jednak Tryptyk jest dowodem, że można nagrac dobry album bez kapeli....wystarczy człowiek z wizją i muzycy sesyjni. koncerty można grac z osobnym składem.
| Cytat: | | rozwinie się idea pracy ala Tryptyk |
jeśli ta idea przewiduje miejsce na koncerty to jestem za.
dlatego trzymam kciuki za powrót bo wierzę, że jest to możliwe a to co jest to przejściowe trudności.
Amat3uR - 2009-08-31, 13:38
| X napisał/a: |
| Cytat: | | kapela potrzebuje silnego fundamentu, podstawy, bazy, na której będzie działać; |
zgadzam się ale nie jest to warunek konieczny.
|
Jest. W przeciwnym razie masz wyłącznie sezonowe gwiazdy. Najlepszy przykład masz w The Triptic. Wyszedł, okazał się przebojem, zniknął, po wszystkim.
X - 2009-08-31, 13:39
| Amat3uR napisał/a: | | X napisał/a: |
| Cytat: | | kapela potrzebuje silnego fundamentu, podstawy, bazy, na której będzie działać; |
zgadzam się ale nie jest to warunek konieczny.
|
Jest. |
Heh....Amator mnie zacytował zanim poprawiłem posta.
tam poniżej argumentuję dlaczego tak uważam.
EDIT :
to, że Tryptyk tak się skończył to nie znaczy, że jest to regułą....przecież dużo jest artystów solowych, którzy grają live z rozbudowanym składem koncertowym.
co prawda historia muzyki pokazuje, że liderzy robiące solowe kariery często nie przeskoczyli tego co robili z macierzystym zespołem....to jednak każdy sam tworzy swoją historię i każdy ma szansę na bycie wyjątkiem od reguł.
Amat3uR - 2009-08-31, 13:56
X, nie mam nic przeciwko projektowi "Glaca" lub "TruHardcoreSound". Będzie śpiewał utwory Sweet Noise, własne, itd. Serio. Może mi się to spodoba (vide Triptic), może nie (vide Serce, itd.) Tyle że ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?
|
|